StartW Radiu 90

Nasza słuchaczka o smogu

Z Beatą z Pawłowic rozmawiała Małgorzata Kmieciak:

Nim słońce w dali zaszło
a była sroga zima
całkiem niewinny dymek
wydostał się z komina

gdyby był nieszkodliwy
rozproszył by się w chmurze
ale tak się złożyło
kolegów spotkał w górze

zaczęli się przechwalać
ja z drewna ja węglowy
ale trzeci  co z plastiku
naprawdę był morowy

mieszają się i biją
nie zważając na ludzi
w wyniku awantury
potężny smog się zbudził

smog wnet miał  głów tysiące
i zionął z czarnych paszczy
nasze  czyste powietrze
na własność  swą przywłaszczył

oczy szczypią nieznośnie
płuca kaszlem zanoszą
a smogu  czarne wstęgi
na drogach się panoszą

tu nawet nie pomoże
podstęp Szewca Dratewki
walka z nim długotrwała
naprawdę nie przelewki

zima ,wiadomo ,zimna
lecz gdy ciepłota spadnie
lepiej się grubiej ubrać
niż palić czym popadnie

trzeba wielkiej rozwagi
i wiedzy , O to chodzi
by sobie i sąsiadom
i Ziemi nie zaszkodzić.

Zostaw komentarz