kradzież

 

Napadu nie było, ale z kasy zniknęły pieniądze

Nawet na dwa lata może trafić do więzienia 29-latka, która powiadomiła policjantów o przestępstwie, do którego nie doszło. Pracująca w jednym z jastrzębskich sklepów kobieta twierdziła, że została napadnięta, a sprawca skradł ponad tysiąc złotych utargu. Okazało się, że do rozboju nie doszło, a ekspedientka sama wzięła pieniądze. Kobieta w ten sposób chciała zdobyć pieniądze na leczenie dzieci.