Walka ze smogiem. W gminach bez straży miejskiej, łamanie uchwały antysmogowej uchodzi płazem
"Dusząca bezkarność. Kontrola palenisk w województwie śląskim w 2024 roku". Tak nazywa się raport, który zaprezentowano w Straży Miejskiej w Rybniku. To podsumowanie kontroli, jakie prowadzono walcząc o czyste powietrze.

Szacowany czas czytania: 02:36
Z raportu wynika, że jednym z największych problemów pozostają gminy, w których nie funkcjonuje straż miejska. Mówi Janusz Piechoczek z Alarmu Smogowego.
Janusz Piechoczek: W tym ubiegłym roku, w którym analizowaliśmy gminy bez straży, przeprowadziły łącznie tych kontroli trzy razy mniej niż gminy, które posiadają straż. I tutaj widać doskonale tą dysproporcję. Od 2022 roku, 2023, 2024, nie ma wątpliwości, gdzie tych kontroli jest więcej, gdzie się przeprowadza. Nie da się tego nie podsumować w ten sposób, że jest straż, jest kontrola, nie ma straży – właściwie tej kontroli nie ma. Ta proporcja się niewiele zmienia. To jest zawsze to około 3-4 razy więcej kontroli ze strażą. Pomimo tego, że przypomnę, że tych gmin jest 1/3 w województwie w stosunku do 2/3 straży.

Tam, gdzie nie ma straży miejskiej, łamanie przepisów antysmogowych pozostaje bez żadnych konsekwencji
– dodaje Janusz Piechoczek.
W jakich miastach województwa śląskiego tych zgłoszeń było najwięcej?
Janusz Piechoczek: Najwięcej zgłoszeń to są Katowice, Ruda Śląska, Rybnik, Siemianowice, Bielsko, czyli raczej duże miasta. Ta część północna województwa i południowa – one zawsze wypadają nieco bladziej. Gorzej wygląda egzekwowanie przepisów antysmogowych i to też widać na przykładzie tej liczby zgłoszeń, bo ona wyraźnie niższa, to są czasami wartości poniżej jednego zgłoszenia na 1000 mieszkańców. Więc w skali roku, tak jak powiedziałem, mamy 30 gmin, gdzie nie było ani jednego zgłoszenia.
To kolejny raport potwierdzający, że to właśnie w Rybniku liczba kontroli jest zdecydowanie najwyższa. W 2024 roku było ich niecałe 3 tysiące.
Od wejścia uchwały antysmogowej w 2017 do 10 grudnia tego roku, straż miejska w Rybniku przeprowadziła ponad 17 tysięcy kontroli posesji. O konsekwencjach posiadania wciąż starych pieców mówi Arkadiusz Kaczmarczyk, komendant Straży Miejskiej w Rybniku.
Arkadiusz Kaczmarczyk: Nałożonych zostało ponad 1500 mandatów karnych. 1300 pouczeń, wniosków do sądu ponad 600. W trakcie czynności mamy w tym roku 95 spraw. Mandaty karne, jakie nakładaliśmy to były mandaty w wysokości 500 zł, czyli ten najwyższy mandat. On dotyczył i spalania odpadów i braku wymiany pieca. Przypadki pouczeń dotyczą takich sytuacji, gdzie mieszkaniec miał już podpisaną umowę przyłączenia do gazu, bądź przypadek, gdzie on już zakupił ten piec, ale musi czekać na montaż, instalatora.

W gminach bez straży wysokość mandatów wynosi od 20 do 100 złotych, więc na pewno nie działają odstraszająco – dodaje Janusz Piechoczek z Alarmu Smogowego i apeluje: „Od naszej odpowiedzialności zależy, czym oddychamy. Dbajmy o czystsze powietrze dla siebie i naszych dzieci.”
Smog w regionie kolejny raz dał o sobie znać. Normy były znacznie przekroczone