Przejdź do menu głównego Przejdź do treści

REKLAMA

Alior Bank odkłada 53 mln zł na Sprawy Kredytów Dawnych (SKD) – sektor bankowy pod presją nadchodzących roszczeń

Decyzja Alior Banku o zawiązaniu rezerwy w wysokości 53 milionów złotych na ryzyko prawne związane ze Sprawami Kredytów Dawnych (SKD) może oznaczać początek istotnych zmian w całym polskim sektorze finansowym. Choć temat ten nie budzi jeszcze tak dużych emocji, jak w przeszłości spory frankowe, jego znaczenie systemowe rośnie z każdym miesiącem. Eksperci ostrzegają, że SKD może stać się kolejnym czynnikiem obciążającym bilanse banków i zmuszającym je do przewartościowania modeli kredytowych.

Alior Bank
fot. nadesłane

Szacowany czas czytania: 03:57

Czym jest SKD?

SKD, czyli sankcja kredytu darmowego, to termin obejmujący roszczenia konsumentów wobec instytucji finansowych dotyczące umów kredytowych zawieranych przed laty. Klienci kwestionują legalność wielu zapisów – m.in. zawyżone prowizje, nieczytelne zapisy dotyczące rzeczywistego kosztu kredytu (RRSO), brak zgodności z ustawą o kredycie konsumenckim oraz stosowanie klauzul niedozwolonych (abuzywnych).

W ostatnich latach sądy coraz częściej przyznają rację klientom, uznając umowy lub ich części za nieważne. Szczególne znaczenie mają tutaj wyroki Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE), które wzmocniły pozycję konsumentów w sporach z bankami. W rezultacie pojawiła się praktyka, w której kredytobiorcy, po wygranym sporze sądowym, muszą zwrócić jedynie wypłacony kapitał – bez żadnych dodatkowych kosztów. Taki mechanizm potocznie określa się mianem „darmowego kredytu”.

Alior Bank jako lider reakcji

Alior Bank jest pierwszą dużą instytucją w Polsce, która tak wyraźnie i publicznie uznała ryzyko związane ze SKD, podejmując konkretne działania w postaci utworzenia rezerwy. Bank tłumaczy swoją decyzję rosnącą liczbą spraw sądowych oraz zmieniającą się linią orzeczniczą, która często jest prokonsumencka.
Z punktu widzenia inwestorów i analityków finansowych to sygnał ostrzegawczy: SKD przestają być marginalnym zjawiskiem i stają się realnym czynnikiem ryzyka dla wyników finansowych banków. W ślad za Aliorem mogą pójść inne instytucje – nie tylko z obowiązku transparentności, ale też w obawie przed reakcją rynku i regulatorów.

Skala problemu – ile może kosztować SKD?

Choć sprawy SKD dotyczą pojedynczo niewielkich kwot (przeciętny kredyt gotówkowy to kilkanaście tysięcy złotych), ich skumulowana skala może być ogromna. Według danych Rzecznika Finansowego i UOKiK, liczba skarg konsumenckich w zakresie kredytów konsumenckich wzrosła kilkukrotnie w ciągu ostatnich trzech lat. W samym 2024 roku złożono ponad 20 tysięcy wniosków o interwencję w sprawach związanych z kosztami kredytów.
Szacunkowe prognozy mówią o potencjalnym narażeniu sektora na straty rzędu nawet kilkunastu miliardów złotych, jeśli fala pozwów przybierze na sile, a sądy nadal będą orzekać na korzyść klientów.

Lekcja z kredytów frankowych

Choć SKD różnią się charakterem od spraw frankowych – tu mamy do czynienia z kredytami złotówkowymi i konsumenckimi – mechanizm eskalacji problemu może być podobny. Początkowo ignorowane, następnie bagatelizowane przez banki sprawy, zaczynają kumulować się i w efekcie generować znaczne koszty.
W przypadku kredytów frankowych skutki były odczuwalne nie tylko dla samych banków, ale też dla całej gospodarki – poprzez obniżenie zaufania do sektora i konieczność wprowadzenia nadzwyczajnych rozwiązań regulacyjnych. Jeżeli sprawy związane z SKD nie zostaną odpowiednio wcześnie zarządzone, może dojść do powtórki tego scenariusza – tyle że w innej skali i przy innym typie produktu.

Potencjalne skutki dla sektora

Zawiązywanie rezerw oznacza konieczność ujmowania kosztów w bilansie, co obniża wynik banku. Jeśli kolejne instytucje pójdą śladem Alior Banku, sektor może stanąć przed presją kapitałową. W dłuższej perspektywie może to oznaczać:
• ograniczenie akcji kredytowej,
• wzrost kosztu kredytu dla konsumentów,
• pogorszenie zdolności banków do finansowania gospodarki,
• spadek notowań giełdowych spółek sektora finansowego,
• wzrost nieufności klientów wobec instytucji finansowych.

Nie można też wykluczyć zmian w polityce regulacyjnej – zarówno ze strony KNF, jak i Ministerstwa Finansów – które mogą próbować wypracować systemowe podejście do problemu SKD, np. poprzez rekomendację ugód lub powołanie funduszu kompensacyjnego.

Co dalej?

Najbliższe miesiące będą kluczowe. Wszystko zależy od tego, jak szybko i w jakim kierunku rozwinie się linia orzecznicza w sądach powszechnych. Duże znaczenie będzie miała też postawa organów państwowych, takich jak KNF, UOKiK czy Rzecznik Finansowy.
Z perspektywy konsumentów – zawiązanie rezerwy przez Alior Bank to sygnał, że dochodzenie swoich praw w sprawach kredytowych ma realne podstawy. W najbliższym czasie możemy spodziewać się wzrostu liczby pozwów oraz popularyzacji usług kancelarii specjalizujących się w sprawach SKD.

Dla sektora bankowego – to czas na refleksję i działania prewencyjne. Historia spraw frankowych pokazała, że ignorowanie wczesnych sygnałów może prowadzić do długoletnich i kosztownych konfliktów. Tym razem stawka może być równie wysoka, choć rozłożona na inne grupy klientów i inne segmenty produktów.
Zawiązanie 53 milionów złotych rezerwy przez Alior Bank to nie tylko reakcja na konkretne ryzyko prawne, ale także zapowiedź nowego rozdziału w relacjach między klientami a instytucjami finansowymi. SKD mogą stać się kolejnym dużym wyzwaniem dla sektora bankowego w Polsce, zmuszając go do głębokiej analizy przeszłych praktyk, zwiększenia transparentności i być może – fundamentalnej zmiany modelu działania.

autor: apl. adw. Andżela Nitka,
Korzybski Wojciński Kancelaria Radców Prawnych sp.k.
https://radcowie-prawni.waw.pl/

REKLAMA