Radio 90

Gramy od 25 lat • Cieszyn 95.2 fm • Rybnik 90 fm Słuchaj Online Facebook YouTube Instagram

 

Arechin – gdzie go kupić? Pytają zrozpaczeni pacjenci

Facebook Twitter

Od wielu lat walczy z chorobą, od kilku tygodni ma ogromny problem ze zdobyciem leków.

Aleksandra, nasza słuchaczka od wielu lat cierpi na tocznia – to jedna z chorób autoimmunologicznych, czyli takich, w których system odpornościowy atakuje własne komórki i tkanki.
Toczeń może objąć wiele układów organizmu, a najczęściej uszkadza stawy, skórę i nerki. Jednym z lekarstw, które od dwudziestu lat przyjmuje Aleksandra, jest Arechin, produkowany przez polską wytwórnię. Niestety od kilku tygodni na próżno go szukać w aptekach. Wszystko przez to, że wskazano ten lek, jako środek wspomagający leczenie koronawirusa. Cały zapas produktu leczniczego został przekazany do dyspozycji Ministerstwa Zdrowia w celu dystrybucji do szpitali.

-Co mam robić? Bez leku nie potrafię normalnie funkcjonować

– pyta zrozpaczona Ola.

Toczeń układowy. Na początku miałam bóle stawów, zasłabnięcia, szybko się męczyłam, siniaki.
Radio 90: Dzięki temu lekarstwu, te objawy są mniejsze?
Pomagało w leczeniu ogólnie tocznia. Odkąd przybył do nas koronawirus, jest zablokowany przez ministra zdrowia, dzwonie po aptekach w całej Polsce. Nie ma, zablokowany.
Jest to cios, bo zaprzestanie tego leku powoduje zaostrzenie choroby. Zaczyna się od bóli, które nie są do zniesienia. W NFZ mi powiedzieli, że na dzień dzisiejszy oni nie mogą mi pomóc. Musimy czekać.
Radio 90: Czekać i cierpieć.
I cierpieć.

Aleksandra na profilu społecznościowym utworzyła grupę, jej znajomi, którzy już nie używają lekarstwa, oddawali jej resztki tabletek, których nie zużyli. Zaczęło się gromadzenie leku. Podobnie zrobiło wiele osób, które używają leku.

Udało się zebrać tabletki na kilka kolejnych tygodni, ale co dalej, w takiej sytuacji jak ja są inne osoby

– mówi Aleksandra.

Znajomych i nieznajomych. Ludzie dobrej woli mieli na stanie swoje resztki. I tak jakoś nazbierałam parę sztuk. Tak że miesiąc jakoś przeżyję.
Radio 90: Miesiąc, ale jest pytanie, co dalej?
Mam nadzieje, że do miesiąca się to rozwiąże z panem ministrem.

Zapytaliśmy o lek w Narodowym Funduszu Zdrowia, ta instytucja jednak nas odesłała do Ministerstwa Zdrowia, które nie chciało się wypowiedzieć w tej kwestii. Ministerstwo odesłało nas z kolei do informacji grupy Adamed, firmy, która jako jedyna zajmuje się produkcją specyfiku w Polsce. Czytamy w nim m.in. że w związku z ogromnym popytem na lek, firma uruchomiła dodatkową produkcję, aby sprostać bieżącym potrzebom epidemiologicznym w kraju, a także zapewnić dostępność dla pacjentów, którzy przyjmują ten lek w innych wskazaniach.

Dla nas wartością szczególnie cenną jest życie i zdrowie Polaków, dlatego dokładamy wszelkich starań, aby kolejne partie produktu dostarczyć jak najszybciej do jak największej liczby pacjentów. Staramy się, aby kolejne partie leku trafiły na rynek do końca marca br. Mamy także liczne zapytania z wielu krajów z zagranicy, jednak obecnie naszym priorytetem jest dostarczenie leku dla polskich pacjentów.

W komunikacie firmy brakuje jednak konkretnej odpowiedzi, kiedy pacjenci w aptekach będą mogli zakupić lek, uśmierzający ból i pozwalający na normalne funkcjonowanie.

Najnowsze

R E K L A M A

Polecamy dzisiaj