Atak nożownika w szpitalu w Jastrzębiu. Lekarz: poszkodowanym osobom nic bezpośrednio nie zagraża, napastnik jest w rękach policji
Dramatyczne sceny w jastrzębskim szpitalu. Cztery osoby zostały ranne po ataku nożownika na jednym z oddziałów lecznicy. To ordynator gastrologii, pielęgniarka i dwie pacjentki.

Szacowany czas czytania: 01:23
Atak nożownika w szpitalu w Jastrzębiu. Życie poszkodowanych nie jest zagrożone, napastnika zatrzymano
Wczoraj po godzinie 18:00 do szpitala wszedł młody mężczyzna, miał przy sobie ostre narzędzie, prawdopodobnie był to nóż z kikunastocentymetrowym ostrzem. Mężczyzna dostał się na oddział i zaatakował. Ucierpiało kilka osób… Mówi szef oddziału chirurgii ogólnej Szpitala Wojewódzkiego numer 2 w Jastrzębiu, ordynator Artur Ploch.
Artur Ploch: Cztery osoby. Dwie osoby z personelu medycznego pani pielęgniarka i szef oddziału gastrologii oraz dwie pacjentki. Obecnie nie wydaje się, aby ich zdrowiu zagrażało coś bezpośrednio. Rany są poważne. Mówimy o ranach kłutych klatki piersiowej penetrujących do jamy opłucnowej z uszkodzeniem płuc. U trojga z tych osób. Ale są stabilni obecnie.
Jak ustalono napastnik zaatakował najpierw pacjentki, w ich obronie stanął ordynator gastrologii i pielęgniarka. Lekarzowi udało się obezwładnić mężczyznę, agresor trafił w ręce wezwanych policjantów. Jak to możliwe, że dostał się na oddział? Mówi dyrektor jastrzębskiej lecznicy, Robert Ostrowski.
Robert Ostrowski: Prawa pacjenta mówią, że każdy może przyjść i odwiedzić chorego w związku z tym trudno nam weryfikować, czy ktoś jest z zamiarem negatywnym, czy po prostu przychodzi odwiedzić. Jest badany monitoring, policja sprawdza, w jaki sposób dostał się ten człowiek na oddział, gdzie miał, czy miał ukryty ten nóż.
Na razie nie są znane motywy działania nożownika. Intensywne śledztwo w tej sprawie prowadzi policja. Do sprawy będziemy wracali w Radiu 90.
Atak nożownika w Jastrzębiu-Zdroju. Kilka osób poszkodowanych [AKTUALIZACJA]