Przejdź do menu głównego Przejdź do treści

REKLAMA

Będzie drożej za śmieci w Wodzisławiu? Ogłoszono nowy przetarg na wywóz odpadów

Będzie drożej, to nieuniknione. Wodzisław szuka firmy, która zajmie się wywozem odpadów w mieście. Umowa z dotychczasowym wykonawcą dobiega końca w połowie tego roku, dlatego magistrat już ogłosił przetarg na te usługi.

drożej za śmieci w Wodzisławiu
fot. Radio 90

Szacowany czas czytania: 03:32

„Liczymy się z tym, że będzie drożej za śmieci w Wodzisławiu”

Podstawowa stawka za wywóz odpadów wynosił obecnie 34 złote od osoby. Mamy świadomość, że cena pójdzie w górę – mówi prezydent Wodzisławia, Mieczysław Kieca:

Mieczysław Kieca: Tą stawkę dzisiaj mamy atrakcyjną w stosunku do innych gmin, ale należy pamiętać, że zgodnie z decyzją Rady Miasta Wodzisławia Śląskiego my dopłacamy do tej stawki. Dopłacamy już ponad 3 miliony złotych. W związku z powyższym, gdyby dzisiaj ta stawka miała być urealniona na dzisiejsze warunki, które są, to byłaby ona w granicach 39-40 zł od osoby. Na dzień dzisiejszy zrobiliśmy wszystko, aby zapewnić dobry standard obsługi, a ograniczyć obsługę tam, gdzie nie jest ona konieczna. Myślimy, że te działania spowodują, że ta stawka nie będzie aż tak drastycznie podniesiona.

Mieczysław Kieca, prezydent Wodzisławia Śląskiego / fot. Radio 90

System odbioru i wywozu odpadów od mieszkańców zostanie nieco zmieniony. Pracowała nad tym Rada Miasta, wsłuchując się także w głosy mieszkańców – dodaje prezydent Kieca:

Mieczysław Kieca: Powołaliśmy zespół, do którego zaproszeni byli przedstawiciele wszystkich komitetów czy klubów w Radzie Miasta Wodzisławia Śląskiego. Naszym celem było wypracowanie takich zapisów we wszystkich regulaminach miasta, aby dobrze przygotować się do przetargu, bo to, że cena będzie wyższa, to wiemy wszyscy. To były trzy uchwały, które zmieniały wszystkie zapisy przygotowujące nas do przetargu i wszystkie przeszły jednogłośnie. Chodziło o to, aby tak zbilansować to, co wywozimy, żeby dać sobie szansę na brak radykalnego wzrostu. Oczywiście zweryfikuje to przetarg, który jest ogłoszony.

Wiadomo, że magistrat dalej będzie zaopatrywał mieszkańców w worki i pojemniki do selektywnego zbierania odpadów komunalnych, będą zbiórki elektroodpadów, wielkogabarytów a w aptekach odbiór przeterminowanych leków. Ale w systemie planowane są też zmiany. Na przykład zmniejszona ma zostać częstotliwość odbiorów niektórych odpadów – mówi kierownik biura gospodarowania odpadami w wodzisławskim magistracie, Weronika Hołomek:

Weronika Hołomek: Na zabudowie wielolokalowej postanowiliśmy ograniczyć nieco odbiór frakcji szkło z dwóch razy w tygodniu na jeden raz w tygodniu. Dlatego, że rzeczywiście te pojemniki, jak nawet sam przedsiębiorca podawał nam informacje, one były zapełnione w jednej czwartej, bardzo malutkie ilości. Również wielkogabaryty – i tu jest ukłon w kierunku miast sąsiednich, które też świetnie sobie radzą z takim ograniczeniem, jakie wprowadziliśmy my od lipca bieżącego roku – a mianowicie z jeden raz w tygodniu, na jeden raz na dwa tygodnie.

Zmieni się także limit oddawanych w PSZOKu opon, z ośmiu do czterech. Mieszkańcy samo wskazywali, że te zużyte często zostawiają u wulkanizatora. Zmiany będą także w odbiorze bioodpadów – dodaje Weronika Hołomek:

Weronika Hołomek: Bioodpady na terenie naszego miasta w zabudowie jednorodzinnej były odbierane i są obecnie – do czerwca jeden raz na dwa tygodnie. I tu mieszkańcy często w miesiącach zimowych zgłaszali, że jest niepotrzebny, dlatego postanowiono ograniczyć go właśnie w tych miesiącach zimowych i wczesną wiosną do jednego razu w miesiącu. I ostatnią właściwie taką zmianą, wynikającą również z obserwacji systemu, to jest frakcja „popiół”, która do tej pory odbierana jest od miesiąca października do kwietnia i w miesiącach czerwiec – sierpień jeden raz w miesiącu. Natomiast tutaj de facto okrojono trzy odbiory. Odbiór ten będzie od listopada do marca i w miesiącu lipcu również jeden raz w miesiącu.

Dodajmy, że przetarg na odbiór opadów od mieszkańców Wodzisławia został już ogłoszony. Rozstrzygnięcia mają zapaść na przełomie lutego i marca, oczywiście jeżeli nie będzie odwołań firm biorących w przetargu, których oferty nie zyskają akceptacji.

Autor: Robert Krzyżaniak

REKLAMA