Przejdź do menu głównego Przejdź do treści

REKLAMA

Beskidzka Grupa GOPR miała pełne ręce roboty w sylwestrową noc. Niestety, jedna osoba zmarła

Sylwestrowa noc w Beskidach była dla ratowników GOPR bardzo trudna i intensywna. Duży ruch turystyczny i narciarski, a także trudne warunki pogodowe sprawiły, że interwencji nie brakowało. Niestety, jednej osoby nie udało się uratować.

Beskidzka Grupa GOPR
fot. FB/GOPR Beskidy

Szacowany czas czytania: 00:36

Beskidzka Grupa GOPR miała pełne ręce roboty w sylwestrową noc. Jedna osoba zmarła w górach

W sylwestra, ratownicy byli wzywani między innymi na Babią Górę, gdzie młoda turystka straciła orientację w zamieci śnieżnej. Akcja prowadzona była wspólnie ze słowackimi ratownikami i zakończyła się nad ranem.

W rejonie Zwardonia doszło natomiast do nagłego zatrzymania krążenia u 65-letniego turysty. Mimo długiej reanimacji mężczyzna zmarł.

Pomocy wymagały też osoby poszkodowane na stokach w Szczyrku, turyści w schroniskach oraz na górskich szlakach.

Ratownicy GOPR apelują o rozwagę, dobre przygotowanie do wyjść w góry i reagowanie na warunki, które zimą potrafią zmienić się bardzo szybko.

Autor: Anna Kruszewska

REKLAMA