Beskidzka Grupa GOPR: Od początku roku ratownicy interweniowali już ponad 300 razy!
Ponad 300 interwencji odnotowali w ciągu pierwszych dwóch tygodni 2026 roku, ratownicy Beskidzkiej Grupy GOPR. Zdecydowana większość ich działań miała miejsce na stokach narciarskich, gdzie interweniowali - jak wynika z ich wyliczeń - około 320 razy.

Szacowany czas czytania: 01:02
Beskidzka Grupa GOPR: Ponad 300 interwencji ratowników od początku roku
Do najpoważniejszych zdarzeń górskich doszło: w rejonie Kikuli, gdzie doszło do nagłego zatrzymania krążenia o turysty,
problemy kardiologiczne pojawiły się u skiturowca na Czantorii oraz na Babiej Górze, gdzie zorganizowano wyprawę wspólnie ze Słowakami w bardzo trudnych warunkach pogodowych.
Odnotowano również kilka groźnych wypadków na zamkniętych stokach narciarskich, m.in. na Dębowcu, gdzie w wyniku zderzeń saneczkarzy z armatkami śnieżnymi ucierpiały dzieci.
Zderzenia były także przyczyną innych urazów na trasach narciarskich. Na Mosornym Groniu w wyniku zderzenia z innym narciarzem, w bardzo ciężkim stanie do szpitala trafiło dziecko.
Na Skrzycznym i Hali Skrzyczeńskiej doszło do kilku wypadków wymagających pilnego transportu śmigłowcem Lotnicze Pogotowie Ratunkowe. W sumie LPR wzywany był w tym roku siedmiokrotnie przez GOPR-owców z Beskidów.
W wielu przypadkach transport drogą powietrzną miał kluczowe znaczenie ze względu na znaczne skrócenie czasu dotarcia poszkodowanych do szpitala
– wskazują beskidzcy ratownicy GOPR.
Ratownicy Beskidzkiej Grupy GOPR przypominają także o bezwzględnym zakazie wchodzenia na stok turystów pieszych, jak również o zakazie zjazdów na sankach i innych przedmiotach na trasach narciarskich.
Beskidzka Grupa GOPR: Ratownicy pomagali mężczyźnie na szczycie Babiej Góry




