Beskidzka Grupa GOPR: Trzy akcje jednego dnia. Pięć osób wymagało pomocy
Trudna niedziela (15.02) dla beskidzkiej grupy GOPR. Zmiana pogody, obfite opady śniegu, silny wiatr, ograniczona widoczność gwałtownie pogorszyły warunki turystyczne na szlakach.

Szacowany czas czytania: 01:15
Beskidzka Grupa GOPR: Trzy akcje jednego dnia. Pięć osób wymagało pomocy
Tylko wczoraj w rejonie Babiej Góry GOPR-0wcy prowadzili trzy wyprawy ratunkowe. Trzech turystów zgubiło szlak w rejonie Lodowej Przełęczy, jeden z nich miał problemy z poruszaniem się.
Także w rejonie Lodowej Przełęczy zgubił się kolejny z turystów. Mężczyzna zaalarmował schronisko, skąd dalej przekazano informację do ratowników.
Ratownicy odnaleźli go w okolicach Kościółka Wschodniego, zabezpieczyli termicznie i sprowadzili z asekuracją na Markowe Szczawiny. Turysta został przetransportowany do Zawoi Markowej i przekazany Zespołowi Ratownictwa Medycznego
– relacjonują GOPR-wocy z Beskidów.
Kolejna z osób pomocy potrzebowała w okolicach Pośredniego Grzbietu w partiach szczytowych Babiej Góry. Gdy ratownicy dotarli do mężczyzny miał on objawy hipotermii. Ostatecznie sprowadzono go na Markowe Szczawiny, gdzie pozostał na nocleg.
Wszystkie zdarzenia łączą te same wnioski: pogoda była czynnikiem dominującym wiatr, śnieg i ograniczona widoczność potęguje dezorientację w terenie, nawet na znakowanym szlaku.
Drobne problemy w warunkach zimowych szybko eskalują – problemy z orientacją w terenie, brak zapasowej odzieży, naładowanego telefonu i powerbanka, hipotermia.
Technologia realnie wpływa na bezpieczeństwo – dzięki lokalizacji przez aplikację Ratunek szybko ustalono miejsce, gdzie turyści potrzebowali pilnej pomocy.
Samotne wyjścia zimą w takich warunkach radykalnie zwiększają ryzyko. Decyzja o zawróceniu powinna być podjęta wcześniej niż się nam wszystkim wydaje. Planując zimową wycieczkę należy bezwzględnie brać pod uwagę prognozy pogody.