Radio 90 logo

Gramy od 25 lat • Cieszyn 95.2 fm • Rybnik 90 fm Słuchaj Online Facebook YouTube Instagram

„Bez prężnie działających klubów szachy nie byłyby popularyzowane”. UKS „Pionier” z Jastrzębia-Zdroju wyznacza trendy szachowe w Polsce [materiał partnera]

Facebook Twitter

Uczniowski Klub Sportowy "Pionier" w Jastrzębiu-Zdroju działa nieprzerwanie od 1996 roku. Po 24 latach działaczom szachowym udało się zbudować prężnie działający ośrodek, który szkoli dzieci i młodzież na poziomie światowym. To jeden z najlepszych klubów w Polsce. Skąd ten sukces?

Rozmawialiśmy z Andrzejem Matusiakiem, prezesem Śląskiego Związku Szachowego, założycielem Uczniowskiego Klubu Sportowego „Pionier” w Jastrzębiu-Zdroju

Radio 90: Już od wielu lat propaguje Pan i promuje szachy w regionie.

Andrzej Matusiak: Od 18 lat, od kiedy skończył mi się okres juniora. Potem zostałem seniorem szachowym i zaangażowałem się jako działacz. Zająłem się dwiema dyscyplinami sportowymi: to były szachy i tenis stołowy.

Radio 90: Proszę nam opowiedzieć o początkach Pana działalności.

Andrzej Matusiak: W 1996 roku wspólnie z kolegą chcieliśmy, żeby nasze dzieci nauczyły się grać w szachy, dlatego że uważaliśmy, że to jest bardzo pożyteczny sport i daje bardzo dużo młodzieży i chodziliśmy z nimi na zajęcia. Następnie stwierdziliśmy, że same zajęcia w sumie nic nie dają i postanowiliśmy stworzyć klub tutaj w Jastrzębiu-Zdroju. W 1996 roku powstał Uczniowski Klub Sportowy Pionier, który istnieje do tej pory. W trakcie istnienia klubu byłem prezesem, wiceprezesem, obecnie jestem członkiem klubu, ale wspieram, jak tylko mogę klub, bo praktycznie od samego początku byłem z nim związany. Przez pierwsze lata nie mieliśmy żadnych dotacji, żadnego wsparcia, finansowaliśmy jako rodzice ten klub. Z biegiem czasu klub zaczął coraz prężniej działać, a w tej chwili to jest jeden z lepszych klubów w województwie śląskim, jeżeli chodzi o juniorów. 5. miejsce w ekstralidze, 1. miejsce w drużynowych mistrzostwach Śląska juniorów. To już drugi rok mamy to zwycięstwo. Do klubu garnie się młodzież nie tylko ze Śląska, ale i z Polski. Zaletą tego klubu jest to, że ma swoją siedzibę, ma wspaniałych działaczy, których dzieci już nie grają w szachy, a działacze zostali tutaj i działają dalej. To m.in. prezes Bartłomiej Sułkowski, którego dziecko już ma prawie 18 lat, ale on dalej działa i jest prezesem. Klub posiada swój bus, dlatego że Uczniowski Klub Sportowy Pionier można powiedzieć, że to jest taka marka, która znana jest również w świecie szachowym, dlatego że mamy bardzo dużo przyjaciół za granicą, jest dużo klubów, z którymi współpracujemy od bardzo wielu, wielu lat. To nam pomogło dlatego, że realizowaliśmy projekty unijne w ramach projektów związanych ze Śląskiem Cieszyński. Tu duża pomoc była Bogdana Kasperka. Wspólnie z klubem SK Slavia Orłowa zrealizowaliśmy 5 projektów unijnych. To był m.in. zakup sprzętu, który mamy do dziś i nam służy. Mogliśmy także organizować wspaniałe turnieje szachowe w Jastrzębiu-Zdroju, w Ustroniu, w Wiśle. Zapraszaliśmy reprezentacje narodowe, gościła u nas m.in. reprezentacja Anglii. W ten sposób realizowaliśmy projekty unijne, zawieraliśmy kontakty. Nasza młodzież dzięki uczestnictwu w klubie szachowym nie tylko rozwijała swoje umiejętności szachowe, ale również poznawała świat. Nasza młodzież jeździła do krajów zachodnich, ale też do Rosji, na Białoruś, Ukrainę, tam mają dużo przyjaciół. Jeden z naszych wychowanków poszedł na studia do Petersburga, bo znał już realia, jakie są tam.

Radio 90: Klub działa prężnie, to także dzięki działaczom.

Andrzej Matusiak: Działaczy mamy takich, że ich dzieci już nie grają w szachy, a oni nadal się udzielają dla dobra szachów w Jastrzębiu i na Śląsku. Dlatego też ten klub się wyróżnia spośród innych. Ważna jest też atmosfera, u nas w klubie jest ona bardzo dobra. Poza tym znajomości międzynarodowe też dużo dają. W swoim czasie zorganizowaliśmy wyjazd. To był wyjazd w 2013 roku, w którym pokonaliśmy Koleją Transsyberyjską, czyli 9288 km przemierzaliśmy od Moskwy do Władywostoku. W międzyczasie byliśmy także nad Bajkałem.

Radio 90: Czerpie Pan radość, kiedy widzi sukcesy klubu, który Pan zapoczątkował i stworzył?

Andrzej Matusiak: Zdecydowanie tak, jestem zadowolony i cieszy mnie to, że Uczniowski Klub Sportowy Pionier osiąga bardzo duże sukcesy. Jak popatrzymy na ten rok, na ilość zdobytych medali, nie na mistrzostwach Śląska, ale mistrzostwach Polski, gdzie masa tych medali się posypała dla nas. Mieliśmy także debiut w ekstraklasie juniorów, czyli najmocniejszych 10 drużyn w Polsce, gdzie są kluby z niesamowitymi tradycjami, nasz klub zajął 5. miejsce, a byliśmy uważani za jednych z faworytów. Natomiast drużyna seniorska, która składa się z juniorów tutaj u nas w klubie, zajęła 4. miejsce w II lidze i awansowała do I ligi, także po raz pierwszy udało nam się, że seniorzy również awansowali.

Radio 90: To daje satysfakcję, że robię coś fajnego, robię coś pożytecznego nie tylko dla siebie, ale i dla innych?

Andrzej Matusiak: Nie raz spotkałem się z osobami, którzy kiedyś trenowali u nas w klubie, po latach przychodzili porozmawiać i podziękować za to, że mogli być w tym klubie i razem z nami przeżyć tę szachową przygodę, nawet jeśli nie osiągnęli sukcesów w tej dyscyplinie, to osiągnęli sukcesy zawodowe, np. prawnicy czy lekarze. Byli członkowie klubu nas wspierają i też dzięki temu stworzyła się taka szachowa rodzina w Uczniowskim Klubie Sportowym Pionier”.

Andrzej Matusiak, prezes Śląskiego Związku Szachowego, założyciel Uczniowskiego Klubu Sportowego „Pionier”

Radio 90: Na działalność klubów potrzebne są pieniądze.

Andrzej Matusiak: No tak, bez tego czynnika nie da się funkcjonować i tutaj w Jastrzębiu-Zdroju miasto wspiera sport, przede wszystkim szkolenie dzieci i młodzieży. Chociaż politycznie jestem opozycjonistą, muszę tutaj powiedzieć, że faktycznie miasto Jastrzębie-Zdrój dba o stowarzyszenia. Nigdy nie było tak, żeby stowarzyszenia zostały same sobie. Mają wsparcie nie tylko finansowe, ale również merytoryczne. Wydział Kultury Sportu i Turystystyki robi bardzo dużo dla stowarzyszeń. To są różnego rodzaju szkolenia, są to szkolenia bezpłatne, my z tych szkoleń też korzystamy. TO jest znacząca pomoc ze strony miasta. Nie w każdym mieście tak jest, tutaj w Jstrzębiu-Zdroju kluby sportowe mogą korzystać z obiektów. Korzystając z okazji, chciałbym serdecznie podziękować włądzom miasta, które pomagają, odkąd ja pamiętam, od 1996 roku jest takie wsparcie i to powoduje też, że działacze zostają, bo widzą, że to wsparcie jednak jest. Do tego dochodzi Jastrzębska Spółka Węglowa, ma to do siebie, że wspiera sport nie tylko w Jastrzębiu-Zdroju. Fundacja JSW daje bardzo duo i naprawdę wspiera sport, przede wszystkim sport dzieci i młodzieży.

Radio 90: Został stworzony silny ośrodek szachowy.

Andrzej Matusiak:Jest to jeden z najmocniejszych ośrodków na Śląsku, natomiast szachy śląskie są najlepsze w Polsce już od wielu lat.

Uczniowski Klub Sportowy „Pionier” W Jastrzębiu-Zdroju

Radio 90: Trwają Mistrzostwa Europy w szachach błyskawicznych, również organizowany przez Śląski Związek Szachowy.

Andrzej Matusiak: Chcieliśmy zorganizować super imprezę taką, jaka była w roku 2017 na Spodku. Jest to miejsce magiczne dla sportowców, stało się ono nawet taką stolicą szachów tutaj w Europie, dlatego że nie było takiej drugiej imprezy jak właśnie ta zorganizowana w Spodku. Sytuacja z pandemią spowodowała, że nie bylibyśmy w stanie zorganizować takiej imprezy. Mogliśmy zorganizować do 250 osób, ale to nie jest to, dlatego postanowiliśmy wspólnie z władzami ECU, że zawody odbędą się online, a finał zorganizujemy w maju 2021 roku. Szachiści lubią przyjeżdżać na Śląsk, bo wiedzą, że tutaj prezentujemy wysoki poziom organizacyjny. Mamy Łukasza Turleja, wiceprezydenta FIDE – Międzynarodowej Federacji Szachowej, który wspiera szachy w Polsce i na Śląsku.

Rozmawialiśmy z młodym szachistą Tomaszem Gałuszką, który trenuje w UKS-ie Pionier Jastrzębie-Zdrój

Radio 90: Tomku, od kiedy grasz w szachy?

Tomasz Gałuszka: Zasad zostałem nauczony jak miałem 10 lat, to była II klasa podstawówki. Wtedy zacząłem chodzić na zajęcia do pani Moniki Dawidów u mnie w Szkole Podstawowej nr 17 im. Jana Brzechwy w Jastrzębiu-Zdroju. Na przełomie III-IV klasy zacząłem trenować z mężem pani Moniki, panem Jackiem Dawidówem i on mnie trenował do końcówki I klasy liceum. Od II klasy liceum trenuję z panem Jędrzejem Długoszem.

Radio 90: Opowiedz nam, o początkach Twojej przygody z szachami?

Tomasz Gałuszka: Przeglądaliśmy z rodzicami opcje zajęć dodatkowych w podstawówce i jakoś tak przykuły naszą uwagę szachy, bo czasem tata z dziadkiem grali i tak jakoś zacząłem chodzić na te zajęcia. Zasady podłapałem szybko, pani Monika powiedziała, że może coś ze mnie będzie (śmiech), no i w sumie od tego się zaczęło. Nie grałem po to, żeby zostać od razu mistrzem, tylko dlatego, że sprawiało mi to przyjemność. Tak jest dotąd, dopóki sprawia mi to przyjemność, to gram.

Tomasz Gałuszka, który trenuje w UKS-ie Pionier Jastrzębie-Zdrój

Radio 90: Grywałeś też ze wspomnianymi tatą i dziadkiem?

Tomasz Gałuszka: No tak, ale tak mniej więcej od mojej IV klasy podstawówki tato już nie chce ze mną grać (śmiech)

Radio 90: Potem zacząłeś chodzić do klubu?

Tomasz Gałuszka: Tak, największy progres jest, jak się trenuje z lepszymi od siebie.

Radio 90: Pamiętasz, co było na początku dla Ciebie najtrudniejsze?

Tomasz Gałuszka: Przegrywanie. Jak dziecko zaczyna grać w wieku 11-12 lat, teraz zaczynają już niektórzy od 3-4 lat, czy nawet słynne siostry Polgar, którym szachy były wpajane od urodzenia, to jednak trudno jest sobie radzić z przegranymi i porażkami. Wielu szachistów nawet już w dorosłym wieku nie są w stanie opanować radzenia sobie z przegraną i to niszczy kariery wielu potencjalnych arcymistrzów, którzy rzucają szachy z powodu nieradzenia sobie z przegraną.

Radio 90: Już mi to wielu szachistów potwierdziło, że szachy to umiejętność przegrywania.

Tomasz Gałuszka: No tak, ja staram się z każdej partii brać lekcję i z przegranej można wyciągnąć potencjalnie taką samą lekcję, jak z wygranej, tylko bez tego sukcesu. Nie powinniśmy się użalać nad tym, że nie ma sukcesu, tylko zastanawiać się, dlaczego go nie było. Z tego powstaje progres.

Radio 90: Kiedy przeanalizujesz przegraną partię, to starasz się już więcej tego błędu nie popełniać?

Tomasz Gałuszka: Z tym niepopełnianiem tego błędu, to trudne raczej. Dobrzy trenerzy się zgadzają z tym, że analiza własnych partii i analiza czołowych graczy, to najważniejsza część treningu.

Uczniowski Klub Sportowy „Pionier” W Jastrzębiu-Zdroju

Radio 90: Kiedy zacząłeś rozgrywać pierwsze turnieje?

Tomasz Gałuszka: Na pierwszym turnieju, o ile dobrze pamiętam, byłem w Rybniku. To były zawody organizowane przez klub Elektrownia Rybnik. O ile się orientuje, ten klub już niestety nie istnieje.

Radio 90: Jak wspominasz swój pierwszy turniej?

Tomasz Gałuszka: Pamiętam, że grałem z kolegą z Czech Alesiem Pykarkiem i przegrałem, wtedy był zdecydowanie lepszy. Wiele więcej nie pamiętam jak pierwszej turniejowej przegranej.

Radio 90: Kolejne turnieje?

Tomasz Gałuszka: To były pierwsze mistrzostwa klubu, gdzie udało mi się IV kategorię zdobyć. Potem zaczęły się drużynówki.

Radio 90: A taki przełomowy Twój turniej, pamiętasz?

Tomasz Gałuszka: To były półfinały Mistrzostw Polski w Szklarskiej Porębie, tam zająłem III miejsce w swojej grupie wiekowej. To dało mi awans na finał Mistrzostw Polski do lat 14. nazywanych Ogólnopolską Olimpiadą Młodzieży. Pamiętam ten turniej. Pamiętam, kto zajął pierwsze miejsce, kto drugie, kto czwarte (śmiech).

Uczniowski Klub Sportowy „Pionier” W Jastrzębiu-Zdroju

Radio 90: Byłeś z siebie zadowolony?

Tomasz Gałuszka: Tak, to dało mi dużo radości, w rankingu też dużo zyskałem (śmiech) i zdobyłem kolejną kategorię szachową.

Radio 90: Wyciągnąłeś też z tego turnieju jakieś wnioski?

Tomasz Gałuszka: Z każdego turnieju staram się wyciągać wnioski.

Radio 90: Pamiętasz tę kluczową partię?

Tomasz Gałuszka: Pamiętam, to było w 9. rundzie, grałem z Mieszkiem z klubu w Czarnej i wtedy, żeby mieć awans, musiałem wygrać, przy remisie by to ode mnie nie zależało. Mieszko miał o wiele wyższy ranking ode mnie i jakoś nie paliło mi się do wygranej, ale na szczęście Mieszko popełnił błąd, a ja to wykorzystałem.

Radio 90: Co było dalej, jak wyglądała Twoja przygoda z tym sportem?

Tomasz Gałuszka: Dalej były Mistrzostwa Polski i tam nie poszło mi najlepiej. Potem już moja gra stawała się regularna. Latem miałem ligę juniorów, odkąd się dotarłem do drużyny seniorskiej, to pod koniec lata grałem w lidze seniorów. W marcu-kwietniu są Mistrzostwa Polski juniorów i tak przez cały rok jeździło się po turniej.

Radio 90: Twoje uczestnictwo w klubie od młodych lat dużo Ci dało?

Tomasz Gałuszka: Zdecydowanie, turnieje, zgrupowania, wyjazdy. To bardzo dużo daje.

Radio 90: Twój największy sukces do tej pory?

Tomasz Gałuszka: Hm, w tamtym roku udało mi się wygrać turniej open w Jastrzębiu. W tym roku zdobyłem 6. miejsce na Mistrzostwach Polski juniorów do lat 18. To takie moje chyba największe sukcesy.

Uczniowski Klub Sportowy „Pionier” W Jastrzębiu-Zdroju

Radio 90: Pamiętasz partię, przy której najbardziej się zmęczyłeś?

Tomasz Gałuszka: Tu chyba jednoznacznie mogę wskazać partię z Miłoszem Rogalą z Mistrzostw Polski do lat 16 w Jastrzębiej Górze. Partia się skończyła moim zwycięstwem, choć jak mówił mój trener: nie do końca powinna się tak skończyć (śmiech). Wymęczyłem tę partię, graliśmy chyba z 6 godzin. Ustaliliśmy z trenerem, żebym w ostrą partię nie wchodził, żebym grał nudno, aż w końcu on się pomyli. i pomylił się po 6 godzinach.

Radio 90: Jaki jest Twój styl gry?

Tomasz Gałuszka: Trener mówi, że gram bardziej pozycyjnie niż ostro, ale staramy się wspólnie pracować nad tym, żebym się w innym stylu też nie gubił.

Radio 90: Często trenujesz?

Tomasz Gałuszka: Mnie zawsze powtarzano, że niekoniecznie liczy się trening ilościowy, ale jakościowy i regularność tego treningu. Codziennie około godziny, a raz na jakiś czas przysiadam na dłużej.

Radio 90: Co Tobie dają szachy?

Tomasz Gałuszka: Powiem pewnie sztampowo, ale to są znajomości. Bardzo wielu ludzi poznałem i będę jeszcze pewnie miał okazję poznać. Można też dzięki temu zwiedzać świat, to też jest fajne, to jest miły dodatek za włożoną pracę

Uczniowski Klub Sportowy „Pionier” W Jastrzębiu-Zdroju

Radio 90: Jak oceniasz poziom graczy w Polsce?

Tomasz Gałuszka: Polska jest jednym z lepszych krajów na świecie w tę grę. Świadczą o tym wyniki z olimpiad. W Baku kobieca drużyna zdobyła srebro, a drużyna męska zawsze się utrzymuje w tym pierwszym top 10, czasem wyżej, to o czymś świadczy.

Radio 90: Oglądasz partie najlepszych graczy?

Tomasz Gałuszka: To jest sama przyjemność, jak jest jeszcze z dobrym komentarzem, to już w ogóle.

Radio 90: Zamierzasz nadal grać w szachy?

Tomasz Gałuszka: Zamierzam, ale myślę o tym bardziej jako o hobby, przyjemności, która może mi w dalszym życiu pomagać. Może zajmę się bardziej propagowaniem tej dyscypliny- zobaczymy.

Radio 90: Przed nami Mistrzostwa Europy w szachach błyskawicznych w Katowicach online, będzie oglądał?

Tomasz Gałuszka: Tak, będę się przyglądał temu turniejowi.

Rozmawialiśmy ze Stanisławem Zieburą z Jastrzębia-Zdroju, 9-latkiem, graczem klubu UKS „Pionier” w Jastrzębiu-Zdroju

Radio 90: Popołudnia spędzasz w klubie szachowym?

Stanisław Ziebura: Tak, uczę się grać w szachy.

Radio 90: Często trenujesz?

Stanisław Ziebura: Dwa razy w tygodniu po około 2 godziny, we wtorki i czwartki. Zacząłem w wieku 4 lat.

od lewej: Tomasz Gałuszka i Stanisław Ziebura. Uczniowski Klub Sportowy „Pionier” W Jastrzębiu-Zdroju

Radiu 90: Lubisz tutaj przychodzić?

Stanisław Ziebura: Tak, mam tutaj wielu kolegów i większość z nich poznałem tutaj.

Radio 90: Co Ci się podoba w szachach najbardziej?

Stanisław Ziebura: Lubię bicie w przelocie.

Radio 90: Jak tutaj trafiłeś?

Stanisław Ziebura: Dziadek mnie zapisał i zacząłem trenować.

Radio 90: Pomagają Ci szachy w szkole?

Stanisław Ziebura: Tak, przede wszystkim w koncentracji.

Trwają Mistrzostwa Europy w szachach błyskawicznych, które odbędą się w dniach 18-20 grudnia 2020 roku w Katowicach.

Najnowsze

R E K L A M A

Polecamy dzisiaj