Radio 90 logo

Gramy od 25 lat • Cieszyn 95.2 fm • Rybnik 90 fm Słuchaj Online Facebook YouTube Instagram

Bezdomni na Starym Mieście zatruwają życie mieszkańcom Wodzisławia

Facebook Twitter

"Mamy poważny problem z bezdomnymi, chodzą, zaczepiają ludzi, wręcz narzucają "kup mi bułkę", "kup mi piwo"…Siedzą pod arkadami, nie mają problemu, aby odwrócić się w kierunku drogi i oddać mocz… Patrzą na to dzieci. Są to nowe twarze, nie było ich tu wcześniej. Zaczynamy bać się spacerować po mieście, przedsiębiorcy tracą pieniądze – tracą potencjalnych klientów. Bardzo prosimy o interwencję".

Taka wiadomość trafiła do naszej redakcyjnej skrzynki za pośrednictwem formularza kontaktu DAJ ZNAĆ. Chodzi o Stare Miasto w Wodzisławiu:

Problem był, jest i będzie, dopóki jest zima. Dopóki mieszkańcy Starego Miasta będą mieć w sobie tyle empatii, ile mają. Sama byłam świadkiem, na Hali Targowej jak kupowali im jedzenie. Ja rozumiem, że trzeba pomagać, ale ta pomoc już przekroczyła zdrowy rozsądek, bo nauczyli się, że można wszystko dostać. Grupa nowych bezdomnych, która pojawiła się w Wodzisławiu, to są szkodniki. Zostawiają odchody pod drzwiami, czego byłam świadkiem. Byłam też świadkiem, jak pod Halą Targową Pan wyciągnął swój 'instrument' i sikał na ścianę. To było w środku dnia, wszyscy patrzyli, nikt nie reagował. To są już sceny obsceniczne. (…)

Na bezdomnych, którzy opanowali Stare Miasto w Wodzisławiu, nie robią wrażenia patrole straży miejskiej, czy policji:

To jest śmieszne, bo przyjeżdża policja, stoi nad nim, on leży i pytają: „Czy wezwać pogotowie?”. On z pozycji leżącej podnosi się do siedzącej, wtedy uważają, że sprawa jest załatwiona. Z drugiej strony – on niby nic złego nie robi, tylko siedzi, jak nie pije alkoholu, to nie jest to przestępstwo. (…) Nie zwracają uwagi na ludzi, załatwiają swoje potrzeby przed oczami ludzi. (…)

W wodzisławskim magistracie ustaliliśmy, że to nie zawsze są osoby bezdomne, wśród tych, którzy „zatruwają” życie mieszkańcom i przedsiębiorcom na Starym Mieście są też osoby zwolnione z Zakładu Karnego w Jastrzębiu-Szerokiej, którzy mają adres, ale nie zawsze chcą wrócić do swoich domów. Największym ich problemem jest picie alkoholu. Mówi Izabela Kalinowska, Zastępca Prezydenta Wodzisławia:

Rozmawialiśmy ze strażą miejską i z policją w Wodzisławiu, o tym, żeby zintensyfikować patrole. Tak się stało, patroli mamy już więcej. To nie są tylko bezdomni, ale też osoby, które piją. Od przyszłego roku miasto podpisze umowę z izbą wytrzeźwień. (…) Są to bardzo często osoby spoza Wodzisławia, myślę, że dzięki częstszym patrolom straży miejskiej i policji i być może wizja trafienia do izby wytrzeźwień poskutkuje. My jesteśmy świadomi, że to jest problem dla mieszkańców, jak również dla przedsiębiorców, wygląda też to źle wizerunkowo dla naszego miasta.

Aby interwencje straży miejskiej, czy policji były skuteczne, ważne by mieszkańcy chcieli zeznawać przeciwko osobom zachowującym się w nieprzyzwoity sposób:

Często policja nam się skarży, że w momencie, kiedy mieszkańcy zgłaszają, że widzą osoby, które spożywają alkohol w miejscu publicznym, policja przyjeżdża. Później okazuje się, że mieszkańcy nie chcą potwierdzać tego, nie chcą się przyznawać, że widzieli osoby, które spożywały alkohol. Policja wtedy jest bezradna, nie jest w stanie udowodnić delikwentowi, że rzeczywiście alkohol spożywał. Te osoby są bardzo sprytne, dosyć szybko potrafią alkohol schować, odsunąć od siebie. Prosimy mieszkańców, żeby współdziałali. Bez tego, będzie ciężko się z nimi uporać, a chcemy rozwiązać ten problem w naszym mieście.

Dopóki mieszkańcy nie będą współdziałać z policją i strażą miejską, te osoby będą czuły się bezkarne. Mówi Beata Drzeniek, komendant Straży Miejskiej w Wodzisławiu:

Problem jest w tym, że funkcjonariusz musi naocznie stwierdzić wykroczenie. Rzadko kiedy to się zdarza, a jak już się zdarza, to albo są nakładane mandaty karne, mamy też wniosek do sądu skierowany przeciwko jednej z tych osób. Natomiast, jeżeli funkcjonariusz nie jest świadkiem zdarzenia, to niestety nie możemy nic zrobić. Ewentualnie możemy poczekać, aż któryś z mieszkańców zdecyduje się takim świadkiem być. Niestety zazwyczaj zgłoszenia są anonimowe. Interwencje zazwyczaj są spokojne, jednak mandaty nie dają takiego efektu, jaki byśmy chcieli.

Interwencje dotyczą najczęściej spożywania alkoholu w miejscach publicznych i zanieczyszczania miejsc publicznych.

Najnowsze

R E K L A M A

Polecamy dzisiaj