Bezdomni w Rybniku. Gdzie mogą spędzić coraz zimniejsze dnie i noce w Rybniku?
Bezdomni. Jest ich coraz więcej. Gdzie mogą spędzić coraz zimniejsze dnie i noce? Nasz reporter Arkadiusz Żabka, sprawdza gdzie w największym mieście w regionie Rybniku mogą osoby w kryzysie bezdomności jak się dziś ich określa spędzić ten najtrudniejszy w roku okres.

Szacowany czas czytania: 02:04
Bezdomni w Rybniku – przybywa osób w potrzebie

Od kilku lat działa ogrzewalnia obok Hali Widowisko-Sportowej w Boguszowicach, schronisko im św. Jana Pawła II przy ulicy 3 Maja w centrum Rybnika, Chrześcijańskie Stowarzyszenie Dobroczynne w Niewiadomiu, oraz schronisko Brata Alberta w Przegędzy.
Mówią Przemysław Kowalczyk, Anna Dworakowska, oraz Wacław Knura ze schroniska im św. Jana Pawła II przy ulicy 3 Maja w Rybniku.
Radio 90: Jest komplet?
Przemysław Kowalczyk: Na dzień dzisiejszy tak. Jest nawet ponad stan. Ze względu na to, że zaczął się okres ochronny od pierwszego października, jest dość dużo chętnych. Mamy i panie i panów.
Radio 90: Z roku na rok rośnie liczba bezdomnych?
Anna Dworakowska: Oczywiście z roku na rok tych ludzi jest coraz więcej, dlatego zapotrzebowanie też rośnie.
Radio 90: Jest żelazny regulamin.
Anna Dworakowska: Wiadomo, że na terenie naszego schroniska nie można spożywać żadnych używek, przede wszystkim alkoholu, więc utrzymać tych panów w ryzach jest ciężko, ale dajemy radę.
Wacław Knura: Mają zapewnione łóżko, mają pościel, mogą się wykąpać, mogą zjeść ciepły posiłek. Mamy dodatkowo w okresie zimowym przygotowane dodatkowe pomieszczenia, które wykorzystujemy tylko w okresie zimowym, jeżeli jest większa ilości zapotrzebowania. W tym momencie uruchamiamy te rezerwowe pomieszczenia, gdzie możemy umieszczać tych potrzebujący, którzy są kierowani przez ośrodki pomocy społecznej.
Radio 90: Ten sezon będzie jakiś wyjątkowy dla Was. Macie tyle samo pieniędzy co rok wcześniej?
Wacław Knura: Sezon będzie trochę cięższy, ponieważ niestety, ale koszty ogrzewania i energii elektrycznej bardzo mocno podskoczyły już w ubiegłym roku, a w tym roku już jest astronomicznie. Staramy się gdzieś jakieś dofinansowania zewnętrzne, ale może być dość ciężko, ponieważ możemy budżetu nie domknąć. W ubiegłym roku nie domknęliśmy, musieliśmy zapożyczać się na ponad 30 tysięcy złotych, żeby wszystkie faktury za media zapłacić.

Czytaj także: