Radio 90 logo

Gramy od 25 lat • Cieszyn 95.2 fm • Rybnik 90 fm Słuchaj Online Facebook YouTube Instagram

Bluesowe dźwięki prosto z Żor. BR Band koncertuje w Radio 90 [FOTO, WIDEO]

Facebook Twitter

"Skoro blues jest taki prosty, to dlaczego tak mało ludzi go dobrze gra"- powiedział kiedyś B.B. King, legenda światowego bluesa. Te słowa cytuje także Bogdan Rumiak, wokalista i gitarzysta zespołu BR Band z Żor. Trzy osobowości, trzy wizje na muzykę i jedna miłość- miłość do bluesa. Poznajcie naszych kolejnych bohaterów w cyklu "Ludzie z pasją".

Fot. Marek Klimurczyk

Radio 90: Jest tęsknota za sceną?

Bogdan Rumiak: Oj tak, wiesz nagraliśmy płytę, mieliśmy sporo zaplanowanych koncertów i żaden się nie odbył, więc jesteśmy zdołowani.

Radio 90: No właśnie od tego zacznę. Jak sobie radzicie w czasie pandemii, bo nie jest ona łaskawa dla artystów.

Bogdan Rumiak: No nie jest łaskawa. W tym wypadku dobrze się składa, że my nie jesteśmy zawodowo związani z muzyką. To jest nasza pasja, nasza miłość po prostu. My mamy z czego żyć, natomiast ci, którzy rzeczywiście tylko z tego się utrzymują, mają ogromny problem w tej chwili.

Radio 90: Bogdan, grasz aktualnie w zespole BR Band, ale Twoja muzyczna droga jest bardziej złożona.

Bogdan Rumiak: Wcześniej przez wiele lat grałem w zespole Mr. Blues, który był dość znanym zespołem. Organizowałem koncerty, festiwal w Rybniku też organizowałem.

Radio 90: Festiwal w Rybniku?

Bogdan Rumiak: Oczywiście, Rybnik Blues Festiwal to jest moje dzieło. Aktualnie w Żorach organizuje festiwal o nazwie „Żorski Amok Bluesowy”. To jest mały, ale naprawdę klimatyczny festiwal bluesowy.

Bogdan Rumiak, wokalista i gitarzysta w BR Band

Radio 90: Do tego jeszcze wrócimy. Powiedz nam, jak zaczęła się Twoja przygoda z bluesem?

Bogdan Rumiak: Ja jestem dojrzałym mężczyzną, to było bardzo dawno temu i nie pamiętam (śmiech). Ja jestem samoukiem, zaczynałem z gitarą przy ogniskach. W Polsce na Jazz Jamboree Festival w Warszawie grał Muddy Waters i ja gdzieś dorwałem tę płytę, zresztą starszy brat mi podsyłał takie rzeczy, od tego momentu się zakochałem, zacząłem drążyć temat i to tak potem szło przez lata.

Radio 90: Grasz na gitarze, śpiewasz, coś jeszcze?

Bogdan Rumiak: Nie, to wystarczy, nie mam talentu na więcej (śmiech).

Radio 90: Dlaczego akurat blues Cię zainteresował?

Bogdan Rumiak: To jest cała filozofia, ale upraszczając, to jest muzyka, którą trzeba czuć i rzeczywiście tak jest. Znamy wielu genialnych muzyków, którzy nie potrafią grać bluesa. B.B. King odpowiedział kiedyś na zarzut, że ten blues to jest taki prosty: „Skoro jest taki prosty, to dlaczego tak mało ludzi go dobrze gra”. Blues to muzyka wychodząca przede wszystkim z serca, jest komunikatywna, grasz i widzisz, że ludzie się do tego bujają. Ktoś powiedział kiedyś, że podstawowy rytm bluesa, to rytm bicia serca. Moim zdaniem tak jest. W tej muzyce też jest coś tajemniczego, chociaż słyszymy głosy, że ta muzyka jest stara, ograna i nic w niej już nowego nie ma. Nie zgadzam się z tym.

Radio 90: Blues jest smutną muzyką?

Bogdan Rumiak: Taki jest stereotyp od lat. Obrazem bluesmana jest Afroamerykanin z gitarą siedzący na progu domu gdzieś w Delcie Missisipi i tam smętnie zawodzący. To jest prawda, bo to są korzenie, ale dziś blues nie jest smutny, przede wszystkim jest żywy, energiczny. My mieliśmy wiele takich przypadków w trakcie grania naszych koncertów, że przychodzili młodzi metalowcy, że oni grają metal i wydawało im się, że grają energicznie dopóki nas nie usłyszeli. Z tym smutkiem w bluesie to nie jest tak do końca. Oczywiście są numery powolne, klimatyczne, ale ogólnie ta muzyka po prostu buja i publiczność jest w stanie współgrać wraz z zespołem.

Fot. Marek Klimurczyk

Radio 90: Wróćmy do imprez jakie organizowałeś. Pierwsza to była ta w Rybniku?

Bogdan Rumiak: Zdarzyło się wcześniej kilka mniejszych imprez, natomiast taka międzynarodowa, duża impreza, to był dwudniowy festiwal, to tak, było to w Rybniku. Wtedy było to dla mnie ogromne wyzwanie.

Radio 90: Następnie pojawił się pomysł zorganizowania festiwalu w Żorach. Tak powstał Amok Bluesowy?

Bogdan Rumiak: Kiedy zakończyliśmy organizowanie imprez w Rybniku, powstał pomysł na Amok Bluesowy w Żorach. Rozpoczynaliśmy z obawą, że nie będzie publiki, uważaliśmy, że w Żorach jednak mało jest publiki otwartej na gatunki typu blues, jazz- pomyliliśmy się. Udało się, uderzaliśmy do ośrodków kultury i Urzędu Miasta w Żorach, te instytucje zaakceptowały nasz pomysł i stworzyliśmy pierwszą imprezę. Stało się to bardzo szybko przy niskim budżecie, jaki mieliśmy do rozdysponowania.  Festiwal odniósł sukces, ludziom się podobało, zagrały fajne zespoły i okazało się, że warto to kontynuować. Ze strony urzędu też mieliśmy przychylne komentarze. Przy współpracy z Markiem, moim przyjacielem kontynuowaliśmy tę inicjatywę. Ten festiwal staraliśmy się, żeby był inny, żeby były elementy, jakich nie ma na innych festiwalach. Zorganizowaliśmy bicie rekordu Żor w wykonaniu wybranego utworu przez jak największą liczbę uczestników.  Mieliśmy pianistów, gitarzystów, bębniarzy, osoby grające na rurach, harmonijkach, różnej maści „przeszkadzajkach”. Na festiwalu oprócz koncertów zorganizowaliśmy giełdę płyt winylowych, CD, ta giełda też cieszyła się sporym zainteresowaniem. Nawiązaliśmy też współpracę ze stowarzyszeniem, które zajmuje się osobami niepełnosprawnymi. Na jednej z edycji festiwalu była też do zobaczenia wystawa prac tych osób, nazywała się ona „Malujemy muzykę”. To było kilkadziesiąt prac, niektóre naprawdę były bardzo dobre. Wystrój  festiwalowej sceny również przygotowały osoby niepełnosprawne, to zrobiło niesamowity klimat. Na pewno będziemy chcieli w przyszłości wrócić do tej koncepcji, bo to wyszło naprawdę fajnie. Festiwal organizowaliśmy w jednej sali, wszystkie te elementy festiwalu są w jednym miejscu i to daje klimat. Do tej pory odbyły się cztery edycje festiwalu i sala za każdym razem nam pękała w szwach. Planowaliśmy piątą edycję, ale odwołano ją na dwa dni przed odbyciem się festiwalu z powodu pandemii. Wokół tego festiwalu zebrała się społeczność: mieliśmy publikę z Żor, ale też z innych części Polski, Węgier, Czech czy Ukrainy.

Radio 90: BR Band pod koniec 2019 roku nagrał płytę. Jaka jest ta płyta?

Bogdan Rumiak: Na pewno jest bardzo różna. Bluesowi wyjadacze zarzucili nam, że jest mało bluesowa, bo to prawda, jest mało bluesowa, ale to nie jest przypadek. Ta płyta jest wypadkową działalności nas wszystkich. Ja jestem bardziej bluesowy, Adam nasz perkusista jest jazzmanem z zamiłowania i to słychać. Jurek szyje na basie, grał w znakomitym zespole rockabilly „Jerry Fingers”.  Na płycie gramy elementy funku, jazzu, rocka i oczywiście bluesa. Ta płyta ma swój początek i koniec, jest całością. Utworów jest 15, ale nie jest ona jakoś przesadnie długa, staramy się nie grać długich utworów. Wolimy zagrać dwa krótsze, ale żeby się coś działo.

Radio 90: Ty piszesz teksty?

Bogdan Rumiak: Niestety (śmiech). W większości tak, jest jeszcze kilka tekstów mojego przyjaciela Adama.

Radio 90: O czym są Twoje teksty?

Bogdan Rumiak: O kobietach i życiu (śmiech).  O relacjach z kobietami, o tym, że odchodzą. O biedzie, władzy pieniądza, skomplikowanych relacjach międzyludzkich- jest tego trochę.

Radio 90: Tematy ciągle aktualne.

Bogdan Rumiak: No tak. Ja staram się pisać prosto. Prosto, ale nie prostacko.

Radio 90: Co Cię inspiruje, czego aktualnie słuchasz?

Bogdan Rumiak: Aktualnie słucham jazzu, odnajduję instrumentalistów, o których wcześniej nie miałem zielonego pojęcia. Zainspirował mnie ostatnio Jimmy Hering, łączy jazz, funky i jeszcze nie wiadomo co. To jest gitarzysta, który gra w tak nieprawdopodobny sposób, że jestem nim mocno zafascynowany. Jest mnóstwo artystów, których nie znamy a grają genialną, trudną muzykę. Z przyjemnością wracam też do starego, dobrego bluesa i mojego ukochanego Muddy Watersa.

Radio 90: Ulubieni polscy artyści?

Bogdan Rumiak: Z naszych klimatów, z naszego podwórka to Grzegorz Kapołka z Górnego Śląska. Jeżeli chodzi o klasycznego rocka to grupa Perfect. Lubię też słuchać Republiki, mam wrażenie, że Grzegorza Ciechowskiego wraz z wiekiem słucha się coraz lepiej.

Radio 90: Scena czy studio?

Bogdan Rumiak: Zdecydowanie scena, ja uwielbiam kontakt z ludźmi. Teraz w czasie pandemii wszyscy grają koncerty online, ja nie lubię tego, nie potrafię się w tym odnaleźć, to jest dla mnie sztuczne.

Fot. Marek Klimurczyk

Radio 90: Czym się zawodowo zajmujesz?

Bogdan Rumiak: Pracuję w branży technicznej w małej, prywatnej firmie. Obróbka CNC te sprawy. Kompletnie inny świat, niż muzyka.

Radio 90: Po pracy wchodzisz w role artysty, rockandrollowca, bluesmana i tutaj już możesz być całkowicie szczery.

Bogdan Rumiak: Haha, tak, mogę poszaleć. Wolałbym z tej roli w ogóle nie wychodzić, ale niestety tak się nie da. Trzeba normalnie żyć, funkcjonować, mieć pracę, a oprócz tego robić to, co się lubi.

Radio 90: Dziękuję za rozmowę

Bogdan Rumiak: Bardzo dziękuję.

W zespole na basie gra Jerzy Szyja. Na co dzień pracuje w oświacie, po pracy oddaje się muzyce i dźwiękom gitary.

Jerzy Szyja, basista w BR Band

Radio 90: Jak długo grasz na basie?

Jerzy Szyja: Oj długo, zaczynałem w wieku 15 lat, to były fajne czasy. Wtedy kupiłem swoją pierwszą gitarę basową, to było w Katowicach w sklepie przy ulicy Warszawskiej. Nazywała się Lotos, piękna, czerwona gitara.

Radio 90: Co Ci daje granie na instrumencie?

Jerzy Szyja: Po prostu lubię to robić. Grałem też na gitarze klasycznej, ale bas jest bliższy mojemu sercu. Im dłużej gram, tym bardziej zdaje sobie sprawę z tego, ile jeszcze można się nauczyć. Jestem samoukiem, nut nie czytam, gram ze słuchu.

Radio 90: Co Cię inspiruje?

Jerzy Szyja: Ja jestem z natury rockandrollowcem. Grałem muzykę rockabilly, na razie to jest zawieszone, ale lubię ten gatunek. W zeszłym roku byłem na koncercie zespołu „Status Quo”. Zrobił na mnie duże wrażenie, i stwierdziłem, że to jest ta muzyka, którą lubię i która mnie inspiruje. Lubię jak coś się dzieje na scenie, nie przekonują mnie wolne, smętne kawałki.

Na perkusji w zespole BR Band gra Adam Barański, student Akademii Muzycznej w Katowicach na wydziale jazzu u prof. Dobrowolskiego.

Adam Barański, perkusista w BR Band

Radio 90: Słuchając Twojej gry w BR Bandzie da się wyczuć Twoje upodobania do jazzu.

Adam Barański: Staram się to jakoś łączyć. Staram się grać bluesowo i nie wybijać perkusji poza szereg.

Radio 90: Kiedy zacząłeś grać na perkusji?

Adam Barański: Miałem bodajże 15 lat.

Radio 90: Jak trafiłeś do BR Bandu?

Adam Barański: To jest fajna historia, bo kiedy chodziłem do szkoły średniej tutaj w Żorach i grałem w zespole szkolnym. Graliśmy koncert, Bogdan był na tym koncercie i potem zadzwonił do mnie. Najpierw razem z Bogdanem graliśmy w MR. Bluesie przez 2 lata jakoś. Potem zaczęliśmy grać w BR Bandzie.

Radio 90: Co Cię inspiruje?

Adam Barański: Inspirują mnie muzycy wokół mnie, np. Bogdan i Jurek. Słychać u nich doświadczenie w grze, można powiedzieć, że się wiele od nich nauczyłem. Jak zaczynałem grać w Mr. Bluesie to miałem chyba 17 lat i bardzo dużo mi to dało. Lubię słuchać jazzu, hip-hopu. Moje ulubione to m. in.: Tribal Tech, Miles Davis.

Radio 90: Dziękuję za rozmowę.

Adam Barański: Dziękuję.

Zobacz specjalny koncert BR Bandu dla Radia 90:

BR Band na Facebooku.

Czytaj także:

Najnowsze

R E K L A M A

Polecamy dzisiaj