Przejdź do menu głównego Przejdź do treści

REKLAMA

Były poseł PiS Adam G. na ławie oskarżonych. Nadal nie ustalono daty rozpoczęcia procesu

Wczoraj (9.07) odbyło się posiedzenie wstępne, ale daty rozpoczęcia procesu Sąd Rejonowy w Wodzisławiu Śląskim nie ustalił. Przypomnijmy, były poseł PiS Adam G. ma zarzuty korupcyjne.

poseł PiS Adam G
Zdjęcie archiwalne / fot. Radio 90

Szacowany czas czytania: 01:46

Były poseł PiS Adam G. ma zarzuty korupcyjne

W związku ze złożonymi przez strony wnioskami, Sąd Rejonowy w Wodzisławiu Śląskim nie ustalił podczas środowego posiedzenia wstępnego terminu rozpoczęcia procesu w którym głównym oskarżonym jest były poseł PiS ziemi wodzisławskiej i były wiceminister energii Adam G. Jest on oskarżony o przyjęcie łapówki. O rozprawie wstępnej informowała Polska Agencja Prasowa.

Nie wiadomo jakie wnioski w sprawie złożyły strony, adwokat oskarżonego powiedział tylko PAP, że były to wnioski o charakterze formalnym. Muszą one zostać rozpoznane przed terminem wyznaczenia pierwszej rozprawy.

O przesłaniu aktu oskarżenia do sądu Prokuratura Krajowa poinformowała już w sierpniu 2024 r. Poza Adamem G. obejmuje on pięć innych osób. Polityk został oskarżony o to, że w 2019 r. jako sekretarz stanu w Ministerstwie Energii przyjął korzyść majątkową w łącznej wysokości ponad 171 tys. zł od przedsiębiorcy z Katowic – Marka K. Korzyść miała być przekazywana za pośrednictwem innego przedsiębiorcy działającego w branży marketingu i reklamy – Jerzego U.

Według prokuratury, uzyskane w ten sposób pieniądze zostały w całości przeznaczone na sfinansowanie kampanii wyborczej Adama G. i jego żony – do Sejmu i Senatu w 2019 r. Pozostali oskarżeni usłyszeli zarzuty pomocnictwa we wręczeniu oraz przyjęciu korzyści majątkowej przez Adama G. Ponadto oskarżeni są o wystawienie i posługiwanie się fikcyjnymi fakturami VAT, które stanowiły formalny tytuł do przekazywania korzyści majątkowej.

Polityka w grudniu 2023 r. zatrzymało CBA. Podczas przesłuchania w prokuraturze nie przyznał się do winy. W areszcie spędził blisko dziewięć miesięcy. Na wolność wyszedł pod koniec sierpnia 2024 roku. Adam G.  miał dozór policyjny i musiał wpłacić 75 tysięcy złotych poręczenia majątkowego.

Źródło: PAP

Czytaj także:

REKLAMA