Radio 90 logo

Gramy od 25 lat • Cieszyn 95.2 fm • Rybnik 90 fm Słuchaj Online Facebook YouTube Instagram

„Chytrość państwa sprawia, że filatelistyka upada”. Pan Stanisław ma w swojej kolekcji setki tysięcy znaczków pocztowych [FOTO]

Facebook Twitter

Setki tysięcy znaczków gromadzone przez 60 lat. Pan Stanisław, zanim przeszedł na emeryturę, był budowlańcem, a jako hobby znalazł zbieractwo, dokładniej filatelistykę. 6 stycznia w ramach upamiętnienia powołania "Klubu Filatelistów" w 1893 roku w Krakowie obchodzimy Dzień Filatelisty.

Radio 90: Czym Pan się zajmował, zanim przeszedł na emeryturę?

Stanisław Zientara: Byłem budowlańcem. Budowałem wszystkie kopalnie, które teraz likwidują. Można powiedzieć, że moje życie zostało zmarnowane.

Radio 90: Może nie aż tak…

Stanisław Zientara: Taka prawda jest. To co stworzyłem, zostało zniszczone.

Radio 90: Ile lat Pan miał, kiedy zaczął zbierać znaczki?

Stanisław Zientara: No więc, pierwszy raz zbierałem jak miałem 10 lat. Potem wróciłem do tego w wieku 30 lat. Zbierałem z przerwami, teraz już w sumie zbieram ponad 60 lat, więc tych znaczków się nazbierało trochę.

Radio 90: Ile znaczków ma Pan w swojej kolekcji?

Stanisław Zientara: Pan chyba żartuje. To są setki tysięcy, ciężko to policzyć.

Radio 90: Pamięta Pan swoje pierwsze znaczki? Z jakiej były serii, jak wyglądały?

Stanisław Zientara: Nie, tego nie pamiętam. Pamiętam natomiast jak w wieku 12 lat miałem już zbiory. Porobiłem pakiety i kolegom sprzedałem wszystkie swoje znaczki.

Radio 90: Ma Pan w sobie żyłkę handlowca.

Stanisław Zientara: No, potrzeba było zebrać pieniądze na inne rzeczy, człowiek w młodości miał różne pomysły. Pojechałem za te pieniądze na biwak tygodniowy do Zagórza Śląskiego. Drugi raz zacząłem zbierać, jak skończyłem szkołę zawodową. Później to się rozwinęło mocniej, jak syn zaczął zbierać. Zebrałem jego znaczki, zrobiłem piękny zbiór i od tego czasu już rozwijam to mocno.

Radio 90: Syn też zbiera znaczki?

Stanisław Zientara: Tak, ma swoje zbiory, które są uzupełniane, jak i moje. Ma zbiór Polski: czysty i kasowany tak w 80%. To zbiór do roku 80.

Radio 90: Co to znaczy mieć zbiór Polski czysty i kasowany?

Stanisław Zientara: Są to znaczki polskie niestemplowane i znaczki polskie stemplowane. Stemplowane znaczki to są takie, które dokonały obiegu pocztowego i według mnie tak naprawdę tylko takie powinny być zbierane. Znaczki przed obiegiem pocztowym to są zwykłe nalepki, bo one jeszcze nie spełniły swojego obowiązku. Wymyślono jednak, że to się zbiera, więc zbieramy i to, i to.

Radio 90: W filatelistyce większą wartość mają te stemplowane?

Stanisław Zientara: Nie, w filatelistyce najważniejsze są znaczki, których jest mało. To są wszelkiego rodzaju błędodruki, znaczki rzadkie.

Radio 90: A Co Panu to dawało, jak Pan zaczął zbierać, kolekcjonować znaczki?

Stanisław Zientara: No więc, jest to najtańszy sposób sprawienia sobie przyjemności, bo jeżeli ma się 6 znaczków, a seria liczyła 7 znaczków to ten jeden, który kosztuje 20 groszy, potrafi zrobić przyjemność. Jaki inny kierunek może sprawić tyle przyjemności? Masę ludzi, którzy zbierali kiedyś opowiadało między sobą, jakie to osiągnięcia zrobili. A państwa, żeby ludzie byli chętni do zbierania różnie się popisują. Jedni wydają znaczki złocone, inni srebrne, jeszcze inni aluminiowe. Robią to po to, żeby zachęcić zbieraczy, bo to jest bardzo duży wpływ do budżetu państwa przy bardzo małym nakładzie.

Radio 90: No właśnie, na tym podobnie jak na numizmatyce zarabia skarb państwa.

Stanisław Zientara: Oczywiście. Jeżeli zostaną wydane znaczki, których nominał wynosi 2 lub 3 złote, a koszt wydrukowania tego to 1 grosz lub 1,5 grosza, to cały zysk wpływa do skarbu państwa. Mało tego, powiem Panu, że chytrość państwa spowodowała to, że numizmatyka jak i filatelistyka upadają.

Radio 90: Chytrość państwa… może Pan to rozwinąć?

Stanisław Zientara: No biją duże nakłady, automatycznie znaczek traci na cenie. Wprowadzili VAT do znaczków kasowanych. Znaczek kasowany jest to element, który został już wykorzystany do przesyłki. Więc dlaczego tam jest VAT? VAT to jest wartość dodana, a jaką wartość dodaną ma znaczek, który odklejono z listu? Chcąc go jednak kupić w sklepie filatelistycznym, doliczono podatek VAT.

Radio 90: Znaczki też dzielą się na wycofane i unieważnione?

Stanisław Zientara: Tak, znaczki unieważnione to te, które przestały być ważne w obiegu przez wojny, zamieszki. Zostały ich duże ilości i nie zostały zniszczone. Natomiast znaczki wycofane to te, których ważność upłynęła i państwo je wycofało i zniszczyło. Więc te znaczki, które poszły jeszcze do obiegu, mają wyższą wartość, ich jest mniej na rynku.

Radio 90: Kolekcjonowanie znaczków też uczy.

Stanisław Zientara: Uczy wszystkiego. Uczy historii, geografii. Ilu ludzi wie np. że istniało coś takiego jak Wolne Miasto Gdańsk. Zbierając znaczki, wiemy o tym. Mamy wiedzę o światowych przywódcach, o przewrotach państwowych, upadkach jednych państw i powstawaniu kolejnych. Mamy wiedzę o tym, że kiedy Polska nie istniała na mapie, to funkcjonowały polskie poczty miejskie.

Radio 90: Ale były przecież poczty główne, którymi kierowały państwa zaborcze.

Stanisław Zientara: Oprócz poczty okupanta istniały polskie poczty miejskie. To były poczty niezależne, taką np. pocztę chciał otworzyć Skwara w Rybniku. Nie udało mu się, bo to były już inne czasy. Takie poczty istniały w niektórych miastach po to, aby przesyłki mogli dostarczać Polacy Polakom.

Radio 90: To było bardziej praktyczne.

Stanisław Zientara: I tańsze. W jednych miastach byli gońcy a w innych były poczty. Jakie znaczenie miało posiadanie swojej poczty mamy przykład na Śląsku, gdzie okupant wydał fałszywe znaczki, żeby spowodować bałagan. Na Śląsku Niemcy w czasie plebiscytu wydali serię znaczków fałszywych, to spowodowało, że pieniądze trafiły do kas niemieckich, a przesyłki nie można było nimi oflankować, bo nie były ważne. To były nalepki z napisem Poczta Polska. To spowodowało chaos na pocztach w czasie plebiscytu.

Podrobione polskie znaczki w 1918 roku.

Radio 90: Znaczki są dokładnie i precyzyjnie malowane, można wiele informacji z nich wyciągnąć.

Stanisław Zientara: Niektóre znaczki mają nawet znak wodny, trzeba zanurzyć je w specjalnych chemikaliach i wtedy wypłynie znak wodny, ale to automatycznie zniszczy taki znaczek.

Radio 90: A ząbki na znaczkach mają znaczenie?

Stanisław Zientara: Są filateliści, którzy się w tym specjalizują i zbierają wszelkiego typu ząbkowania. Na rogach jest podane jaki rodzaj ząbkowania znaczek posiada. Ten sam znaczek może mieć dwa, trzy rodzaje ząbkowań. Są znaczki cięte, ząbkowane, są specjalne wycięcia na znaczku. To może wyglądać na błąd, albo znaczek wybrakowany, ale tak nie jest. Jest to celowo tak zrobione, żeby go nie podrobić.

Radio 90: Jak rozpoczęła się historia znaczków na świecie?

Stanisław Zientara: Rozpoczęła się w Anglii.

Radio 90: Wynikało to z tego, że był to kraj najbardziej rozwinięty?

Stanisław Zientara: Powiedziałbym, że raczej najbardziej rozrzucony. Anglia wtedy była od Australii po Kanadę.

Radio 90: Następnie w krótkim czasie zaczęły znaczki wprowadzać inne państwa?

Stanisław Zientara: Tak, stwierdzono, że jest to praktyczne.

Radio 90: Przed znaczkami były stemple?

Stanisław Zientara: Na krótko wprowadzono stemple, wcześniej były pieczęcie lakowe.

Radio 90: Jakie następne państwo wprowadzało znaczki pocztowe do obiegu?

Stanisław Zientara: Potem to już szło jeden po drugim. Polska wprowadziła swoje znaczki w 1860 roku, to było pod zaborami. Tylko pod zaborem rosyjskim występowały polskie znaczki.

Radio 90: To były znaczki na wzór tych rosyjskich?

Stanisław Zientara: Raczej byłbym odwrotnego zdania, bo Rosja wprowadziła pierwsze swoje znaczki trzy lata po tych polskich. Rosja wprowadziła swoje znaczki w 1863 roku.

Radio 90: Z czego to mogło wynikać?

Stanisław Zientara: Byliśmy bardziej do przodu.

Radio 90: Jakie emocje Panu towarzyszą w trakcie przeglądania zbiorów?

Stanisław Zientara: Nie wiem. Ja jestem raczej spokojnym człowiekiem, nie denerwuje się, więc także przy znaczkach się nie denerwuję. Lubię je, ale nie przedkładam na wszystko. Byli i tacy zbieracze, którzy sprzedali ostatnią parę butów, żeby kupić znaczki, ale to nie ja. Ja to traktuję jako rozrywkę, zabawę. Nie wiąże z tym żadnego sentymentu.

Radio 90: Ma Pan pierwszy polski znaczek?

Stanisław Zientara: Tu ma Pan na górze.

Pierwszy polski znaczek wydany w 1860 roku.

Radio 90: To jest najdroższy polski znaczek?

Stanisław Zientara: Nie, to nie jest najdroższy znaczek. Najdroższe znaczki to tzw. przedruki krakowskie. Tych znaczków jest 20 sztuk w trzech odmianach.

Radio 90: Dlaczego jest ich tak mało?

Stanisław Zientara: Bo to jest przedruk. W Krakowie zlecono przedruk znaczków austriackich na polskie i w zapasach było tylko tyle tych znaczków.

Radio 90: A jaki jest najdroższy znaczek na świecie?

Stanisław Zientara: Jest kilka wersji. Zielona Gujana- znaczek czerwony, królowa angielska, czarna- pierwszy znaczek angielski. Jeszcze jest znaczek Mauritius, poobcinane rogi ma. Ten znaczek został znaleziony przez dziecko w Anglii, była wtedy tam moda na ozdabianie różnych rzeczy znaczkami i żyrandol był właśnie tym oklejony. Chłopiec ten znaczek odkleił i za parę groszy trafił on do zbieraczy. W tej chwili ten znaczek warty jest miliony.

Radio 90: A najdroższe polskie znaczki, te przedruki krakowskie krążą gdzieś po Polsce?

Stanisław Zientara: Wiem, że na pewno jeden z tych znaczków miał pewien warszawiak, sybirak. Handlował na bazarze i miał też znaczki. Pokazywał mi kiedyś ten znaczek, ładnie był zapakowany.

Radio 90: Dlaczego filatelistyka jest coraz mniej popularna?

Stanisław Zientara: Bo wie Pan, znaczki już wszyscy mają, a nikt nie lubi być w tłumie, każdy chciałby być wyjątkowy. Znaczki przestały być wyjątkowe. Jeżeli znaczki są produkowane w większej ilości, niż jest obywateli, przestaje to ciekawić. Do tego ceny są wysokie. Można znaczek wszędzie dostać, ale jak chce się go kupić, to jest cena wysoka. Dziś wydaje się tyle znaczków, że zbieracze nie nadążają. Tym samym się wykruszają. Nie można poświęcić wypłaty na hobby.

Radio 90: Dziękuję Panu za rozmowę i życzę dużo zdrowia.

Stanisław Zientara: Dziękuję, przyda się.

Rozmawiał Przemek Niedźwiecki. Galeria zdjęć zbiorów Stanisława Zientary:

Najnowsze

R E K L A M A

Polecamy dzisiaj