Przejdź do menu głównego Przejdź do treści

REKLAMA

Ciężkie poparzenia podczas… sesji fotograficznej. Taki finał zabawy w kaskaderów

"Najpierw myśl potem rób, a nie odwrotnie" -  tak cieszyńska policja zaczyna swój komentarz na temat wczorajszych wydarzeń na ul. Dolny Bór w Skoczowie. Grupa znajomych zaplanowała sesję zdjęciową, w czasie której jeden z nich powleczony żelem pirotechnicznym miał być podpalony, a potem ugaszony. Zabawa w kaskaderów skończyła się tragicznie.

fot. Policja Cieszyn

Szacowany czas czytania: 00:50

Ciężkie poparzenia podczas sesji zdjęciowej

W niedzielę (22.12) około godziny 15:30 na ul. Dolny Bór w Skoczowie grupa znajomych planowała sesję fotograficzną, podczas której 26-letni mężczyzna, korzystając z żelu pirotechnicznego, miał mieć w sposób kontrolowany podpalone ubranie. Kilka razy przed wykonaniem założonego planu znajomi przeprowadzili kontrolowane próby na mniejszą skalę. W ostatecznej próbie mężczyzna po kilku sekundach miał zostać ugaszony.

Z nieustalonych przyczyn gaśnice, które miały być użyte, nie zadziałały prawidłowo. Obecni na miejscu znajomi podjęli akcję ratunkową, gasząc po kilkudziesięciu sekundach mężczyznę przy użyciu dostępnych środków. Poszkodowany z ciężkimi poparzeniami został przetransportowany śmigłowcem LPR do szpitala.

W sprawie prowadzone są czynności procesowe w sprawie nieumyślnego spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.

Czytaj także:

 

REKLAMA