StartW Radiu 90 Wiadomości Wiadomości dnia Wideo

Co słychać u Janusza Świtaja z Jastrzębia? [WIDEO]

Mężczyzna w wyniku wypadku komunikacyjnego doznał urazu kręgosłupa szyjnego i zmiażdżenia rdzenia kręgowego. Jest sparaliżowany, od 20 lat oddycha za pomocą respiratora. Po szumie medialnym, jaki zrobił się wokół jego osoby 10 lat temu, udało się kupić wózek elektryczny, dzięki czemu Janusz może wychodzić na zewnątrz, spotykać się z ludźmi i studiować:

Udało mi się wykorzystać te wszystkie dobre impulsy, które napłynęły, ta chęć pomocy. Odbiłem się od tego marasu, w jakim tkwiłem przez 15 lat. Postanowiłem wykorzystać swoje życie na 100%. Podejmowałem odważne, ale słuszne decyzje.

Jedną z nich była decyzja o rozpoczęciu nauki. Janusz jest teraz na 5. roku psychologii, na zajęcia jeździ do Katowic, pisze pracę magisterską. W codziennych sprawach pomaga mu asystent i rodzice. Jastrzębianin spełnia swoje marzenia o podróżach:

Dojechałem po 25 latach nad Morze Bałtyckie, zdobyłem też szczyt Kasprowego Wierchu. Jeszcze mnóstwo innych podróży po Polsce, jak i po Czechach, Słowacji, Austrii. (…) Zorganizowałem sobie spływ przełomem Dunajca, niestety na moim wózku było to utrudnione, więc musiałem sięgnąć po trochę niekonwencjonalny środek, że przyjadę na noszach, (…) ponad 2 godziny delektowałem się widokami na Pieniny.

Janusz Świtaj podkreśla, że sytuacja osób niepełnosprawnych zmienia się na lepsze, likwidowane są bariery architektoniczne, można dotrzeć w wiele miejsc, które kiedyś były niedostępne. A on teraz swoim przykładem pokazuje, że choć np. po wypadku życie się zmienia, to nie musi się ono kończyć:

Wiadomo, że już nigdy nie będzie tak, jak do tej pory. Teraz wszystko, co będziemy chcieli zrobić, osiągnąć będzie wymagało od nas 300% wysiłku, zaangażowania i pomocy innych osób, ale przy ogromnej determinacji, motywacji i uporze można dalej funkcjonować, spełniać się i cieszyć się życiem!

By osoby takie, jak Janusz, mogły dalej funkcjonować, konieczna jest pomoc najbliższych. A w życiu Janusza ważną osobą jest też Anna Dymna, która dała mu pracę w swojej fundacji „Mimo wszystko” i zatrudniła na stanowisku internetowego analityka rynku osób niepełnosprawnych. Zobaczcie też nasz film!

Zostaw komentarz