StartWiadomości

Co widać z dostrzegalni w Rudach Raciborskich?

Chętnych nie brakowało:

Dostrzegalnię postawiono w Leśnictwie Borowiec za pieniądze z Unii Europejskiej. To druga wieża, pierwsza powstała 20 lat temu, także ze środków z Brukseli- mówi Tomasz Pacia z Nadleśnictwa Rudy Raciborskie:

Na szczycie tej wieży, w kabinie siedzi obserwator, w czasie pełnienia dyżuru wypatruje dymu na horyzoncie lasu. Jeżeli zauważy jakieś niepokojące zjawiska na horyzoncie, to specjalnym urządzeniem, które nazywa się kolimator, mierzy kąt, pod którym widzi ten dym i podaje taką informację do punktu alarmowego w Nadleśnictwie w Rudach. W tym samym czasie dyspozytor prosi obserwatora z drugiej wieży, która jest oddalona około 8 kilometrów od tej, o podanie jego namiarów na ten dym.

Ubiegłoroczny sezon pożarowy w Nadleśnictwie Rudy Raciborskie minął bez większych strat. W tym roku, tydzień temu w niedzielę 6 maja, był duży pożar 200 metrów od głównej drogi Kuźnia Raciborska- Nędza. Z powodu podpalenia spłonęło 25 arów lasu. Przypomnijmy, że większe szkody w raciborskich lasach spowodował wiatr. Po lipcowym huraganie nadal jest zakaz wstępu do lasu w rejonie Kuźni Raciborskiej, Nędzy i Szymocic:

Ten zakaz obowiązuje ponieważ my obserwujemy cały czas, że drzewa łamią się, spadają gałęzie i jest realne zagrożenie i niebezpieczeństwo dla życia i zdrowia. To jest tylko i wyłącznie w trosce o życie turystów. Dlatego apeluję o to, aby tego zakazu przestrzegać. Jeżeli uda nam się do końca tego roku posprzątać wszystkie połamane drzewa, to oczywiście zakaz zostanie zdjęty.

Coraz częściej w lesie mamy do czynienia z ekstremalnymi zjawiskami, taka była wichura 7 lipca 2017 roku – przypomina Robert Pabian, nadleśniczy w Rudach Raciborskich:

Zniszczyła około 2 tys. hektarów lasu, z czego 700 hektarów padło zupełnie. Trzeba będzie ten las posadzić zupełnie na nowo. Nie posprzątaliśmy tego terenu jeszcze, jest dużo prac, cały czas pracujemy. Chcielibyśmy przygotować powierzchnię do nowych nasadzeń do końca tego roku. Nowe nasadzenia potrwają 2, 3 lata jeszcze.

Karolina Witek z Nadleśnictwa Rudy Raciborskie podkreśla, że ważne są także dwa projekty realizowane w rezerwacie Łężczok:

Pierwszy projekt, który uratował rezerwat przed całkowitym zniszczeniem, bo rezerwat to ekosystemy wodne i stare groble. Istnieją dzięki ekstensywnej gospodarce rybackiej, ta hodowla ryb jest tam konieczna, żeby rezerwat mógł istnieć. Przy okazji zostało wybudowane 12 sztucznych wysp dla ptactwa. Teraz chcieliśmy udostępnić rezerwat turystom. Nawierzchnie ścieżek zostały utwardzone po to, żeby turyści poruszali się wyznaczonym szlakiem. Chcemy, aby turyści jeszcze lepiej się tutaj czuli. 

Ścieżki były gotowe już pod koniec ubiegłego roku, na wiosnę stanęły tam specjalne rogatki, aby nie pozwolić na wjazd quadem, czy motocyklem.

Zostaw komentarz