Radio 90 logo

Gramy od 25 lat • Cieszyn 95.2 fm • Rybnik 90 fm Słuchaj Online Facebook YouTube Instagram

Czas na Twoją Miejscowość. Co zrobić aby nie marnować jedzenia w szkolnych stołówkach?

Facebook Twitter

W szkolnych i przedszkolnych stołówkach marnuje się za dużo jedzenia. Rekordzistą jest jedno z przedszkoli na Pomorzu gdzie wyrzuca się rocznie około 12 ton. Rybnik postanowił sprawdzić jak to wygląda w kilku prowadzonych przez miasto placówkach. Czas na Twoją Miejscowość, czas na Rybnik i walkę z marnowaniem jedzenia.

fot.Wokandapix/pixabay.com

Jako jedyne miasto w Polsce, Rybnik bierze udział w projekcie StratKIT, który ma sprawdzić wydawane posiłki w stołówkach, poprawić ich jakość i sprawić by mniej żywności się marnowało.

To ile się marnuje jedzenia sprawdza od kilku lat Tomasz Szuba, wykonawca pomiarów marnowania żywności, twórca projektu Venturis HoReCa. Rozmawiał z nim Arkadiusz Żabka:

Tomasz Szuba: Marnuje się jedzenie w szkołach, marnuje się jedzenie w przedszkolach, w hotelach, w restauracjach, w biznesie cateringowym oraz w gospodarstwach domowych.

Radio 90: A wie pan dlaczego marnuje się jedzenie w szkołach czy przedszkolach?

Tomasz Szuba: To jest kluczowe pytanie: Dlaczego zostaje jedzenie?

Radio 90: Bo może się go za dużo przygotowuje?

Tomasz Szuba: No dokładnie, wyrzuca się z wielu powodów. To jest to, że obiady są zbyt wcześnie, drugi powód dla którego wyrzuca się jedzenie w szkołach, to jest to, że dzieci przynoszą swoje kanapki. Często w szkołach są sklepiki, dostają dodatkowe owce, warzywa, mleko. Często jest tak, że przerwy są zbyt krótkie (…). I jeszcze jednym z istotnych powodów jest to, że robi się tego jedzenia zbyt dużo, nie jesteśmy w stanie, bo nigdy tego nie mierzyliśmy do tej pory, zobaczyć ile i co rzeczywiście dzieciaki zjadają.

Nadmiar jedzenia to resztki na talerzach oraz to co zostaje w kuchniach i nie jest w ogóle wydawane. Wynika to z faktu, że cały czas nie wiemy co i ile dzieci zjadają:

Idealnym rozwiązaniem byłyby różne wielkości porcji dla dzieci i możliwość wyboru konkretnych potraw.

Niestety wdrożenie tego do stołówek nie jest łatwe

– podkreśla Tomasz Szuba:

Tomasz Szuba: W praktyce to jest bardzo trudne, ze względu na wiek w szkole podstawowej, powinny być trzy wielkości porcji. Idealnie, by było gdyby to dziecko decydowało co i ile chce zjeść, teraz jest tak, że pani na stołówce nakłada, dziecko może powiedzieć – i to jest respektowane- bez surówki, mniej ziemniaków, bez mięsa. Panie reagują i to jest fajne.  Jest szkoła w Gdańsku, że całe jedzenie jest wystawione na stoły…

Radio 90: Szwedzki stół?

Tomasz Szuba: I to jest super, chciałabym zobaczyć wtedy kogoś kto mówi: Jasiu, zgodnie z normą obowiązująca w RP, wziąłeś sobie za mało ziemniaków. I my tych ziemniaków dokłada. To jest absurdalne.

W Rybniku badaniom poddanych jest kilka placówek, to Miejski Dom Pomocy Społecznej, Zespół Szkół nr 3 oraz Zespół Szkolno-Przedszkolny nr 14. Arkadiusz Żabka rozmawiał z dyrektorem ZS nr 3 Pawłem Kaszycą:

W projekcie bierze udział także Zespół Żłobków Miejskich z Rybnika. Tam nie sprawdza się ile marnuje się żywności, ale były prowadzone zajęcia jak poprawić wyżywienie maluchów. Mówi dietetyk z Zespołu Żłobków Miejskich Magdalena Babilas:

Badania w rybnickich placówką objęte zostały opieką naukową Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego z Warszawy. Projekt współfinansowany jest ze środków Interreg Baltic Sea Region, biorą w nim udział prócz Polski, kraje Morza Bałtyckiego. Ideą projektu jest zmiana przyzwyczajeń żywieniowych. Zastępowanie mięsa, rybą czy produktami pochodzenia roślinnego:
Mówi profesor Renata Kazimierczak, posłuchaj:

Niestety na drodze do takich stołówek staje cena, a ona jest podstawowym kryterium wyboru kontrahenta, od którego kupuje się towar do szkolnych czy przedszkolnych kuchni.

Mamy nadzieję, że uda się przekonać władze Rybnika do zmiany dotychczasowych zakupów do stołówek

–nie ukrywa nasza rozmówczyni.

Renata Kazimierczak: Dlatego staramy się zainteresować władze lokalne, które mają wpływ na to w jaki sposób te przetargi są  organizowane. Jeszcze nie udało nam się doprowadzić do tego i uzyskać potwierdzenia, że to zostanie wprowadzone do tych oficjalnych zamówień publicznych; chodzi o kryterium jakości. Natomiast staramy się przekonać te placówki, do tego, że możliwe jest pozyskanie, ja nie mówię wszystkich, ale części artykułów w jakości eko, które można kupić bezpośrednio u rolnika, bezpośrednio u producenta, których cena wcale nie będzie odbiegała od tej za produkty konwencjonalne (…).

fot.reynoldsfamilyrocks/pixabay.com

Planowany jest cykl warsztatów dla pracowników stołówek

– podkreśla profesor Renata Kazimierczak:

Renata Kazimierczak: Panujemy taki cykl warsztatów dla personelu kuchennego, współpracujemy z dietetykami, w czasie tych warsztatów, będzie można poznać nowe receptury czy sposoby podawania posiłków, tak, by zachęcić dzieci, do spożywania właśnie tej żywności pochodzenia roślinnego, do nie wyrzucania tych surówek, które zostają na talerzach.

Zmiana naszej mentalności w sposobie żywienia wydaje się najważniejsza.

Ważne jest również to, by w Polsce podobnie jak w niektórych krajach były bezpłatne posiłki w stołówkach

– zauważa Rita Góralska-Walczak ze Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego:

Kucharki czy intendentki to nasz skarb

– podkreśla Rita Góralska- Walczak, dlatego warto by się one szkoliły:

Rita Góralska- Walczak: Ja spotkałam takie niesamowite intendentki w Rybniku, kucharki, które pomimo tego marazmu, pomimo braku szkoleń, mimo tego, że wszyscy je atakują, łącznie z rodzicami, z kontrolą sanepidu, to one tworzą niesamowite rzeczy. Starają się wprowadzać zmiany, bardzo im na tym zależy. One są niedocenianymi bohaterkami i „motorami zmiany”. Jeśli będziemy w stanie zmotywować jeszcze więcej intendentek, kucharek, to wszystko możemy zmienić. Większość spotkań odbywa się na szczeblu decydentów, dyrektorów…a bardzo rzadko włącza się do tego kucharki i intendentki, a to są osoby, które mogą wszystko zmienić.

Monika Kubisz, koordynująca projekt ze strony Urzędu Miasta Rybnika również ma nadzieję, że udział rybnickich placówek poprawi jakość serwowanych potraw w stołówkach, co sprawi, że mniej jedzenia będzie się w nich marnowało:

Warsztaty kulinarne i z dietetykami w rybnickich placówkach zaplanowano na marzec.

Czytaj także:

Najnowsze

R E K L A M A

Polecamy dzisiaj