Radio 90 logo

Gramy od 25 lat • Cieszyn 95.2 fm • Rybnik 90 fm Słuchaj Online Facebook YouTube Instagram

Czas na Twoją Miejscowość. Czas zapowiedzieć otwarcie edukatorium Juliusz w Rybniku

Facebook Twitter

4 piętra, ponad 2 tysiące metrów kwadratowych powierzchni wystawienniczej, przeszło 90 interaktywnych stanowisk. Na początku września ruszy edukatorium w kolejnym odnowionym budynku szpitala Juliusz w Rybniku. Byliśmy w środku z mikrofonem Radia 90, rozmawialiśmy także o postaci słynnego lekarza i społecznika.

Stary gabinet lekarski. Eksponaty to oryginalne wyposażenie przekazane przez lekarkę z Rybnika

Jak ciekawym człowiekiem był Juliusz Roger w rozmowie z Małgorzatą Płoszaj, to przewodniczka, badaczka historii regionu.

Małgorzata Płoszaj

Juliusz Roger to był po prostu fajny człowiek

– mówi Małgorzata Płoszaj.

Małgorzata Płoszaj: Jak sobie o nim pomyślę, to twierdzę, że to był naprawdę fajny facet. Przede wszystkim humanista, czyli człowiek, który patrzył na innych, to chyba było ważne w tamtych czasach, ale też w naszych czasach jest ważne, żeby patrzeć na drugiego człowieka. Jako lekarz patrzył, ale też jako człowiek.

Radio 90: Co po nim zostało w regionie?

Małgorzata Płoszaj: W Rybniku mamy szpital, którego budowę zainicjował, choć nie dożył jego otwarcia. Zmarł w jakiś tragicznych okolicznościach, o których krążą legendy, w trakcie polowania w lesie pod Rachowicami. Mamy też jego popiersie (w parku na Kampusie), to jest współczesna rzecz. A w regionie? Szpitalik w Rudach, który nazywamy szpitalikiem Rogera, w Pilchowicach rozbudował szpital. Mamy bardzo dużo rogeriany…ja to tak nazywam, to są upamiętnienia Juliusza Rogera: pomnik w Rudach, pomnik w lesie Rachowickim, gdzie zmarł czy zginął tragicznie, chór w Rudach nosi jego imię, jest patronem szkoły w Rudach….Zostało nam dużo, nie mówiąc już o zebranych pieśniach śląskich.

Ciekawostka o tym jak zbierał pieśni śląskie, posłuchajcie:

Imieniem Juliusza Rogera nazwano także Literacką Nagrodę przyznawaną w Rybniku za biografie.

Co wiemy o Juliuszu Rogerze?

Małgorzata Płoszaj: Wiemy, że nie urodził się u nas tylko w okolicach Ulm, wiemy, że przyjechał na Górny Śląsk sprowadzony przez księcia raciborskiego Wiktora I, w okresie tragicznym dla regionu, w którym panował tyfus, jedni mówią tyfus plamisty, inni- głodowy, ja sądzę, że to był tyfus głodowy. Zakochał się w tym terenie, czemu się nie dziwię… Zakochał się  w mowie śląskiej, polskiej, w tej naszej godce, ale też zakochał się w ludziach… Przede wszystkim zobaczył ich nędzę, to było takie istotne, no i w pewnym momencie wywierał nacisk na parę książęcą, by wybudować szpitalik, rozbudował szpital w Pilchowicach, opiekował się też dziećmi, sierotami po ofiarach tyfusu, które przebywały w domu w Lyskach. Do dziś ten budynek istnieje.

Juliusz Roger człowiek wielu pasji

Małgorzata Płoszaj: Wiadomo lekarz z wykształcenia, społecznik od serca…Do tego ornitolog, uwielbiał podglądać ptaki, zbierał ptaki, dodatkowo entomolog (naukowiec zajmujący się owadami) i jeszcze, choć niewielu o tym wie, myrmekolog, czyli specjalista od mrówek. Kiedyś przygotowując się do wykładu, sprawdzałam informacje na temat tej jego pasji do mrówek, znalazłam potwierdzenie, że był jednym z bardziej uznanych w tamtym czasie XIX wieku, myrmekologów było bardzo mało, a jego prace były dosyć cenione. Jako entomolog badał chrząszcze, jeden z nich został nazwany na jego cześć stenus rogeri, o ile dobrze pamiętam. To chrząszcz, który został przez niego odkryty w lasach w rejonie Raciborza.

Radio 90: Czy jego doba miała 24 godziny? Chyba więcej…

Małgorzata Płoszaj: Tak, dlatego się chyba nie ożenił… ale to moje prywatne zdanie, nie miał czasu… Wydaje mi się, że w pamięci mieszkańców Rud- ta pamięć jest przekazywana z pokolenia na pokolenie- zapisał się jako bardzo dobry człowiek. W Rucha dbają o jego grób i o jego pamięć…

Szpitalik Juliusza Rogera w Rudach

Edukatorium powstaje w pawilonie Rafał, który jest już wyremontowany

– mówi prezydent Rybnika Piotr Kuczera, w rozmowie z Małgorzatą Kmieciak.

Piotr Kuczera: Julius Roger, który jest dobrym duchem i opiekunem tego miejsca, chciał, aby ta przestrzeń miejska służyła lokalnej społeczności, myślę, że edukatorium związane z medycyną, czyli z fachem Rogera, będzie odpowiedzią na jego marzenia, ale też marzenia wielu rybniczan…

Radio 90: Myślę, że nauczyciele biologii będą zachwyceni, ale też rodzice dzieci, z którymi tej biologii trzeba się uczyć.

Piotr Kuczera: Taki był cel, by pokazywać, że mamy ładną przestrzeń w Rybniku, ale też mamy takie miejsca, które uczą…uczą życia, o ciele człowieka, uczą na etapie szkolnym, ale nie tylko. Medycyna uczy, chroni człowieka, pomaga..

Radio 90: Pawilon Rafał we wrześniu będzie oddany, a inne miejsca?

Piotr Kuczera: Pawilon Juliusz jest w trakcie remontu, liczę, że uda się go oddać w roku 2023, ewentualnie z początkiem 2024. Pracujemy jednocześnie nad otoczeniem, bardzo bym chciał, żeby  to była kolejna piękna, zielona przestrzeń w mieście Rybniku. Podzieliśmy to zadania na dwa etapy, pierwszy jest realizowany w tym, właściwie lada dzień i kolejny w 2023 roku. Stara architektura, ale w nowej odsłonie.

Kompleks byłego Szpitala Miejskiego im. Juliusza Rogera zwany po prostu „Juliuszem”, powstał na przełomie XIX/XX wieku. Składa się z czterech gmachów zlokalizowanych pomiędzy ulicą Miejską, Klasztorną i 3 Maja: pawilonu Juliusz, pawilonu Rafał, budynku byłego oddziału dermatologicznego oraz dawnego pogotowia ratunkowego. Częścią „Juliusza” jest również dawna, zdesakralizowana przyszpitalna kaplica, której właścicielem jest Stowarzyszenie Rybnik Nasze Miasto.

Zaglądamy do edukatorium Juliusza Rogera

Na 4 piętrach przygotowano ponad 90 stanowisk poświęconych budowie człowieka, są miejsca pokazujące jak organizm pracuje, ale też takie które uczą co zrobić w przypadku problemów, posłuchaj dźwięków z jednego ze stanowisk:

Wojciech Dominiak, pełniący obowiązki dyrektora muzeum w Rybniku

Wojciech Dominiak, pełniący obowiązki dyrektora Muzeum Miejskiego im. o. Drobnego w Rybniku, podkreśla, że powstaje wyjątkowe miejsce na mapie Rybnik, ale też na mapie całego regionu.

Wojciech Dominiak: Uczymy się całe życie, w różnorodny sposób, ale najlepszą formą nauki jest nauka przez doświadczenie, przez zabawę, bo to zostaje w dzieciach, w dorosłych… Taką formę ma wystawa prezentowana w edukatorium, wystawa poświęcona medycynie i farmacji, człowiekowi, instrukcji obsługi człowieka, temu jak działają poszczególne organy… Słyszymy oddech, słyszymy sztuczne płuco, w tle- nie wiem czy słychać – bicie serca. To wszystko powoduje, że mamy takie wrażenie, że znajdujemy się wewnątrz organizmu ludzkiego. Ścieżka zwiedzania pomyślana jest tak, by każdy kto przychodzi do edukatorium, czuł się jakby był w szpitalu, przechodzi poszczególne jednostki i trafia na oddział…

Justyna Czorny z muzeum w Rybniku podkreśla, że to innowacyjne przedsięwzięcie, dzieci i młodzież będą mogły uczyć się o medycynie w miejscu, w którym kiedyś był szpital.

Justyna Czorny: Część ludzi ma z tym szpitalem miłe wspomnienia, część troszkę gorsze… Organizując wystawę chcemy dzieci i młodzież przekonać, że pobyt w szpitalu nie musi być przeżyciem traumatycznym a poprzez edukację chcemy spowodować, żeby człowiek potrafił lepiej zadbać o swój organizm, swoje ciało, żeby mógł jak najdłużej dobrze funkcjonować zarówno w sensie fizycznym, jak i psychicznym.

Wystawy są już przygotowane, trwają testy wszystkich stanowisk.

Justyna Czorny: Odwiedziły nas już grupy w różnym przedziale wiekowym i muszę się pochwalić, że odbiór jest fantastyczny, zarówno jeśli chodzi o dzieci młodsze, jak i młodzież. Dzieci są zachwycone przestrzenią i tym co można u nas robić. Ale odbiór ze strony grona pedagogicznego jak i osób dorosłych, też jest pozytywny. Mamy nadzieję, że dzięki dobrze opracowanej ścieżce edukacyjnej, różnym atrakcjom wokół obiektu, zyskamy popularność, nie tylko w Rybniku, ale też poza województwem, czy poza granicami kraju, bo mamy takie ambitne plany.

Justyna Czorny z muzeum w Rybniku

Uczymy się ratować i udzielać pierwszej pomocy

Wojciech Dominiak: Liczymy, że pobyt w edukatorium Juliusz przyczyni się do poprawy świadomości na temat funkcjonowania człowieka, takich podstawowych form udzielania pierwszej pomocy. Kluczowe są minuty zanim przyjadą służby medyczne, to wtedy toczy się walka o życie człowieka. Wystawa nie tylko będzie mówić o trudnych i ekstremalnych przeżyciach, ale przede wszystkim o szeroko rozumianej edukacji prozdrowotnej, o zasadach odżywiania się, funkcjonowania… Można powiedzieć, że tak jak współczesna medycyna podchodzi holistycznie do człowieka, tak my podchodzimy do zwiedzających.

Otwarcie edukatorium Juliusz w Rybniku 10 września w czasie Europejskich Dni Dziedzictwa.

Wojciech Dominiak: Proszę zapisywać tę datę w kalendarzach (…), rzeczywiście będzie się sporo działo w przestrzeni wokół edukatorium. Żeby jeszcze bardziej zachęcić, chciałbym zapowiedzieć, że od sierpnia będą prowadzone różne kampanie, zagadki, konkursy, będzie można zdobyć możliwość zwiedzenia Juliusza przedpremierowo. Może ktoś przychodząc do Juliusza wspomni to miejsce, że tu znajdował się taki oddział, tu taki… Będzie mógł zobaczyć jak ten obiekt funkcjonuje dzisiaj, on naprawdę dostał drugie życie.

Czytaj także:

Najnowsze

R E K L A M A

Polecamy dzisiaj