Radio 90

Gramy od 25 lat • Cieszyn 95.2 fm • Rybnik 90 fm Słuchaj Online Facebook YouTube Instagram

 

Czerwionka-Leszczyny: Trwa remont w spalonym familoku [WIDEO]

Facebook Twitter

"To była wielka tragedia dla mieszkańców" – wspomina burmistrz Czerwionki-Leszczyn, Wiesław Janiszewski. W Radio 90 powracamy do wielkiego pożaru familoków, który wybuchł w lutym.

18 lutego wieczorem w Czerwionce – Leszczynach wybuchły dwa pożary. W obu przypadkach spowodowała je jedna osoba. Choć podpalacz został szybko złapany, dwa familoki i ponad 50 zamieszkujących je osób do dzisiaj odczuwają skutki jego działania.

Z wielką odpowiedzialnością podeszliśmy do tego tematu. W pierwszym etapie było to zabezpieczenie mieszkań dla wszystkich lokatorów, później przygotowanie przetargów na remont familoków

– mówi burmistrz Czerwionki-Leszczyn.

I tu pojawił się problem, bo zgłosiła się tylko jedna firma, chętna wyremontować familok przy Wolności. Dom przy Hallera ciągle czeka na firmę.

I tu jest problem, bo to są obiekty konserwatorskie, w związku z tym musimy przeprowadzić wszystkie procedury, wszystkie uzgodnienia. To jest pod bezwzględną kontrolą konserwatora. Zakres można powiedzieć pełny od remontu dachów, co jest podstawą, żeby można te obiekty zabezpieczyć. Chcielibyśmy przed zimą przede wszystkim zabezpieczyć w taki sposób, żeby i na jednym, i na drugim obiekcie był przynajmniej dach. Myślę, że na Wolności to będzie znaczna część już tego remontu, natomiast na Hallera przeprowadzamy drugie postępowanie przetargowe. Myślę, że jeżeli firma się zgłosił, to ten remont będzie przeprowadzony.

Jak szacuje burmistrz na remont jednego budynku potrzeba około 6,7 miesięcy. Jak mówi:

Zabezpieczenie dachu i poddasza, a potem kolejne pomieszczenia.

I trzeba wyremontować poszczególne pomieszczenia, ponieważ podczas gaszenia niektóre stropy uległy zniszczeniu. W związku z tym to będzie tak, że takie odrestaurowanie, jeśli chodzi o kwestie zalania tych obiektów.

Oba budynki, które podpalił podpalacz były po gruntownej renowacji.

Obydwa familoki były po kapitalnym remoncie, kapitalna wymiana stolarki, także dachu. No i tak się składa, że akurat podpalacz wybrał sobie te dwa familoki. Szacunkowy koszt, jeśli chodzi o specyfikację jednego i drugiego obiektu, to jest z milion 500 tysięcy. Taką kwotę z budżetu gminy wyasygnowaliśmy, żeby te remonty przeprowadzić. Mam świadomość tego, że to nie są wystarczające pieniądze.

Jak dodaje burmistrz, miasto czeka także na środki od ubezpieczyciela, ponieważ budynki miały polisę. Niektóre rodziny z góry powiedziały, że nie chcą wrócić do tych mieszkań, samorząd zapewnił już im lokale, w których już docelowo zamieszkają.

Czytaj także:

Najnowsze

R E K L A M A

Polecamy dzisiaj