Przejdź do menu głównego Przejdź do treści

REKLAMA

Czesio przy drodze w Brennej, ten z kreskówki „Włatcy Móch”. Prosi narciarzy: „nie parkój”

Auta narciarzy blokują nam ruch - skarżą się mieszkańcy Brennej, nie mogąc doczekać się reakcji Powiatowego Zarządu Dróg z Cieszyna i znaku "zakaz parkowania". Na wąskiej drodze postanowili postawić swój znak a na nim Czesio ze słynnej kreskówki z hasłem "Nie parkój". 

Czesio przy drodze w Brennej
fot. Echo Brennej FB

Szacowany czas czytania: 02:34

Czesio przy drodze w Brennej

Nie po raz pierwszy Czesio z kreskówki pojawił się w Brennej, jego wizerunek wykorzystano na wyświetlaczu prędkościomierza na głównej ulicy wjazdowej do tej gminy. Teraz ma pomóc w zapanowaniu nad wolną amerykanką narciarzy, jacy przejeżdżają do ośrodka narciarskiego, parking tam mały, więc stają przy wąskiej ulicy. Drogowcy odrzucił wniosek dotyczący ustawienia znaku zakazu zatrzymywania się w rejonie leśniczówki w Brennej Leśnicy. Dlatego zniecierpliwienie mieszkańcy postawili swój znak.

Nasz reporter pytał o ten temat w Starostwie Powiatowym w Cieszynie, bo droga do ośrodka to trasa powiatowa. Co usłyszał? Mówi rzecznik starostwa powiatowego w Cieszynie, Dorota Kohut:

Dorota Kohut: Stoimy na stanowisku, że jeden znak „zakazu ruchu” nie zmieni nic w tamtym terenie. Nie czarujmy się, że nagle odczaruje rzeczywistość. Trzeba też pamiętać, że to nie tylko zima i nie tylko stok narciarski, ale muszą tam funkcjonować również ludzie w czasie lata, wiosny, kiedy są prowadzone prace leśne przez leśnictwo  i my stoimy na stanowisku takim, że trzeba mocniej oznaczyć te bezpłatne parkingi, które są i które są puste. Turyści zatrzymują się wzdłuż drogi, bo widzą, że te auta tam stoją, a nie korzystają z parkingu, który jest przygotowany przez właściciela.

Dorota Kohut, rzeczniczka Starostwa Powiatowego w Cieszynie / fot. Radio 90

Właściciel wyciągu zobowiązał się do lepszego oznaczenia istniejącego parkingu – dodaje Dorota Kohut i jednocześnie deklaruje, że powiat raz jeszcze pochyli się nad sprawą:

Dorota Kohut: Chodzi o to, aby temat rozwiązać, oznaczyć te parkingi, które są, które są bezpłatne, do których można dotrzeć i z których powinni narciarze korzystać, bo to by rozwiązało temat w tamtym terenie. Parkingi są puste, droga jest zatorowana przez samochody stojące w niedozwolonych miejscach. Problem jest szerszy, będziemy patrzeć na tą organizację ruchu szerzej, być może jakieś rozwiązanie zostanie wypracowane. Ten temat będzie dyskutowany na pewno na komisjach. Nam zależy na tym, żeby powiat cieszyński był bezpieczny i na drodze i przy stoku ichodzi o to, aby temat rozwiązać.

A co z Czesiem? Czy starostwo zauważyło znak jaki postawili mieszkańcy Brennej? Czy może on stać w tym miejscu?

Dorota Kohut: Zauważyliśmy oczywiście, do nas dotarła też ta informacja. No cóż, kreatywność mieszkańców gminy Brenna jest taka, Czesio jest, być może Czesio coś zdziała w tym temacie. Oczywiście, że to nie jest znak, który może tam stać, nie było żadnych uzgodnień, więc mogą zostać zastosowane odpowiednie procedury.

Póki co na ulicy Leśnica w Brennej Czesio nadal apeluje do odwiedzających tamtejszy ośrodek narciarski „Nie parkój”.

Motyw Czesia z kreskówki dla dorosłych mieszkańcy wykorzystywali już wcześniej / fot. Archiwum Radio 90

REKLAMA