StartWiadomości Wiadomości dnia

Dlaczego Warbus wypowiedział umowę MZK?

Przypomnijmy problemy zaczęły już w lutym po tym gdy na zwolnienie lekarskie poszli kierowcy postawionego w stan likwidacji PKM-u. Przez ponad tydzień Przedsiębiorstwo Komunikacji Miejskiej – podwykonawca na 50% linii – nie był w stanie wywiązać się z umowy. Za te sytuację Warbus miał zostać obciążony karami, które zamierzał scedować na PKM. Teraz to Warbus wypowiedział umowę MZK. Dlaczego? Tłumaczy dyrektor generalny spółki Warbus, Paweł Szymonik:

MZK nie wskazał, jakie to są kary. Chciał, abyśmy wypłacali wynagrodzenie nadal PKM-owi, a do czasu aż on się zlikwiduje i nie będzie z kogo egzekwować, to wtedy nałożą kary. Dostaliśmy na piśmie taką informację, że oni teraz tych kar nakładać nie będą. Te kary oni zniszczą, bo to jest bardzo trudne do przeliczenia, oni to będą liczyli, ale dopiero nalicza to, wtedy kiedy PKM już nie będzie wypłacalny. Warbus nie będzie się miał do kogo zgłosić o te kary. Warbus żąda od PKM-u prawie 6 mln złotych.

Dyrektor Szymonik nie wyklucza, że cała sprawa skończy się w sądzie przypomina także, że MZK podpisało umowę z Warbusem na 10 lat, po planowanej likwidacji PKM miałaby ona jego zdaniem zostać zerwana. Jak twierdzi już w lutym MZK ogłosiło nowy przetarg na realizację komunikacji w drugiej połowie 2019 roku, podczas gdy ważną umowę na to zadanie ma Warbus:

To jest sytuacja skandaliczna, jak się zachowuję organizator przewozów. Przy użyciu własnej spółki PKM wstawiamy jako koń trojański do spółki Warbus, próbuję tę spółkę usunąć po to, żeby zrobić miejsce dla nowego przedsiębiorstwa. Nasza spółka nie jest zainteresowana takimi przeciąganiami. Mało tego jeszcze już mieliśmy raz wypowiedzianą umowę z tytułu wyjścia miasta Jastrzębie ze związku, co skutkowało wypowiedzenie umowy. Teraz drugi raz. Co roku będą nam wychodzić i wypowiadać umowy. Niech oni się w tym swoim bagnie sami kąpią, odcinamy się od tego toksycznego kontraktu z MZK i wychodzimy na prostą.

Dodajmy, że dziś o całej sytuacji dyskutować będą władze MZK, które będą musiały podjąć decyzję co dalej z komunikacją, kto po rezygnacji spółki Warbus będzie ją organizował.

Zostaw komentarz