Przejdź do menu głównego Przejdź do treści

REKLAMA

Drift na parkingu w Wodzisławiu? Zareagowali świadkowie

Drift na parkingu w Wodzisławiu? Mężczyzna najpierw tłumaczył, że w aucie nie działają hamulce, po czym wykorzystując chwilę nieuwagi, wsiadł do samochodu od strony pasażera, zamknął drzwi od środka i odjechał.

poszukiwania zaginionych mieszkańców

Szacowany czas czytania: 00:55

Stwarzał zagrożenie w ruchu, zareagowali świadkowie. W sobotę (06.07.) około 17.30 policjanci zostali wezwani na ulicę Kubsza w Wodzisławiu. Z relacji świadków wynikało, że mężczyzna kierujący oplem astrą z dużą prędkością wjechał na parking przy markecie budowlanym i gwałtownie zahamował, stwarzając zagrożenie dla innych uczestników ruchu drogowego.

Niepokój wzbudziło też zachowanie kierowcy, do którego podbiegły osoby widzące zdarzenie. Mężczyzna najpierw tłumaczył, że w aucie nie działają hamulce, po czym wykorzystując chwilę nieuwagi, wsiadł do samochodu od strony pasażera, zamknął drzwi od środka i odjechał. Niedaleko, bo opel został przez niego porzucony przy banku na ulicy Kubsza, kierowca uciekł pieszo. Policjanci już ustalili kto jest właścicielem auta i kto tego dnia prowadził samochód.

W tej chwili prowadzą postępowanie o wykroczenie w kierunku stworzenia zagrożenia. Niewykluczone, że jeśli w toku śledztwa pojawią się jakieś dodatkowe okoliczności, wtedy funkcjonariusze rozważą postawienie dodatkowych zarzutów.

Czytaj także:

REKLAMA