Radio 90 logo

MUZYKA WYBRANA DLA CIEBIE • Cieszyn 95.2 fm • Rybnik 90 fm Słuchaj Online Facebook YouTube Instagram

Drzewo jabłoni, upamiętniające błogosławioną rodzinę Ulmów, posadzono w Wiśle

Facebook Twitter

Rodzinę Ulmów oraz wszystkie rodziny ratujące w czasach II wojny światowej Żydów upamiętniono w Wiśle sadząc dla nich drzewo jabłoni. Te będzie rosło w sąsiedztwie prezydenckiej rezydencji.

Rodzinę Ulmów upamiętniono w wyjątkowy sposób w Wiśle 

Rodzinę Ulmów upamiętniono w wyjątkowy sposób w Wiśle

Na terenie Rezydencji Prezydenta RP w Wiśle odbyło się uroczyste zasadzenie drzewa jabłoni, upamiętniającego błogosławioną rodzinę Ulmów oraz wszystkich Polaków ratujących Żydów podczas II wojny światowej. Wydarzenie jest częścią akcji „Po owocach ich poznacie” mającej na celu uczynienie symbolem drzewka jabłoni Polaków ratujących Żydów podczas Zagłady.`

Drzewo wyhodowano w Arboretum w Bolestraszycach na Podkarpaciu, przechowującym stare odmiany drzew owocowych. W uroczystości wzięli udział doradca prezydenta Sławomir Mazurek, kapelan Prezydenta RP Zbigniew Kras, przedstawicielka Kancelarii Prezydenta , wiceburmistrzyni Katarzyna Czyż-Kaźmierczak, przewodniczący rady miasta Janusz Podżorski, Nadleśniczy Andrzej Kudełka, ksiądz Leon Litwiński oraz przedstawicielka Rezydencji RP Zamek w Wiśle Urszula Pinkas.

24 marca 1944 r. w Markowej na Podkarpaciu, Józef i Wiktoria Ulmowie, ich dzieci oraz ukrywający się z ich pomocą Żydzi zostali zamordowani przez Niemców w wyniku donosu. Dzień ten został ustanowiony przez Prezydenta RP Narodowym Dniem Pamięci Polaków Ratujących Żydów pod okupacją niemiecką. 10 września 2023 r. rodzina Ulmów została beatyfikowana przez Kościół Rzymskokatolicki.

Ulmowie prowadzili gospodarstwo – Józef specjalizował się w uprawie warzyw i owoców, pszczelarstwie i hodowli jedwabników, jego pasją była fotografia, był też zaangażowany społecznie. Wiktoria prowadziła dom i zajmowała się dziećmi. Mieszkali z dala od gospodarstw innych mieszkańców wsi. W ich wsi – Markowej żyło około 20 rodzin żydowskich, w powiecie łącznie około 1000 Żydów. W pierwszej połowie 1942 r. większość z nich została wywieziona i zamordowana w ośrodku zagłady w Bełżcu, bądź rozstrzelana na miejscu. Od lipca trwały „polowania” na ukrywających się, którzy trwającą w regionie akcję eksterminacyjną usiłowali przeczekać w lasach i na polach. Schrony budowali przeważnie w chaszczach i jarach. Józef Ulma pomagał jednej z rodzin przy konstruowaniu takiej kryjówki.  Jesienią 1942 r. do domu Józefa i Wiktorii Ulmów przyszła żydowska rodzina Goldmanów z Łańcuta.

Na poddaszu w domu Ulmów osiem osób żyło przez ponad rok. Mężczyźni pomagali przy garbowaniu skór, piłowali deski, rąbali drwa na opał. W marcu 1944 r. do Markowej przyjechało z Łańcuta pięciu niemieckich żandarmów wraz z kilkoma tzw. granatowymi policjantami (Polska Policja Generalnego Gubernatorstwa). Oprawcy byli dobrze poinformowani. Wiedzieli, w jakim celu jadą do Markowej i kogo tam szukają.

Na poddaszu znaleźli ukrywających się Żydów. Rozległy się strzały. W ciągu kilkunastu minut z rąk żandarmów zginęli wszyscy członkowie rodziny: najpierw ukrywający się Goldmanowie, następnie Józef Ulma i jego żona Wiktoria, będąca w zaawansowanej ciąży. Na koniec dowódca posterunku niemieckiej żandarmerii w Łańcucie, Eilert Dieken, podjął decyzję o zabiciu ich dzieci.

Majątek Ulmów został przez Niemców rozgrabiony.

Źródło: wisla.pl

Czytaj także:

Najnowsze

R E K L A M A

Polecamy dzisiaj

Jak mija dzień? Sprawdź najważniejsze wiadomości z 13 lipca 2024