Przejdź do menu głównego Przejdź do treści

REKLAMA

Dynamit w bagażu? Kolejny żartowniś nie poleciał na wakacje

Kolejny żartowniś nie poleciał na wakacje. Mężczyzna, który chciał lecieć do Marsa Alam w Egipcie, stwierdził na lotnisku w Pyrzowicach, że wiezie dynamit w bagażu.

Dynamit w bagażu?
Fot. Straż graniczna

Szacowany czas czytania: 00:40

Dynamit w bagażu – z powodu żartu pasażer nie pojechał na wakacje

Mężczyzna w wieku 43 lat podczas odprawy biletowo-bagażowej oświadczył, że w bagażu rejestrowanym posiada materiały wybuchowe. Na miejsce wezwano funkcjonariuszy Zespołu Interwencji Specjalnych, którzy podjęli przewidziane procedurami czynności.

Pasażera wylegitymowano oraz sprawdzono jego bagaż na wypadek posiadania przedmiotów niedozwolonych. Bagaż został też sprawdzony przez psa służbowego, specjalizującego się w wykrywaniu materiałów wybuchowych. Żadne takie przedmioty nie zostały znalezione. Na szczęście cała sytuacja – tym razem – nie spowodowała opóźnień w ruchu lotniczym ani utrudnień w odprawie.

Pasażer został ukarany mandatem w wysokości 500 zł, a kapitan statku powietrznego nie zezwolił mu na wejście na pokład samolotu.

Ewakuacja na lotnisku w Katowicach. Musiał wysiąść z samolotu

Źródło: Straż Graniczna w Raciborzu

REKLAMA