Radio 90 logo

Gramy od 25 lat • Cieszyn 95.2 fm • Rybnik 90 fm Słuchaj Online Facebook YouTube Instagram

Dziki straszą w Wodzisławiu Śląskim! Zwierzęta ostatnio znów mocno dają się we znaki mieszkańcom

Facebook Twitter

Dzik jest dziki, dzik jest zły...Dziki straszą w Wodzisławiu Śląskim. To nie jest nowy temat, wraca co jakiś czas, ale w ostatnich tygodniach zwierzęta mocno dają się we znaki mieszkańcom. I już nie chodzi tylko o zniszczone uprawy czy ogródki, ale przede wszystkim o poczucie bezpieczeństwa.

fot. Mariusz Blazy

Do Radia 90 zadzwonił Ariel. Nasz słuchacz stanął oko w oko z dzikiem w okolicy „mostu donikąd”:

Ariel: Byłem twarzą w twarz z dzikiem, było to około 50 metrów i byłem przerażony tą sytuacją. Mam 35 lat i pierwszy raz spotkałem dzika. Byłem z dwoma psami, amstaff pobiegł mnie ratować, postawił się, dzik się wystraszył. (…) Wieczorami nie chodzę, boję się, dzieci tędy też chodzą. (…) Teraz jak idę to zawsze myślę gdzie można uciekać…

Dziki są ogromnym problemem dla mieszkańców wodzisławskiej dzielnicy Wilchwy. Wyrządzają szkody m.in. na ulicach Skrzyszowskiej, Czarnieckiego, Batalionów Chłopskich czy Mszańskiej.

Szczególnie jest to niebezpieczne w rejonie ruchliwych dróg

– zauważa Mariusz Blazy, radny miejski, reprezentujący tę dzielnicę. Sam wielokrotnie odbierał sygnały od mieszkańców i interweniował w tej sprawie w wodzisławskim magistracie:

Mariusz Blazy: Miasto twierdzi, że działa. Ja natomiast odbieram to inaczej. Uważam, że to jest ciągłe odbijanie piłeczki na pewnych liniach. Miasto odpowiada za bezpieczeństwo mieszkańców, myślę, że w tym kontekście tym tematem powinno żyć i to cały rok, a nie tylko akcyjnie. Wydaje mi się, że ten temat jest podejmowany tylko wtedy, gdy trzeba, nigdy z własnej inicjatywy, bo jest niewygodny. Temat powinien być stale aktualny. Swego czasu apelowałem do prezydenta, żeby powstał taki zespół, który tematem zajmowałby się ciągle, składałby się z przedstawicieli miasta, radnych, rad dzielnic, powiatu, kół łowieckich. Niestety prezydent był na „nie”.

fot. Mariusz Blazy

Decyzję o odstrzale dzików starosta wodzisławski wydał dwukrotnie: w grudniu 2020 roku oraz w kwietniu tego roku. Wnioskował o to prezydent miasta, który jednocześnie odwołał się od pierwszego postanowienia. Mówi rzecznik starostwa powiatowego w Wodzisławiu Śląskim:

Wojciech Raczkowski: My ten obowiązek dokonania odstrzału nałożyliśmy na miasto w toku postępowania odwoławczego w Samorządowym Kolegium Odwoławczym. Okazało się, że jednak obowiązki związane z odstrzałem (tylko i wyłącznie kiedy dochodzi do szczególnego zagrożenia dla bezpieczeństwa obiektów użyteczności publicznej bądź obiektów produkcyjnych) zdaniem Samorządowego Kolegium Odwoławczego powinny być po stronie wojewody. W związku z tą instrukcją oraz tym, że Samorządowe Kolegium Odwoławcze niejako zobligowało Polski Związek Łowiecki, aby w większym stopniu się zaangażowało, wydaliśmy drugą decyzję, zezwalającą na odstrzał 20 sztuk dzików.

Od tej decyzji odwołało się z kolei kilkudziesięciu mieszkańców różnych części kraju

– dodaje Wojciech Raczkowski. Sprawa ponownie trafiła do Samorządowego Kolegium Odwoławczego i tam utknęła:

Wojciech Raczkowski: Decyzja powinna zostać wykonana do końca tego roku. W związku z tym, że dalej nie mamy żadnej informacji, przypuszczamy, że tej decyzji nie da się zrealizować. Po pierwsze z powodu braku decyzji Samorządowego Kolegium Odwoławczego co w sprawie tych odwołań osób, które nie były stronami postępowania i te odwołania złożyły po terminie, ale mimo to przepis prawa na to pozwala, więc Samorządowe Kolegium Odwoławcze musi to zbadać. Z drugiej strony postępowanie Śląskiego Urzędu Wojewódzkiego, do którego my niezwłocznie zwróciliśmy się o zabezpieczenie środków, na co otrzymaliśmy odpowiedź, że na to zadanie pieniędzy nie ma.

Według obowiązujących przepisów, jeśli dzikie zwierzęta pojawiają się na terenach innych niż obiekty produkcyjne lub obiekty użyteczności publicznej, czyli np. w prywatnych ogrodach czy na posesjach to podmiotem odpowiedzialnym za rozwiązywanie tych problemów jest gmina.
Prezydent miasta może zarządzić ich odłów i transport do miejsca naturalnego bytowania. Taką umowę mają np. Rydułtowy.

A co w sprawie dzików robi wodzisławski magistrat? O tym będziemy jeszcze mówić w Radiu 90.

Zobacz zdjęcia:

Czytaj także:

Najnowsze

R E K L A M A

Polecamy dzisiaj