StartWiadomości Wiadomości dnia

Dziki znowu dały o sobie znać. Na ich obecność skarżą się mieszkańcy całego regionu

Wasze żale wpływają również na nasz formularz kontaktowy DAJ ZNAĆ.

Dziki pojawiają się także na osiedlu Nowiny w Rybniku. Przekopały tam skwer u zbiegu ulic Krakusa i Góreckiego:

Władze Rybnika o problemie z dzikami wiedzą od dawna. Już rok temu zwierzęta były bardzo aktywne, w Boguszowicach na przykład zniszczyły boisko. Kilka miesięcy temu grasowały na cmentarzu komunalnym w centrum miasta. W ubiegłym roku miasto podjęło decyzję o odstrzale redukcyjnym 60 dzików. Do tej pory łowczy zabił 27 sztuk. Dlaczego tylko tyle? Pytaliśmy o to łowczego Krzysztofa Kinowskiego, odpowiedzialnego za odstrzał z koła łowieckiego „Pod Bukiem”. Powodów jest kilka, po pierwsze w lasach pojawiły się wilki, co spowodowało że dziki nie chcą przebywać w lesie i i kierują się w stronę domostw:

Jest w tej chwili wilk, zapach wilka dla dzika jest odstraszający. Jednak jest zagrożenie, że zagryzie go. To jest instynkt. Rolnicy zaczęli kosić kukurydzę. Gdzie te dziki teraz mają iść? W kukurydzy miały trochę osłony przed tym wilkiem, a teraz ruszyły na miasta. Nie jest to takie proste, bo te dziki są w nocy. One wyskakują i w 15, 20 minut niszczą działki. W tym momencie te dziki nie idą w ogóle do lasu. Jak ktoś zauważy dzika, to ja jadę, ale jak ktoś rano zobaczy, że w nocy były, to my nic nie możemy zrobić.

Po drugie, przeszkodą dla łowczych są sami mieszkańcy, którzy z jednej strony chcą rozwiązania problemu dzików, a z drugiej niechętnie widzą w swej okolicy myśliwych:

Ustawa mówi o odległości 150 metrów od zabudowań. Kiedyś polowaliśmy na bażanty, na dziki, na wszystko się polowało, nikt nie miał o to pretensji. W tej chwili ja wykonuję odstrzał redukcyjny w dzielnicy Kamień. Ludzie mówią do mnie: „morderca przyjechał”. No to po co ja mam się narażać? Dlatego jedziemy w nocy. Nie jest też tak prosto odstrzelić. (…)

Agnieszka Skupień Rzecznik Urzędu Miasta zapewnia, że urzędnicy reagują na każdy sygnał od mieszkańców w sprawie dzików:

Każde z takich zgłoszeń mieszkańców jest weryfikowane. Miasto w ubiegłym roku podpisało umowę na tzw. odstrzał redukcyjny dzików. Ta umowa ciągle trwa. Pewnie ze względu na sytuację, którą mamy będziemy podpisywali kolejną. Wolelibyśmy, żeby tego rodzaju sytuacje nie miały miejsca. Apelowaliśmy do mieszkańców, aby zwracali uwagę na swoje śmietniki, w których pozostawiają resztki jedzenia. To sprawia, że zwierzęta chętnie podchodzą do siedlisk domowych, mimo, że wcześniej te obszary ich nie interesowały.

Problemy z dzikami można zgłaszać do Wydziału Zarządzania Kryzysowego Urzędu Miasta, Powiatowego Centrum Powiadamiania Ratunkowego i Straży Miejskiej. Tą sprawą zajmował się Arkadiusz Żabka.

Zostaw komentarz