Eko-Okna: w ciągu miesiąca z firmą pożegnało się blisko 700 osób. Spółka wydała kolejne oświadczenie
Nazwa firmy Eko-Okna z Kornic nie schodzi w ostatnich tygodniach z czołówek gazet i serwisów internetowych. Sytuacja w firmie wywołuje ogromne emocje zarówno wśród pracowników, jak i mieszkańców regionu. Firma po raz kolejny odnosi się do medialnych informacji, doniesień związkowców i pracowników. Co znajdujemy w nowym oświadczeniu?

Szacowany czas czytania: 03:00
Eko-Okna o aktualnej sytuacji
Najważniejsza kwestia, o której mówi się w kontekście Eko-Okien, jednego z największych pracodawców w regionie – to kwestia zwolnień i redukcji stanowisk. W najnowszym oświadczeniu spółki czytamy, że tylko w lipcu odnotowano 696 zakończonych umów, a obecnie w zakładach spółki zatrudnionych jest 14533 pracowników. Ale nie wszyscy pracownicy, którzy pożegnali się z gigantem z Kornic to osoby, które zostały zwolnione.
388 umów nie zostało przedłużonych, 303 to odejścia z inicjatywy pracowników, 5 umów zakończyło się z innych przyczyn
– czytamy w najnowszym oświadczeniu.
Przy okazji spółka zdementowała pogłoski o tym, że żadna umowa czasowa nie zostanie przedłużona.
W lipcu br. udało się przedłużyć umowy o pracę dla ponad 250 osób. Ta pozytywna decyzja jest wynikiem przeprowadzonych bardzo głębokich analiz, które pozwoliły znaleźć taką możliwość. Początkowo, ze względu na trudną sytuację rynkową, pracownicy zostali poinformowani o nieprzedłużaniu wszystkich wygasających w lipcu umów o pracę na czas określony. Dotyczyło to ok. 650 osób. Informacja ta, podyktowana odpowiedzialnością i polityką transparentności firmy, miała na celu przede wszystkim zapewnienie pracownikom odpowiedniego wyprzedzenia, aby mogli przygotować się na potencjalne zmiany. Wiemy, że ta wiadomość była dla wielu pracowników trudna, dlatego chcemy podkreślić, jak bardzo staraliśmy się znaleźć rozwiązania, które pozwolą przedłużyć część umów
– podkreśla zarząd Eko-Okien.

Zdaniem szefostwa spółki cały czas trwa proces optymalizacji kosztów, stąd m.in. decyzja o rezygnacji z transportu pracowniczego oraz o podniesieniu opłat za użytkowanie służbowych samochodów osobowych. Rozpoczęła się także wyprzedaż firmowej floty samochodowej, a informacje o wystawionych na sprzedaż samochodach można znaleźć na portalach ogłoszeniowych. I to też zdaniem pracowników sygnał, że „firma się zwija”.
Eko-Okna odpierają zarzuty i zaznaczają: sprzedajemy tylko ułamek tego, co mamy.
Obecnie w naszej flocie posiadamy ponad 1000 samochodów ciężarowych oraz blisko 300 pojazdów do 3,5 tony, obejmujących samochody osobowe i busy. W ramach realizowanej optymalizacji, planujemy sprzedaż 16 samochodów osobowych. Dodatkowo, w segmencie samochodów ciężarowych, na sprzedaż wystawiono 45 starszych pojazdów w wieku 9–11 lat oraz 40 pojazdów marki Iveco z rocznika 2023, co jest związane z bieżącą reorganizacją. Warto podkreślić, że skala tej sprzedaży jest niewielka w stosunku do całej floty firmy. Sprzedaż 16 samochodów osobowych i 85 pojazdów ciężarowych, przy flocie liczącej ponad 1300 aut, stanowi jedynie ułamek posiadanych zasobów. W związku z tym, medialne doniesienia przedstawiające te działania jako zapowiedź „zwijania” firmy są nieprawdziwe.
Wczoraj spółka w sieci opublikowała również „Oświadczenie Zarządu Eko-Okna S.A. w sprawie działalności medialnej Pana Dawida Brożka”. Firma twierdzi, że w publikacjach przewodniczącego Organizacji Międzyzakładowej NSZZ Solidarność Silesia pojawiają się informacje, które nie są zgodne z prawdą. W Eko-Oknach twierdzi, że wbrew słowom związkowca nie ma mowy o masowych zwolnieniach, nielegalności harmonogramów pracy i łamaniu prawa pracy, stwierdzenie o „braku planu i strategii” Eko-Okien. Spółka odcina się także od sugestii o rzekomym udziale firmy w budowie obiektu sakralnego w Toruniu.
Takie wypowiedzi podważają wizerunek firmy jako pracodawcy, obniżają morale i wprowadzają niepotrzebny chaos. Działalność, która rzekomo ma bronić interesów pracowników, w rzeczywistości im szkodzi
– stwierdza zarząd w oświadczeniu.
Czytaj także: