Radio 90 logo

Gramy od 25 lat • Cieszyn 95.2 fm • Rybnik 90 fm Słuchaj Online Facebook YouTube Instagram

Ekspert: porównywanie szczepionek jest trudne, a sposób ich otrzymywania jest sprawą wtórną

Facebook Twitter

"Porównywanie szczepionek jest trudne, bo w badaniach klinicznych nie uczestniczy naraz kilka szczepionek, które chcemy ocenić" - powiedział PAP dr Leszek Borowski, ekspert ds. farmakologii klinicznej, były prezes Urzędu Rejestracji Produktów Leczniczych (URPL).

fot. pixabay.com

Z porównaniem szczepionek jest podobnie jak z porównaniem innych leków między sobą. Wymaga to równoczesnej ich obserwacji w tym samym randomizowanym badaniu klinicznym. Ponadto należy porównywać zbliżone dawki oraz identyczne postacie farmaceutyczne. Biologia to nie algebra, gdzie można przewidzieć różne zdarzenia

– wyjaśnił ekspert.

Jego zdaniem metodyka otrzymywania szczepionek jest sprawą wtórną.

Ze szczepionkami jest jak z kotletem. Można go robić w taki albo inny sposób. Przede wszystkim chodzi jednak o to, by był smaczny, a w przypadku szczepionki, aby była skuteczna i bezpieczna.

Dr Borowski dodał, że podział szczepionek ze względu na antygen (białko wirusa, które wpływa na wywołanie odpowiedzi immunologicznej organizmu) jest następstwem doświadczeń człowieka i zdobywania przez niego coraz bardziej specjalistycznej wiedzy przez ponad sto lat.

Równocześnie wymienił rodzaje szczepionek. Rozpoczął od tych najbardziej tradycyjnych, czyli żywych atenuowanych, które zawierają odzjadliwionego wirusa. Jako przykład podał szczepionki np. przeciw odrze, śwince, różyczce (MMR).

Robi się je w prosty sposób. Bierze się patogen na pożywkę, na której jest mało składników potrzebnych do życia. Zagłodzony patogen przestaje być zaraźliwy, ale jest w stanie doprowadzić do powstania przeciwciał przeciwko niemu w organizmie szczepionego człowieka

– wyjaśnił.  Drugi rodzaj preparatów – jak kontynuował dr Borowski – to te, które zawierają unieczynnione drobnoustroje. Zaliczamy tu szczepionki przeciw durowi brzusznemu, wściekliźnie.

Natomiast oddzielną grupę stanowią szczepionki zawierające toksyny o zachowanych właściwościach antygenowych np. szczepionki przeciw błonicy, tężcowi i krztuścowi (DTP)

– podał dr Borowski.

Ponadto produkowane są szczepionki zawierające fragment patogenu. Są to preparaty podjednostkowe.

W tych szczepionkach bierze się wirusa za ucho i tnie na mniejsze kawałki

– zobrazował. Takimi preparatami są szczepionki przeciw grypie, np. VaxigripTetra czy przeciw wirusowi SARS-CoV-2 firm: Sanofi-GSK, Valneva.

Ekspert omówił także działanie kolejnego typu szczepionek, które powstały z wykorzystaniem inżynierii genetycznej (tzw. rekombinowanych). Zaznaczył, że dzielą się one na trzy rodzaje: klasyczne, wektorowe i mRNA.

Klasyczne mają pół wieku. Ich działanie polega na tym, że pobiera się materiał genetyczny wirusa lub bakterii i wprowadza do komórki ssaka np. szczura, chomika lub komórek drożdży i tam namnaża. Powstałe w ten sposób rekombinowane białka, czyli antygeny podaje się pacjentowi w celu wywołania w jego organizmie produkcji przeciwciał. Tak działa na przykład szczepionka przeciw WZW typu B

– powiedział dr Borowski.

Z kolei szczepionki wektorowe m.in. przeciw SARS-CoV-2 firm AstraZeneca i Johnson&Johnson/Janssen zawierają w sobie bezpiecznego wirusa, który – po podaniu do organizmu – wywołuje produkcję białka tego patogenu. W ten sposób „budzi się” układ odpornościowy szczepionego człowieka.

To tak jakby zabrać rzeczy do walizki – wektora. Wektorem jest bezpieczny wirus, czasami niewystępujący u człowieka. Wirusy te są tak zmodyfikowane, by po podaniu wywołać produkcję białka patogenu, wobec którego ma być zbudowana odporność

– zaznaczył ekspert.

Dodał, że w tym przypadku w ciągu doby – licząc od momentu podania szczepionki – dochodzi do rozkładu mRNA i rozpoczyna się produkcja białka S wirusa SARS-CoV-2 oraz rozpoczyna się wytwarzanie przeciwciał. Ten ostatni etap jest najwolniejszy i trwa ponad miesiąc. Natomiast najnowszą generacją szczepionek rekombinowanych są preparaty typy mRNA (Pfizer/BioNTech, Moderna, CureVac).

Wykorzystuje się w nich kwas rybonukleinowy (RNA) jako matrycę do produkcji białka S SARS-CoV-2, które pobudza układ immunologiczny szczepionego do wytworzenia przeciwciał

– wyjaśnił dr Borowski. Ekspert podsumował, że szczepionki mRNA i wektorowe przeciw COVID-19 dostarczą komórkom instrukcji, w jaki sposób mają wyprodukować białko wirusa S, które jest „kluczem do drzwi naszej komórki”.

(PAP)

Czytaj także:

Najnowsze

R E K L A M A

Polecamy dzisiaj