Przejdź do menu głównego Przejdź do treści

REKLAMA

Estakada w Skoczowie za 170 milionów. Szybsza podróż w Beskidy, brak korków w mieście

Wiosna 2026 roku. To według optymistycznego scenariusza moment, kiedy ogłoszony zostać ma przetarg na przebudowę skrzyżowania Drogi Krajowej 81 i wojewódzkiej 944 w Skoczowie.

Estakada w Skoczowie
Nowa estakada w Skoczowie ma rozwiązać problem korków fot. Radio 90

Szacowany czas czytania: 02:41

Estakada w Skoczowie

Tak ma wyglądać nowa estakada w Skoczowie. fot. UM Skoczów

Skrzyżowanie „wiślanki” z DW 944 w Skoczowie to newralgiczny punkt na mapie Śląska. Przecinają się tutaj trasy prowadzące w Beskidy, ale też do Bielska czy Pszczyny

Miejsce od lat jest zakorkowane

– mówi Rajmund Dedio burmistrz Skoczowa.

Rajmund Dedio: Wiemy na dzisiaj na pewno, że miasto Skoczów jest całkowicie zablokowane. Droga krajowa DK81 dzieli Skoczów na dwie części, a krzyżuje się z drogą wojewódzką, która również dzieli Skoczów na północ-południe, tamta na wschód-zachód. Więc jeżeli stoją samochody, a stoją niestety na wszystkich kierunkach na tych światła, na tym skrzyżowaniu, to jest zablokowane w zasadzie całe miasto, wszystkie boczne uliczki, włącznie z rynkiem, nawet w odległości kilometra i więcej od skrzyżowania stoją wszystkie uliczki. Po prostu jesteśmy totalnie zablokowani. Także niezwykle, niezwykle ważna inwestycja.

Rajmund Dedio burmistrz Skoczowa fot. Radio 90

Ruch w kierunku Wisły poprowadzony zostanie estakadą…

Rajmund Dedio: Pod estakadą będzie rondo i to będzie kierunek Cieszyn-Bielsko. Oczywiście stara droga łącząca Cieszyn-Bielsko będzie przechodziła pod estakadą, a górą przejadą mieszkańcy czy goście, którzy jadą w stronę Wisły, czy turyści, czy ewentualnie podążający w stronę granicy. Mogłoby się wydawać, że a tam mają w Skoczowie jedne światła i krzyczą, na Śląsku jest dużo więcej różnych trudnych miejsc. Tylko że te jedyne światła i to, że jesteśmy podzieleni na cztery ćwiartki jako miasto przez centrum, powoduje całkowity paraliż miasta przez wiele godzin. Od godziny powiedzmy siódmej rano do godziny 17:00 miasto jest nieprzejezdne. W zupełności.

Wiślanka dzieli Skoczów na pół. fot. Radio 90

Jaki jest harmonogram inwestycji?

Rajmund Dedio: Ostatni dokument czeka na decyzję w Wodach Polskich. Mam nadzieję, że w ciągu miesiąca go otrzymamy. Później wojewoda wydaje pozwolenie na budowę. Przetarg powinien być ogłoszony wiosną 2026 roku. Jesienią, w tej optymistycznej wersji mają się pojawić pierwsze maszyny na budowie. Zakończenie całej inwestycji planowane jest na wiosnę 2029 roku. Wiadomo, że nie będzie można jednocześnie wszystkich pasów wyremontować, czy ten wiadukt będzie wykonywany, ale wtedy będą te zwężenia, będą ograniczenia. Więc jeżeli teraz przy skrzyżowaniu są takie gigantyczne korki, to później, gdy się przeniesiemy na jeden pas i będzie dwukierunkowa jazda, to naprawdę, naprawdę będzie ciężko.

Korki na Wiślance, ale i na drogach dojazdowych w mieście. fot. RAdio 90

Całkowity koszt tej inwestycji to ponad 170 milionów złotych, około 12 milionów ze swojego budżetu dołożyć musi Skoczów. Te pieniądze są potrzebne na wykupy działek pod budowę estakady i dostosowanie dróg gminnych do nowego układu komunikacyjnego.

Żory: Chcą wybudować tunel dla pieszych pod wiślanką

REKLAMA