StartWiadomości Wiadomości dnia

Firmy protestują: „Wybudowaliśmy mieszkania dla ZTK Żory, chcemy zapłaty”

Mieli blokować przejście dla pieszych, ale skończyło się na pikiecie przed magistratem:

Prezydent Żor, Waldemar Socha mówił kilka dni temu w porannej rozmowie w Radiu 90, że problem dotyczy trzech podwykonawców, którzy nie byli zgłoszeni i że chodzi o kwotę maksymalnie 300 tysięcy złotych. Podwykonawcy twierdzą, że to nieprawda. Ile zatem firm nie otrzymało pieniędzy? Mówi Marek Płoneczka z firmy Budmarwar:

Kilkanaście firm, które udało się odszukać, około 15 firm. Wszystkie środki, których domagamy się od Zakładów
Techniki Komunalnej, bo gwarantuje nam to ustawa, to jest ponad 1,5 miliona złotych. To nie są drobne kwoty, o których Prezydent Socha wspomniał, to jest wiele firm oszukanych, około 200 osób pracujących na budowie. Teraz uważa się, że pracownicy Technik Zakładów Komunalnych ich nie widzieli. Przecież nasz personel pracował, wszyscy nas widzieli. Wygląda to naprawdę dziwnie. My wykonaliśmy robotę i już nie jesteśmy potrzebni.

Pieniędzy za wykonane na budowie prace nie dostała także firma HM Solution z Rybnika, mówi jej przedstawiciel, Paweł Prokop:

Firma RBUD jest w tej chwili niewypłacalna, nie prowadzi inwestycji, domagamy się pieniędzy od inwestorów. ZTK wypiera się, że nas nie było. Mamy umowę podpisaną. Byli nasi pracownicy, a kierownik budowy był z ZTK, a on przecież nie może sobie pozwolić, żeby nie wiedzieć, kto jest na budowie.

Brak pieniędzy dla firm, to brak wypłat dla pracowników. To około 200 osób, głównie zza naszej wschodniej granicy. Jak mówi jeden z nich Włodzimierz Stachow ze Lwowa, wypłaty nie otrzymał do 3 miesięcy, dostał tylko pieniądze, dzięki którym może przeżyć:

Budujemy, a pieniędzy nie otrzymujemy. Musimy tą sprawę jakoś uzgodnić z prezydentem, żeby ta wypłata do nas doszła, żebyśmy mogli opłacić pracowników ze wschodu, żeby mogli wrócić do domu. My tu sobie radzimy, ale rodziny nie mają pieniędzy.

Protestujący żądają rozmów z władzami miasta, podczas których chcą przedstawić swoje racje. Dziś (12.10.) do pikietujących przed urzędem nie wyszedł nikt z przedstawicieli magistratu. W Żorach był nasz reporter Robert Krzyżaniak.

Zostaw komentarz