Gramy od 25 lat • Cieszyn 95.2 fm • Rybnik 90 fm Słuchaj Online Facebook YouTube Twitter

Gesty ważne w rozmowie [WIDEO]

Facebook Twitter

Słowa słowami, ale wzmocnione gestem - nabierają często zupełnie innego znaczenia. Wiedzą o tym Włosi, słynący z tego, że emocje wyrażają ruchem rąk i mimiką twarzy.

To element ich kultury, dlatego nie wyobrażamy sobie lepszego eksperta w tym temacie niż Włoszka z krwi i kości: Adrianna Loiodic.

Czy gestykulacja pomaga w komunikacji?

Tak, te gesty są dla nas podstawową rzeczą tak możemy powiedzieć. I faktycznie już od dzieciństwa uczymy się tego używać w naszym życiu w ogóle też, kiedy mamy problemy, ale po prostu jesteśmy na jakimś zebraniu i na przeciwko jest koleżanka, z którą wiadomo nie można porozmawiać w ciągu zebrania, bo to jest niegrzeczne. Po prostu pokazujemy, rozmawiamy gestami i to jest najważniejsza rzecz dla nas, że jesteśmy w stanie rozmawiać bez używania głosu.

Gestów u Włochów jest tak dużo, że można by było napisać osobny słownik:

Faktycznie tak jest i możemy też powiedzieć, że to jest element wspólny, który istnieje we Włoszech. Dialektów jest sporo. Wiadomo, że istnieje język włoski, ale kiedyś tak nie było, więc osoby, które musiały coś sprzedać, albo coś zrobić , musiały porozumiewać się między sobą, więc gestykulowały

Radio90: Gestami kochacie, gestami się kłócicie?

Tak. Kłócimy się też gestami, można bez problemu powiedzieć gestem, żeby ta osoba poszła daleko od nas jak najszybciej. Możemy się kłócić, możemy też rozmawiać np. z dziećmi i powiedzieć mu, że tego nie zrobisz, tego nie wolno zrobić itd. Dzieci od dzieciństwa wiedzą co oznaczają wszystkie te gesty.

Czy będąc na wakacjach we Włoszech trzeba bardzo uważać, by jakimś gestem nie obrazić gospodarza?

Nie do końca. Tylko zwróć uwagę na to, że nie zawsze stereotypy są prawdziwe więc pizza nie jest dobra wszędzie we Włoszech i też inne rzeczy nie wszyscy Włosi to zrobią. Rozmawiać np. o mafii to nie do końca jest fajne.

Radio90: Czyli tutaj raczej na te słowa zwracamy uwagę, nie na gesty.

Tak. To co my tak naprawdę nie zrozumiemy to jest gest, który tutaj w Polsce oznacza, że ktoś jest pijany.

Radio90: Uderzenie w szyje.

Tak, dla mnie coś takiego nic nie mówi.

Miejscem, gdzie spotykają się różne języki i kultury jest Parlament Europejski. Do tego dochodzą gesty, które warto rozumieć – zauważa Jan Olbrycht, polski eurodeputowany:

Prawdziwa nauka języka nie jest kwestią nauczenia się danego słownika, czy też nawet jakiś sformułowań. To ma charakter czysto komunikacyjny. Chcemy z kimś się dogadać zapytać o drogę, gdy chcemy sobie kupić, no to tak to wystarczy. Ale kiedy chcemy się porozumieć i zrozumieć drugiego człowieka to trzeba zrozumieć jego kulturę, trzeba zrozumieć jaka jest jego wrażliwość. Trzeba wiedzieć co się mówi, jak się mówi, jak się przy tym gestykuluje. Trochę wymaga wysiłku, ale to się opłaca.

W parlamencie w Brukseli na co dzień słychać 23 języki, to prawdziwa Wieża Babel:

Nie wszystkie narody przywiązują taką wagę do np. gestów. Ogromną wagę przywiązują Włosi, Francuzi, Hiszpanie, Portugalczycy, czyli jakby cała południowa część europy. Północna część, czyli Skandynawowie, Polacy, Niemcy w mniejszym stopniu, chociaż trzeba powiedzieć, że jakbyśmy tak dokładnie popatrzyli w lustro to używamy bardzo często różnych gestów. To naprawdę, jest to bardzo przydatne.

Radio90: Trzeba być ostrożnym, żeby np. nikogo nie urazić.

Tak, bo nie wiadomo, w jakim kraju, jaki gest znaczy. Zakładamy, że gesty, którymi my się posługujemy są takie same, wszędzie. Okazuję się, że nie są takie same i to co może dla nas jakimś żartobliwym gestem, może nie być żartobliwe dla drugiej strony.

Rozmawiała Monika Sokołowska.

 

Najnowsze

R E K L A M A

Polecamy dzisiaj