Przejdź do menu głównego Przejdź do treści

REKLAMA

Gmina Lyski po nawałnicy. Burza najwięcej szkód uczyniła w Pstrążnej

180 zgłoszeń o szkodach spowodowanych nawałnicą, jaka przeszła przez nasz region dwa tygodnie temu, zostało do tej pory zgłoszonych do Urzędu Gminy w Lyskach.

Szacowany czas czytania: 03:15

Gmina Lyski po nawałnicy. W Pstrążnej ciągle liczą straty

Burza w Pstrążnej

Najwięcej strat ponieśli mieszkańcy Pstrążnej.

Sylwia Gabryelska-Ritzka: 10 całkowicie zniszczonych dachów na domach mieszkalnych. Najczęściej to są uszkodzenia budynków, dachy, okna, gospodarcze zniszczenia, zniszczenia płotów, uszkodzenia instalacji fotowoltaicznych. Jest dużo pomp ciepła i powalone drzewa. Kilka komisji składających się z pracowników urzędu codziennie dokonuje oględzin. W tej chwili już 75 oględzin zostało dokonanych. Już są pierwsze wypłaty pomocy doraźnej wysokości 6 tysięcy. Będzie spotkanie z rzeczoznawcą, ponieważ żeby tę komisję, która będzie szacowała straty budynków i pomieszczeń gospodarczych powołać, musi być członkiem komisji taka osoba. I dlatego się spotykamy i komisja na nowo będzie ruszać i szacować straty już tych budynków, pomieszczeń.

mówi wójt gminy Lyski, Sylwia Gabryelska-Ritzka. W urzędzie spodziewają się, że liczba zgłoszonych szkód jeszcze wzrośnie.

Sylwia Gabryelska-Ritzka: Zgłoszenie było takie, pani przyszła z informacją, że dopiero teraz zaczęło coś czuć w domu. Dziwny zapach i okazało się, że podmoczyło od środka cały dach i ta wata w środku jest mokra. Pojawił się zapach stęchlizny i nawet nie wiedzieli, że tam wszystko było mokre. Zaczęli to odsłaniać, się okazało, że jest zniszczone, mokra wata, ocieplenie jest mokre, zalane i to gnije. Więc tak naprawdę nie wiemy jeszcze co jeszcze wyjdzie. Na bieżąco cały czas są przyjmowani mieszkańcy. Staramy się pomóc. Radca prawny pomaga, wiem, że kilka już tutaj osób skorzystało, jeżeli miało problemy z ubezpieczycielami, to też pomagamy. I na bieżąco staramy się reagować.

To, że mieszkańcy wciąż zgłaszają szkody, potwierdza zastępca wójta, Szymon Musioł:

Szymon Musioł: O rodzinach wiem takich, które byli w ogóle nieświadomi, bo byli za granicą na wczasach. Teraz wrócili w weekend i dopiero się interesowali tym, co oni mogą. O tym rozmawiałem z nimi. Wiemy, że tych zgłoszeń jeszcze będzie. Pewne rzeczy dopiero teraz wychodzą po tych dwóch tygodniach. Jest tak, że teraz się eksperci też do końca nie będą szacowali kwotowo, bardziej procentowo, bo tak wygląda procedura z województwa, że my szacujemy procent tego uszkodzenia, a województwo na podstawie tego wypłaca tą pomoc, odszkodowanie dla mieszkańców.

Szymon Musioł, zastępca wójta gminy Lyski

Jakie są straty na budynkach gminnych?

Szymon Musioł: Pstrążna, bo tam mamy szkołę, przy szkole uszkodzone boisko. Natomiast z tych strat wszystkich, które, my mamy na tych naszych obiektach gminnych mamy i zerwane dachy przy LKS w Dzimierzu, mamy uszkodzony dach na budynku naszym gminnym mieszkaniowym. Ale to też jest wszystko zgłoszone, bo było ubezpieczone i czekamy na rzeczoznawcę z ubezpieczalni, żeby to oszacować i myślę, że po tym będziemy w stanie cokolwiek powiedzieć.

Władze gminy chwalą Tauron: udało się ściągnąć ekipy nawet z Pomorza i dość szybko, bo w ciągu kilkudziesięciu godzin przywrócić prąd na terenie miejscowości. Straty poniosła też parafia w Pstrążnej, kościół jest zamknięty dla wiernych.

Na poniedziałek (8.07.) zaplanowano spotkanie z mieszkańcami w sprawie wypłaty odszkodowań. Początek o 17.00 pod wiatą za ośrodkiem zdrowia w Pstrążnej.

Czytaj także:

REKLAMA