Przejdź do menu głównego Przejdź do treści

REKLAMA

Górnik zmarł w kopalni Zofiówka. Kolega próbował go ratować…

47-letni górnik zmarł w kopalni Zofiówka. Mężczyzna nagle zasłabł na dole i mimo akcji reanimacyjnej, nie udało się go uratować.

Górnik zmarł w kopalni Zofiówka

Szacowany czas czytania: 00:53

Tragiczne wieści z Jastrzębia. Górnik zmarł w kopalni Zofiówka

Do zdarzenia doszło minionej w nocy w kopalni Borynia – Zofiówka – Bzie w Ruchu Zofiówka. Służby prasowe JSW, do której należy kopalnia mówią o zgonie naturalnym, do którego doszło na poziomie 900 w przecince C-2, około godziny 22.

Ze wstępnych ustaleń wynika, że poszkodowany, który wraz z kolegą wykonywał prace transportowe nagle zasłabł i stracił przytomność. Współpracownik natychmiast podjął akcję reanimacyjną. Na miejsce został skierowany zastęp ratowników wraz z ratownikiem medycznym, który przejął prowadzenie akcji reanimacyjnej. Niestety po wytransportowaniu poszkodowanego na powierzchnię lekarz stwierdził jego zgon

– informuje Tomasz Siemieniec, rzecznik prasowy Jastrzębskiej Spółki Węglowej.

Wiadomo, że zmarły 47- latek pracował w JSW od 2009 roku, był ratownikiem górniczym. Przyczyny i okoliczności zdarzenia bada komisja Okręgowego Urzędu Górniczego w Rybniku oraz służby BHP.

Czytaj także:

REKLAMA