Henryk Mercik o parku kulturowym w Rybniku: błędem byłoby wycofanie się z tych rozwiązań
Każdy z nas się uczy, ale wielkim błędem byłoby wycofanie się z Parku Kulturowego- mówił w Radiu 90 Henryk Mercik, Miejski Konserwator Zabytków w Rybniku.

Szacowany czas czytania: 02:12
O wyroku sądu i parku kulturowym w Rybniku
Poranny gość komentował niekorzystną dla miasta decyzję Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach, który unieważnił uchwałę Rady Miasta dotyczącą Parku Kulturowego w Rybniku. Wyrok nie jest prawomocny i do tego czasu uchwała obowiązuje, ale przedsiębiorcy i reprezentujący ich mecenas świętują sukces.
Radio 90: Co pan dzisiaj czuje?
Henryk Mercik: Na razie wiem o jednym błędzie. I to nie jest tak, że te błędy teraz się będą mnożyć i nie jest to błąd mówiąc krótko, wywracając uchwałę o parku kulturowym, tylko jest tak zwany błąd proceduralny.
Radio 90: Czy miasto Rybnik będzie się odwoływało od tej decyzji do Naczelnego Sądu Administracyjnego? Jakie będą dalsze kroki?
Henryk Mercik: Ja oczywiście bym się odwołał. To jest decyzja miasta, które ja też reprezentuję, to jest tak zwana kasacja. Biorąc pod uwagę efekty działania parku kulturowego, które są widoczne w centrum wielkim błędem byłaby jakakolwiek próba cofnięcia się do tyłu. Ten park kulturowy powinien dalej funkcjonować, natomiast każdy z nas się uczy. Mamy prawo takie jakie mamy, każdy może zrobić coś nie do końca dobrze i wtedy trzeba to poprawić.
Radio 90: Przyznaje się pan do błędu?
Henryk Marcik: Nie, ja się nie przyznaję do błędu, dlatego, że myśmy napisali tą uchwałę najlepiej jak mogliśmy.
Zdaniem porannego gościa mecenas Rafał Rduch w procesie reprezentował samego siebie, bo sam był swego czasu, współwłaścicielem jednego z lokali na rynku i postawił na jego płycie całoroczny ogródek:
Henryk Mercik: To pan mecenas samowolnie na płycie rynku w rozumieniu ustawy o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami ustawił sobie pawilon i to pan mecenas będąc prawnikiem nie dopełnił formalności, ale nie dlatego, że był park kulturowy, to nie ma nic do rzeczy, a dlatego, że w 1956 roku płyta Rynku Rybnickiego została wpisana do rejestru zabytków i dobrze wiedział, że należy dopełnić formalności, natomiast okazało się, że tego nie zrobił. Ma tutaj nakaz Śląskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków, odwołał się od tego nakazu do ministra Kultury i Dziedzictwa narodowego, natomiast minister tą decyzję podtrzymał.
A cała rozmowa Arkadiusza Żabki z Henrykiem Mercikiem Miejskim Konserwatorem Zabytków w Rybniku do zobaczenia poniżej: