Przejdź do menu głównego Przejdź do treści

REKLAMA

Im więcej potu wylanych na ćwiczeniach, tym mniej krwi podczas wypadków. Mistrzostwa Polski Strażaków w ratownictwie technicznym [ZDJĘCIA, WIDEO]

Im więcej potu wylanych na ćwiczeniach, tym mniej krwi podczas wypadków. Dziś (4.09) w Jastrzębiu-Zdroju II Mistrzostwa Strażaków w ratownictwie technicznym. Bierze w nich udział 18 drużyn z komend wojewódzkich z całego kraju szkoły pożarnicze, oraz gościnnie reprezentacja czeskich strażaków.

Mistrzostwa Polski Strażaków

Szacowany czas czytania: 02:52

W Jastrzębiu trwają Mistrzostwa Polski Strażaków w ratownictwie technicznym

Scenariusze do konkurencji napisało same życie, które przynosi wiele wypadków w ruchu komunikacyjnym. Na miejscu był Arkadiusz Żabka, który rozmawiał ze starszym brygadierem Damianem Legierskim śląskim komendantem wojewódzkim Państwowej Straży Pożarnej w Katowicach:

Damian Legierski: Dzisiaj zawodnicy walczą o wynik, ale w realnych działaniach ratowniczo-gaśniczych walczą o zdrowie i życie ludzi. Tych wypadków jednak jest cały czas dużo, chociażby ostatnio na A1 w powiecie częstochowskim. To się cały czas dzieje, więc to doskonalenie zawodowe jest dla mnie bardzo istotne, a organizacja takich zawodów, jakby w sposób naturalny wymusza na zawodnikach, że się po prostu przygotowują do tych zawodów. I to jest ta największa wartość.

Damian Legierski, Śląski Komendant Wojewódzki PSP / fot. Radio 90

Strażacy musieli między innymi uwalniać poszkodowanych, który zostali uwięzieni w przewróconych samochodach. Mówi młodszy brygadier Łukasz Cepiel rzecznik prasowy komendy PSP w Jastrzębiu Zdroju:

Łukasz Cepiel: To są odwzorowane realne zdarzenia, gdzie można zobaczyć, jak strażacy ratują ludzi z wypadków. To są samochody, które są przewrócone na bok, na dach, które uderzyły w jakieś przeszkody, strażacy muszą dokonać dostępu, wyciąć elementy konstrukcyjne pojazdu celem dostania się do poszkodowanego. Im więcej potu na ćwiczeniach, tym mniej krwi na realnych zdarzeniach, więc tego się trzymamy i ćwiczymy. Tu zjechała się cała Polska, żeby ćwiczyć założenia z ratownictwa technicznego.

Łukasz Cepiel, rzecznik prasowy komendy PSP w Jastrzębiu Zdroju / fot. Radio 90

Oceniany jest nie tylko czas – dodaje młodszy brygadier Piotr Markiewicz kierownik zawodów:

Piotr Markiewicz: Najwyższym elementem oceny jest ocena komisji sędziowskiej, a tutaj szczegółowo już mówiąc to jest: technika, taktyka, bezpieczeństwo pracy narzędziami i bezpieczeństwo osoby poszkodowanej, kwalifikowana pierwsza pomoc i dowodzenie.

Piotr Markiewicz, kierownik zawodów / fot. Radio 90

Mistrzostwa przyciągnęły mnóstwo widzów. Wśród nich byli także strażacy ochotnicy, którzy podpatrują kolegów w akcji. Mówi Szymon Klimczak prezes zarządu Oddziału Powiatowego Związku Ochotniczych Straży Pożarnej RP w Jastrzębiu-Zdroju:

Szymon Klimczak: Mistrzostwa w ratownictwie technicznym to taki creme de la creme dla każdego strażaka, lubimy tutaj przychodzić, podpatrywać zarówno jako ochotnicy, jak i państwowcy, bo tu przyjeżdżają najlepsi, najlepsi z całej Polski. Na tych zawodach często są pokazywane różnego rodzaju nowinki, które już nie tylko w kraju, ale i na świecie są stosowane w zakresie ratownictwa technicznego, ratownictwa drogowego.

Radio 90: No właśnie, przed nami przed chwilą przyjechała nowinka… to jest robot.

Szymon Klimczak: Tak, ta technologia wchodzi do służby i to z każdej strony i to nie tylko w ratownictwie technicznym, drogowym, ale też i pożarnictwie. Tutaj akurat robot typowo gaśniczy, z działkiem, zasilany wodą, sterowany z zewnątrz. Może tak patrząc na to nie będziemy kiedyś musieli wchodzić do każdego pożaru, a wyślemy takiego robota i wrócimy do domu, cały, żywy!

Autor: Arkadiusz Żabka

REKLAMA