StartW Radiu 90 Wiadomości Wiadomości dnia

Jak się dobrze „sprzedać”?

Tomasz Markowski: Myslę, że tak, że mamy taki problem i wynika on z wielu bardzo różnych aspektów. Przede wszystkim począwszy od nauki szkolnej. Tego w szkole nie uczą. Mamy też mało okazji, żeby to robić, a co gorsza nie specjalnie je stwarzamy. Na ogół też jest tak, że według badań boimy się wystąpień publicznych bardziej niż śmierci, więc postawienie nas w sytuacjach z pozycji publicznej, to nie jest naturalne nasze środowisko i wynika to m. in. z tego, że nie lubimy być poddawani ocenie, boimy się jej i nie chcemy czuć się ocenianymi. Jak zapyta nauczycielka dzieci w I klasie, to podnosi się las rąk, a jak zrobi to w klasie VII-VIII, to już tylko niektórzy się wychylają, bo jesteśmy oceniani na ocenę. Jesteśmy również poddawani ocenie przez środowisko rówieśników. Jak ktoś powie coś „nie halo”, coś nie tak, to zaraz jest z niego po prostu zwyczajna „beka”. Więc ludzie powoli, powoli wycofują się z tej naturalnej dla siebie mimo wszystko umiejętności wypowiadania się i chęci zabierania głosu.  

Prezentację siebie warto trenować:

Tomasz Markowski: To jak jest z dostaniem się do filharmonii- trzeba trenować. Po prostu ćwiczyć, ćwiczyć i jeszcze raz ćwiczyć.

Radio 90: Stajemy przed lusterkiem i mówimy sami do siebie?

Tomasz Markowski: Tak, to jest jedna z wielu technik, po prostu wystarczy to robić. Podczas jazdy samochodem, każda okazja jest dobra, spotkanie w windzie, zwykła rozmowa, zagajenie kogoś, „czym Ty się zajmujesz”, pewnie otrzymamy pytanie: „czym Ty się zajmujesz? To jest ten moment, kiedy możemy trochę więcej o sobie powiedzieć. 

Co sprawia największą trudność?

Najtrudniejszy pierwszy krok- jak śpiewała Anna Jantar. Potem dalszych zrobisz sto, więc z tym już nie powinno być większego problemu. Trzeba zacząć, przełamać się.

Radio 90: To jak się dobrze sprzedać?

Tomasz Markowski: Być dobrze przygotowanym. Być przygotowanym i wiedzieć, co się chce powiedzieć, komu, w jakim celu i też mieć na swoje poparcie przykłady swoich osiągnięć. W tym wszystkim jeszcze ktoś bardziej świadomy może użyć języka barwnego, kolorowego, języka emocji, języka zachowań. 

Radio 90: Nasza postawa też ma znaczenie?

Tomasz Markowski: W sytuacji, kiedy jesteśmy jeden na jeden, albo w ogóle, jak jesteśmy widoczni- ma znaczenie. To jest tak zwany element mowy niewerbalnej. Wszystko to, co jest inne niż słowo, ma znaczenie dla naszej oceny przez innych.   

Co z naszą pewnością siebie?

Tomasz Markowski: Ja mogę opierać się na swoim doświadczeniu przeprowadzonych ponad stu rozmów kwalifikacyjnych. Kiedy spotykam ludzi po raz pierwszy i mają się w jakiś sposób zaprezentować i z pewnością tych ludzi czasem zżera stres. Niektórzy mają za sobą osiągnięcia i umieją się nimi pochwalić, potrafią podać przykłady. Z drugiej strony są osoby, które mówią: „udało mi się” , „starałem się”, zamiast powiedzieć: „zrobiłem”, „dokonałem”, „osiągnąłem”, „sprzedałem”, „byłem”, czyli bardziej dokonane czasowniki. Też warto zauważyć, że na naszą pewności siebie wpływa szereg czynników. Nie tylko ostatni dzień, czy wstaliśmy lewą, czy prawą nogą, ale również, nawet to kiedy byliśmy dziećmi, czy byliśmy wspierani przez rodziców. Czy była w gronie rodzinnym przestrzeń do tego, żeby młodsze czy potem dorastające dziecko zabierało głos. Czy było pytane o zdanie. Czy w swoich nowych pasjach było wspierane, czy raczej do nich zniechęcane. To jest tak dużo czynników, które wpływają na nasza dzisiejszą postawę, że nie sposób tego tak zero-jedynkowo określić. To są lata doświadczeń i praktyki.

Dodatkowo jesteśmy wychowywani w „kulturze skromności”, a to nam nie pomaga:

Tomasz Markowski: Trochę się to wiąże z naszym wychowaniem religijnym, ale nie chce tego jakoś specjalnie mocno podnosić. W naszej kulturze Europy Wschodniej skromność to jest zaleta. Bycie nieskromnym to natomiast wada. Kiedy zapytamy znajomego: „cześć, co u Ciebie?”, odpowiada: „a stara bida.” Sama Pani wie, jak rzadko pytając, czy zadając takie pytanie, słyszy Pani informację: „mój biznes się rozwija, zatrudniłem kolejnych ludzi. Trzeci rok z rzędu mam coraz większe obroty.” Nie słyszymy tego, słyszymy bardziej formę narzekań, a przecież jesteśmy w sercu Europy, pracujemy w krajach europejskich, powinniśmy chodzić z podniesioną głową.

– usłyszała Monika Sokołowska.

Zostaw komentarz