Radio 90 logo

Gramy od 25 lat • Cieszyn 95.2 fm • Rybnik 90 fm Słuchaj Online Facebook YouTube Instagram

Jaki jest polski YouTube i jak się go tworzy? Szymon Chałupka z Filmujemy dzieli się wiedzą z innymi [WIDEO]

Facebook Twitter

Od dziewięciu lat interesuje się filmem, od trzech prowadzi popularny kanał na platformie YouTube i udziela porad na temat tej sztuki realizowania obrazu. Szymon Chałupka z Cieszyna swoją pasję przeobraził w styl życia. Dziś współpracuje m .in. z Chwytakiem czy Cybermarianem, realizował teledysk, w którym występował Kazik Staszewski, a jego produkcja dla zespołu Weź Nie Pytaj ma dziś już ponad 10 mln wyświetleń.

Jak dobrze tworzyć dobre produkcje filmowe i jak zaistnieć w internecie? Rozmawialiśmy z Szymonem Chałupką z kanału Filujemy w jego domowym studio nagrań.

Radio90: Cześć Szymon, dzień dobry

Szymon Chałupka: Cześć, dzień dobry.

Radio90: Szymon, znajdujemy się w miejscu wyjątkowym, bo to właśnie tu powstają wszystkie Twoje produkcje, które potem publikujesz w internecie.

Szymon Chałupka: Tak, niezmiennie o trzech lat.

Radio 90: Trzy lata produkujesz filmy, publikujesz treści w social mediach. Przedstaw nam zakres Twojej działalności.

Szymon Chałupka: Filmem zajmuję się już dziewiąty rok. Jestem samoukiem, moja misja jest ciągle taka sama, czyli zajmować się tym, co sprawia mi przyjemność. Do tego doszło dzielenie się wiedzą na YouTubie. Wcześniej zajmowałem się produkcją filmową, były to m. in. teledyski muzyczne, filmy ślubne, materiały reklamowe. To nie jest duża ekipa filmowa, tylko raczej wszystko robię sam. Czasem kogoś dobieram, ale staram się być samodzielny od początku do końca i to od lat się nie zmienia.

Radio 90: To jest coraz bardziej pożądane na rynku pracy, tacy ludzie są coraz bardziej potrzebni i chętniej zatrudniani.

Szymon Chałupka: Spotkałem się już z takimi komentarzami, ale to też zależy. Na dużych planach wszystko jest rozbite na małe jednostki i na mniejsze lub większe piony- tak się to nazywa np. pion operatorski, w którym jest operator, do niego dochodzi asystent, dochodzi osoba, która na bieżąco zrzuca materiał na dyski twarde. Tam można powiedzieć, że każdy jest wyspecjalizowany. Czasem trafiam na ludzi, którzy nie doceniają, że ja proponuję tzw. full service. Ja ogólnie przepowiadam, że bum na takich ludzi jeszcze nadejdzie.

Radio 90: Jak to się stało, że akurat wybrałeś filmowanie?

Szymon Chałupka: Jak byłem dzieckiem, to grałem na perkusji. Mój brat w domu rodzinnym, w którym się właśnie znajdujemy, mieli salkę prób i zespół muzyczny. Pewnego razu poszedłem na tę salkę, kiedy była pusta. Stały tam gitary i perkusja, ja wybrałem perkusję. Jakoś tak się stało, że ktoś z domowników mnie nakrył, że gram na tym sprzęcie, a to nie był mój sprzęt i sporo kosztował. Następnie moi rodzice wraz z bratem sprawili mi prezent, to było jakoś na 14-15 urodziny i kupili mi perkusję. Tak się ta przygoda ciągnęła, byłem już nastolatkiem, wtedy gdzieś w internecie oglądałem filmy zza kulis z profesjonalnych planów. Tam mi zaimponował człowiek z flycamem ze steadicamem. Był ubrany w taką jakby zbroję i stwierdziłem, że ja też bym tak chciał wyglądać. To jest może dziwne, ale chciałem bardziej wyglądać niż coś robić, może też dlatego mam auto w kolorze limonki. Perkusję sprzedałem rok po tym, jak ją otrzymałem w prezencie i pieniądze zainwestowałem w sprzęt filmowy. Kupiłem m. in. swój pierwszy aparat to była lustrzanka canon 650d. Tak to się pomału zaczynało, chodziłem wtedy do I klasy technikum tutaj w Cieszynie i stwierdziłem, że nagram samego siebie, to nawet do dzisiaj gdzieś krąży po YouTubie. Wtedy też zaczęły wpadać pierwsze zlecenia. Za pierwsze zlecenie zarobiłem 100 zł za 4-5 godzin fizycznej pracy plus montaż. Tak to się toczyło, wtedy też poznałem mojego przyjaciela Adama, z którym do dzisiaj się znamy. Co prawda mieliśmy epizod, w którym pokłóciliśmy się o pieniądze, bo zlecenie wykonywaliśmy razem. Wtedy były dwa lata ciszy między nami. Dziś przyjaźnimy się dalej, ale stwierdziliśmy, że nie będziemy pracować razem, bo to nie ma sensu. Zresztą ja poszedłem w swoją stronę, a Adaś w swoją. Gdyby nie Adam, nie wiem czy byłbym w tym miejscu, w którym jestem. Działaliśmy we dwójkę i nie wiem czy sam byłbym w stanie to potoczyć w tym kierunku. Zachęcam wszystkich, żeby naukę, działania filmowe robić we dwójkę, w trójkę. Robić to ekipami, które prędzej czy później się rozpadną, ale to napędza.

Radio 90: Praca w grupie mobilizuje, jeden od drugiego też czerpie wiedzę. W branży filmowej jest wiele drobnostek, rzeczy technicznych, które potrafią zatrzymać rozwój na jakiś czas. Pracując w grupie, może to trwać szybciej.

Szymon Chałupka: Tak to też wyglądało u nas. Ja miałem dłuższe lub krótsze działania w różnymi ludźmi. Teraz już od jakiegoś czasu działam z Chwytakiem. Realizuje 95% treści tych takich teledyskowych, jakie są publikowane na jego kanale. Chwytak jest ode mnie dwa razy starszy i się uzupełniamy. Ja wypełniam lukę, którą on ma, a on wypełnia lukę, którą ja mam. W tych pierwszych miesiącach, a nawet latach potrzebna jest ta osoba, która będzie w nas wbijała szpileczkę i nas motywowała. Przechodząc za szybko w tryb solo, możemy w krótkim czasie się zniechęcić, bo nie ma tego trzeciego spojrzenia na nas. Np. jak siedzimy w biurze, to ktoś na nas zagląda i głupio jest nic nie robić. Jak siedzisz sam, to idziesz zrobić sobie kawę, przeglądasz Facebooka itd. Oczywiście robota musi być zrobiona, ale nie ma takiego drygu do nowych rzeczy, świeżych pomysłów.

Radio 90: Skąd czerpałeś pomysły, co Cię inspirowało, kogo obserwowałeś?

Szymon Chałupka: Najpierw zaobserwowałem pustkę na YouTubie w kategorii robienia poradników filmowych. Co prawda byli jacyś tam ludzie, ale brakowało mi takiego prostego, chłopskiego przekazu i trochę jaja w tym wszystkim, żeby nie podchodzić do tego tak książkowo, tak typowo jak szkoła podchodzi. Od tego się zaczęło i stwierdziłem, że może tędy droga. Robiłem jakieś poradnikowe rzeczy do Photoshopa. Ten etap zakończyłem i stwierdziłem, że teraz jest czas na poradniki filmowe na coś innego i stwierdziłem, że zacznę to robić i zobaczymy, co z tego wyjdzie. Nie ukrywam, że pomogli mi przyjaciele z YouTube czy to Chwytak, czy jeszcze wtedy Miłośnik Czterech Kółek, trochę Cybermarian. To są ludzie, z którymi miałem przyjemność popracować, z niektórymi pracujemy do dzisiaj.

Inspiracją też dla mnie była zasada, która istnieje do dzisiaj na wszystkich moich kanałach, to, że nie ma głupich pytań. Ja dużo rzeczy ogarniam sam, ale czasem inni potrzebują porady np. jak coś uruchomić w Premiere Pro i trzeba dać im to pole, gdzie mogą czuć się bezpiecznie i właśnie Filmujemy ma być takim miejscem. Często lecą bany, ja muszę tego pilnować. W Polskim internecie wielu jest ludzi, którzy takie miejsca traktują jako odskocznie i hejtują. Ja tego nie lubię i od razu odcinam takie zachowania. Te błędy, jakie ja popełniałem, są dla mnie największą inspiracją, żeby zrobić teraz z tego film w formie poradnika i dać na mój kanał.

Radio 90: Czyli odpowiadasz cierpliwie po raz setny na to samo pytanie?

Szymon Chałupka: Odpowiadam, wiem, że ludzie nie szukają sami na grupie i to jest normalne, ja się nauczyłem z tym żyć. To nie jest też tak, że ja codziennie jestem uśmiechnięty i będę z chęcią odpowiadał na wszystkie pytania, bo tak się nie da, zwłaszcza że niemal codziennie np. na Instagramie mam zapytania dotyczące sprzętu, jaki wybrać. Od jakiegoś czasu nie odpowiadam na kwestie sprzętowe, bo to jest tak, że jak ktoś ma jedno pytanie to zaraz ma trzy następne. Jesteśmy takim narodem, że jak dasz palec, to ci wezmą całą rękę. Ja i tak uważam, że mój ten cały wkład, to co daje, jest spory. Przekazuje wiedzę, za którą niejednokrotnie ludzie płacą kasę na jakichś kursach, ale to jest ich sprawa, co robią ze swoją kasą. Lubię też oferować jakieś zniżki, ja na tych zniżkach od producenta nie zarobiłem jeszcze żadnej złotówki, ale też nie tędy droga. Ja mam z czego się utrzymać i szukam kasy gdzie indziej. Moi widzowie nie mogą być moim utrzymaniem, bo mam trochę inną misję w życiu.

Radio 90: Zanim zacząłeś przekazywać wiedzę, musiałeś się tego nauczyć. Wspomniałeś o znajomych, ale jak jeszcze się uczyłeś?

Szymon Chałupka: Dużo dał mi Riot, to jest taki odpowiednik mojego kanału, ale w Ameryce. Zrobiony z większą pompą, bo też więcej jest odbiorców. Oni mnie inspirowali, dzisiaj jak to oglądam to mam trochę ciarki wstydu. To są różne efekty, których już dzisiaj nikt nie ogląda np. jak zrobić dziurę w samochodzie, żeby było widać, że ktoś do ciebie strzelał. Wtedy mnie to zachwycało, a dziś wiem, że zrobiłbym to lepiej. Też się dużo zmieniło, bo to jest stary kanał. Oni mi dużo dali, ale ja też jestem praktykiem.

Radio 90: To znaczy, że musiałeś to po prostu wychodzić, przerobić?

Szymon Chałupka: Tak, wchodziłem w jakieś różne dziwne miejsca. Pamiętam, jak kręciliśmy jakąś samochodową imprezę. Wchodziłem z kamerą tam, gdzie nikt nie wchodził. Po czasie okazywało się, że inni też tam zaczęli wchodzić. Szukałem jakichś różnych dziwnych kątów itd. Często działałem intuicyjnie, a potem się okazywało, że to jest wiedza książkowa np. kwestia głównych linii w filmie.

Radio 90: Filmujemy na YouTube jest popularnym kanałem w swojej kategorii. Dziś to jest jego początek, koniec? Jak byś to określił?

Szymon Chałupka: Pół roku temu bym Ci powiedział, że to jest koniec. Z początkiem grudnia dostałem strzała i stwierdziłem, że to nie może iść w tę stronę. Zeszły rok był dla mnie słaby ze względu na pandemię, ale i nie tylko. Siadło mi to na psychikę i już myślałem, żeby na Filmujemy zmniejszyć częstotliwość. Pojawił się wspomniany grudzień i dostałem fajnego kopa do robienia fajnych rzeczy. Teraz na nowo odkrywam samego siebie na tym kanale. Bardzo mi się spodobała ta podcastowa forma, w którą wrzucam całe swoje serducho i nie walę żadnej ściemy. Widzę też, że ludziom się to podoba. Myślę, że w najbliższym czasie będzie to takie przebudzenie kanału na nowo. Nie ukrywam, że ostatnio nie chciało mi się tworzyć treści na ten kanał. Poniedziałek kojarzył mi się z tym że muszę wrzucić odcinek, a za bardzo mi się nie chce albo nie wierzę w ten odcinek. Teraz się to pozmieniało i nabrałem pewności siebie w tym wszystkim.

Radio 90: YouTube się zmienia, ewoluuje. Mam wrażenie, że polski YouTube przyśpieszył…

Szymon Chałupka: Ale pod jakim kątem?

Radio 90: Pod kątem widza, społeczności.

Szymon Chałupka: Powiem inaczej, mi teraz jest łatwo tworzyć YouTube, bo przetarłem pewne szlaki. Dziś na brakach kogoś jesteśmy w stanie budować coś u siebie na swoim kanale. Ci, którzy są szczerzy, to np. na moich barkach są w stanie zbudować większe lub mniejsze społeczności. Moje podejście do tego jest takie, że dobrze, że tak się dzieje. Jeżeli powstanie np. takie Filmujemy 2 to dobrze, bo będzie jeszcze więcej wiedzy za darmo. To się powoli dzieje. Jeżeli chodzi o kwestie rozrywkowe to YouTube zaostrzył politykę zasięgową. Obciął zasięgi, ale kasa się nie zmieniła. Jeżeli ktoś narzeka na kasę z YouTube to może mieć np. za dużo wulgaryzmów w swoich filmach albo leci na skraju regulaminu albo papla głupoty, żeby ludzie mu współczuli. Jako twórcę boli spadek wyświetleń, bo się zastanawiasz czy to ty jesteś taki słaby czy to algorytm. Nigdy nie masz pewności, bo nie mamy takich narzędzi weryfikacyjnych. Wydaje mi się, że YouTube jest bardziej bliżej końca swojej najlepszej ery. Aktualnie są wzrosty w innych social mediach np. na Tik Toku. Ja nie jestem fanem tego kanału i uważam, że zabija on kreatywność, ale z drugiej strony też uczy pracy na algorytmach, że mamy jakiś tam trend i zrobimy coś pod niego, to wtedy to działa. Uczy też takiej dziwnej chemii związanej z lajkami, która się dzieje w naszych mózgach. Ja nie jestem jakoś super zadowolony z istnienia tego kanału. Wracając do YouTube, żeby zacząć go robić, co każdemu polecam, trzeba się nastawić na różne dziwne wahania.

Radio 90: Mam wrażenie, że ludzi, którzy przymierzają się do aktywności na kanale YouTube jest coraz więcej. Coraz więcej pojawia się też treści, nazwijmy to niepotrzebnych i trzeba więcej szukać, żeby dotrzeć do dobrych treści.

Szymon Chałupka: Chłamu jest zawsze dużo, zwłaszcza w treściach opartych na viralu i clikbite’ach. Tego jest na potęgę. Przede wszystkim YouTube stał się dla niektórych dużym biznesem. Czy to AbstrachujeTV, EKipa Friza, stara gwardia, dla których te pracuję, czyli Pięć Sposobów Na. Oni z tego żyją i dostarczają to, co widzowie chcą oglądać. Ja jestem trochę po drugiej stronie. Nauczył mnie też tego Chwytak, ale to te jest kwestia podejścia takiego niebiznesowego, bo ja w biznesie nie czuję się silny. Często od siebie coś dorzucam i wychodzę na minus, ale dla mnie jest to warte czegoś więcej niż kasa. Chwytak mnie tego nauczył, że jak chcę zrobić film o mikserze audio, to sobie zrobię film o mikserze audio. Jeżeli ktoś to obejrzy, a ja włożę dużo w to serca, to ja jestem w tym spełniony. Ani ja ani Chwytak nie idziemy w tym kierunku. Jeżeli np. w Ameryce u Petera Mckinnona zażre jakiś film, to ja od razu nie będę go kopiował, bo mi też zażre. Może raz mi się tak zdarzyło, może dwa, ale wtedy to się obraca przeciwko mnie, wypala mnie to od środka.

Radio 90: Udzielasz się też na innych kanał w social mediach, określ społeczność jaka tam jest i jaki klimat tam panuje. Określ swoich obserwatorów.

Szymon Chałupka: Każdy kanał daje zupełnie coś innego. Np. w grupie Filmujemy na Facebooku gdzie się znajduje 13 tys., nie da się każdemu dogodzić, przy tylu osobach musi codziennie powstać jakiś zgrzyt. Codzienna część pracy naszej ekipa polega na tym, że musimy studzić temperamenty, a niektórzy muszą się pożegnać na zawsze z grupą. Ja lubię korzystać z tego narzędzia, jeżeli nie potrafisz się pohamować, to po prostu wyłącz internet, albo wyłącz telefon i spędź inaczej jakoś miło ten czas. Ogólnie moją społeczność tworzą ciekawi ludzie, są to często indywidualiści. Ja bardzo się cieszę, że mam takich ludzi po tamtej stronie. Mam społeczność, która bardzo lubi podcasty, zżywają się ze mną. To często ludzie młodzi, którzy boją się o czymś powiedzieć swoim rodzicom, ale mi powiedzą. Miałem już kilka takich historii. Np. miałem chłopaka, któremu nie zapłacono za zrealizowany materiał i on się do mnie zgłosił z pytaniem: co dalej ma robić. Doradziłem mu, żeby wysłał wezwanie do zapłaty, to było za zrealizowanie jakiegoś teledysku, który ma dzisiaj około 1,5 miliona wyświetleń. Ten raper nie zapłacił temu chłopakowi za realizację tego teledysku. Wysłał mu to wezwanie do zapłaty i udało się tę kasę ściągnąć. Udało się temu chłopakowi pomóc i być może dalej będzie chciał tworzyć filmy, a tak mógłby już być podcięty przez jakiegoś nieuczciwego człowieka. Ostatnio zainspirował mnie Samuel z NightRide, używa Discorda, czyli takiego komunikatora internetowego, gdzie na żywo za pomocą mikrofonu społeczność rozmawia ze sobą. W luźniej atmosferze możesz sobie porozmawiać z innymi. Na Instagramie jest jeszcze inna społeczność. Tam mam grupę taką bardziej lifestylową. Jeżeli mam podsumować, to są to wyjątkowi ludzie, którzy też jeżeli popełniasz błędy to oni ci powiedzą o tym i możesz to wychwycić. Moja społeczność też jest związana z marką Filmujemy. Chętnie kupują moje czapki, wchodzą na moje pozostałe kanały. Cieszę się, że mogę dla nich tworzyć fajne treści.

Radio 90: Poza Twoimi działaniami w internecie, realizujesz się też na innych polach. Jakie to są pola?

Szymon Chałupka: Robię teraz dużo rzeczy związanych z wideo marketingiem. To są treści do social mediów, mailingów. Cała szeroko pojęta komunikacja marketingowa nastawiona czasem na konwersję, czasem na zdobycie jakiegoś celu marketingowego. To są formy takiego nowoczesnego marketingu, realizujemy to za pomocą różnych treści, cyklów. Dzisiaj to już jest taka ogólnoświatowa firma, bo zgarnęła sporą część amerykańskiego rynku. Dobrze trafiłem, dobrze się dogadujemy i spełniam się w tym. Cały czas produkuje teledyski muzyczne, to jest taki mój konik. Przez to, że kiedyś tworzyłem muzykę, to też pewnie przez to lubię robić teledyski. W tym roku chcę się rozwinąć też na bardziej stałe współprace. Mam też kilka akcji do zrobienia związanych z Filmujemy np. w połączeniu z firmą Panasonic. Jest sporo planów, ja to określam w haśle: „zróbmy coś fajnego” i to po prostu robię.

Radio 90: Zawsze Ci się chce „robić coś fajnego?”

Szymon Chałupka: Nie, nie zawsze. Ludzie mają taką tendencję, żeby mówić, że zawsze, zwłaszcza na Instagramie. To tak nie działa. Ja wolę pokazywać to tak, jak jest naprawdę. Ważne jest, żeby to wszystko wyważyć. Trzeba brnąć do przodu, ale jeżeli mamy ochotę pograć na symulatorze albo po prostu poleżeć- zróbmy to.

Radio 90: Dziękuję za rozmowę.

Szymon Chałupka: Również dziękuję.

Zobacz całą rozmowę Przemka Niedźwieckiego z Szymonem Chałupką z kanału Filmujemy na wideo:

Zobacz produkcje Szymona Chałupki:

Pozostałe kanały w social mediach: Instagram, Facebook.

Czytaj także:

Najnowsze

R E K L A M A

Polecamy dzisiaj

Jak mija dzień? Sprawdź najważniejsze wiadomości z 27 lutego 2021