Jastrzębie-Zdrój: Dziecko samo na ulicy. Pomógł przypadkowy przechodzień
6-latka sama wyszła z mieszkania, pomogła czujna mieszkanka miasta, policjanci opisują sytuację i chwalą reakcję kobiety.

Szacowany czas czytania: 01:24
Dziecko samo na ulicy
W poniedziałek (9.02), tuż po godzinie 20:00, mieszkanka Jastrzębia-Zdroju spacerując ulicą, zauważyła dziecko idące chodnikiem bez opieki. Dziewczynka miała na sobie jedynie bluzę i zimową czapkę, co w zimowej aurze stwarzało realne zagrożenie dla jej zdrowia. Kobieta natychmiast zadzwoniła na numer alarmowy i powiadomiła Policję, a następnie zabrała dziecko do swojego mieszkania, aby mogło się ogrzać, czekając na przyjazd funkcjonariuszy.
Na miejsce przyjechał policyjny patrol. W rozmowie z dziewczynką policjanci ustaliali, że wyszła ona z domu pod nieuwagą swojego ojca. Dziecko było wystraszone i nie pamiętało miejsce zamieszkania. Policjanci wraz z dziewczynką udali się w kierunku jej domu, a ona wskazała właściwe drzwi.
W mieszkaniu zastano trójkę młodszego rodzeństwa oraz opiekunkę. Ojciec, który wcześniej szukał córki, wrócił natychmiast po powiadomieniu o odnalezieniu dziecka. Był przejęty, ale szczęśliwy, że córeczka bezpiecznie wróciła do domu. Opiekunowie dzieci byli trzeźwi.
Jak piszą stróże prawa z Jastrzębia-Zdroju –
Na szczególne podziękowania zasługuje mieszkanka Jastrzębia-Zdroju, pani Edyta, której spostrzegawczość i szybka reakcja pozwoliły na szybki powrót dziecka do taty i zapobiegły potencjalnie tragicznej sytuacji.
Przypominamy, że zgodnie z Kodeksem Wykroczeń rodzic lub opiekun, który mając obowiązek opieki nad małoletnim do lat 7 lub osobą niezdolną do rozpoznania zagrożenia, dopuszcza do jej przebywania w niebezpiecznych okolicznościach, podlega karze grzywny lub karze nagany. Z kolei Kodeks Karny przewiduje, że w przypadku narażenia osoby pod opieką na niebezpieczeństwo, sprawca podlega karze pozbawienia wolności do 5 lat.
Groźby bronią: świadkiem malutkie dziecko. Agresywny ojczym ma już dozór policyjny