StartSport Wiadomości Wiadomości dnia

Jastrzębski Węgiel przegrał z ONICO Warszawa [FOTO]

Piątkowy (19.04.) mecz od początku układał się pod dyktando gości. W każdym secie ONICO zdobywało kilka punktów przewagi, a pogoń jastrzębian była nieskuteczna. Pierwszego seta goście wygrali do 19, w dwóch kolejnych zachowali więcej zimnej krwi i zwyciężali w końcówkach do 23 i 21. Dziś nie zasłużyliśmy na wygraną – mówił po meczu przyjmujący Jastrzębskiego Węgla, Paweł Rusek.

Szkoda. Dzisiaj graliśmy poniżej oczekiwań, jakoś się nic nie kleiło, nie mogliśmy wejść do gry. Onico grało swoje i to wykorzystało, należy im pogratulować. Jest 1:1, myślę, że nie ma co płakać, jest nam trochę smutno, marzyliśmy, żeby to dzisiaj zakończyć, ale taka jest siatkówka. Te dwa półfinały pokazują, że wszystko jest wyrównane. Tutaj wszytko się może wydarzyć.

ONICO zagrało świetne spotkanie, a nam dzisiaj nic nie wychodziło – dodaje środkowy jastrzębian, Dawid Gunia.

To jest świetny zespół, nie mają nic do stracenia. Przyjechali tutaj i od pierwszej piłki zagrywali o niebo lepiej niż u siebie na Torwarze. To był jedyny klucz do wygrania tego meczu, im się to udało dzisiaj. Myślę, że w wielu elementach mogliśmy zagrać dużo lepiej, nawet nie zagraliśmy na połowę swoich możliwości. Nie ma tutaj co zwalać na dzień, lekko nas ‚sprali’, trzeba wstać i trzeba iść dalej. 

Przyczyn porażki szukał środkowy zespołu z Jastrzębia, Piotr Hain.

Dzisiaj nic nie zagrało. Nie chcę powiedzieć, że z mniejszą motywacją, bo motywacja była duża, bo wiedzieliśmy, o co gramy. Może to był problem, bo dzisiaj nie zagrało nic w naszej drużynie. Sami siebie nie poznawaliśmy na boisku. Cóż mogę powiedzieć, na pewno cieszymy się z tego, że wygraliśmy w Warszawie, bo daje nam to możliwość jeszcze wygrania tej rywalizacji. Warszawa nic nie miała do stracenia, miała dużo do zyskania. Myśmy mieli wszystko do wygrania i chyba nas to troszkę przerosło.

– Nie udało się dzisiaj, ale walczymy dalej – dodaje atakujący Jastrzębskiego Węgla, Dawid Konarski.

Mógł być koniec, ale nie ma. Teraz trzeba szybko wyrzucić z głowy ten mecz, bo zagraliśmy jeszcze gorsze spotkanie niż to w Warszawie. W Warszawie nie było super, ale byłem przekonany, że tutaj zagramy jeszcze lepszą siatkówkę, niestety wydaje mi się, że graliśmy troszeczkę słabiej. Cóż, Warszawa to jest zespół, który nam się na pewno nie położy. Więc musimy zagrać zdecydowanie lepiej, zdecydowanie odważniej. I będziemy walczyć w Warszawie, nikt tutaj z nas się nie położy i nie pomyśli, że jeśli się dzisiaj nie udało, to już nie awansujemy. Wygraliśmy tam pierwsze potkanie, pojedziemy wygrać drugie. Nie musimy grać na kosmicznym poziomie tylko na swoim.

Trzeci decydujący mecz półfinałowy w Warszawie w środę (24.04 godz. 17.30.). Zwycięzca awansuje do finału.

Zostaw komentarz