StartSport Wiadomości

Jastrzębski Węgiel wygrał na wyjeździe

Nie wystąpili kontuzjowani: rozgrywający Lukas Kampa i przyjmujący Julien Lynell. Do ostatniej chwili nie było wiadomo czy zagra drugi rozgrywający zespołu Nikodem Wolański, który „gasi pożar” i z konieczności zastępuje Kampę. Ostatecznie wystąpił i poprowadził swój zespół do zwycięstwa

Nie powiedziałbym, że jestem strażakiem, po prostu jestem zawodnikiem, który ma zastąpić Lukasa, na tyle na ile potrafię na dzień dzisiejszy. I myślę, że dzisiaj spędziłem swoją rolę, z czego jestem zadowolony. Ciesze się, że w ogóle wystąpiłem w tym meczu, bo wczoraj to było takie pod znakiem zapytania. Dzisiaj rano też nie byłem w stanie odbić piłki. Gdyby nie nasi lekarze i fizjoterapeuci to by do tego nie doszło. Wszystko dzięki nim, a ja zrobiłem to, co pracowałem cały sezon.

Najlepszym zawodnikiem meczu został przyjmujący Jastrzębskiego Węgla, Wojciech Ferens.

Bardzo się cieszę, że mogłem się przydać temu zespołowi, kiedy byłem tak potrzebny. Sytuacja nie jest prosta, jest bardzo irytująca, bo sytuacje, w których chłopaki doznali kontuzji, były czysto przypadkowe, kiedy rozkładaliśmy ręce. Ale cieszy spotkanie dzisiaj, bo mimo tego, że po wynikach setów można powiedzieć, że było to spotkanie łatwe i proste, to gdzieś w środku każdej partii były takie momenty, gdzie biliśmy się punkt za punkt, ale muszę przyznać, że na boisku była taka fajna odczuwalna atmosfera, że gdzieś z tyłu głowy wiedzieliśmy, że ktoś za moment odpali, ktoś pójdzie na zagrywkę, zablokuje, bądź dołoży w kontrze. Dzisiaj pokazaliśmy, że jesteśmy drużyną.

Jastrzębski Węgiel nadal zajmuje trzecie miejsce w tabeli PlusLigi. W sezonie zasadniczym ma do rozegrania jeszcze dwa wyjazdowe mecze z Onico Warszawa oraz GKS-em Katowice.

Zostaw komentarz