Radio 90 logo

Gramy od 25 lat • Cieszyn 95.2 fm • Rybnik 90 fm Słuchaj Online Facebook YouTube Instagram

„Jazda na rowerze mnie oczyszcza”. Bartosz Giemza prowadzi szkołę, teraz założył także warsztat [FOTO, WIDEO]

Facebook Twitter

Szkoli, popularyzuje, naprawia i jak mówi, cieszy się, że dalej wszystko kręci się wokół rowerów. Bartosz Giemza, trzykrotny Mistrz Polski w jeździe na rowerze BMX dziś swoją wiedzę przekazuje innym. Odwiedziliśmy go w jego warsztacie rowerowym. Jaki był dla niego 2020 rok? Jakie ma plany?

Radio 90: Jaki był ten rok dla Ciebie?

Bartosz Giemza: Pomimo sytuacji, jaka była rok był bardzo pracowity. Sportowo już na emeryturze (śmiech), ale zacząłem dużo szkolić. Szkolę ludzi, którzy chcą lepiej jeździć na rowerach, przede wszystkim w górach. Ten rok też był szczególny, bo urodziło mi się dziecko. To pozwoliło trochę przystopować, zatrzymać się w domu na dłużej.

Radio 90: Dużo optymizmu masz w sobie. Ta sytuacja z pandemią Ci nie przeszkadza?

Bartosz Giemza: Całe życie staram się być optymistą, ale muszę przyznać, że ten rok był ciężki. Nawet już nie chodzi o mnie, ale z ludźmi, z którymi współpracuje, z którymi żyję, przyjaciele, wszyscy odczuli ten rok. Może nie dlatego, że było jakoś bardzo ciężko, ale było inaczej. Musieliśmy się przystosować do tego, co teraz mamy.

Radio 90: Jak wyglądało Twoje życie w momencie, kiedy rozpoczęła się pandemia?

Bartosz Giemza: Ja staram się łapać jednak te pozytywy, szukam rozwiązania, wyjścia z danej sytuacji. Ja staram się żyć z dnia na dzień i na bieżąco szukać sobie zajęć. Te zajęcia zawsze były związane z rowerami i to jest dla mnie fajne. Gdy rozpoczęła się pandemia, wszystko było pozamykane, ale odbywały się budowy torów rowerowych, więc szybko się przetransportowałem w daną część Polski, żeby budować tory rowerowe. W marcu, kwietniu powstało kilka torów rowerowych spod mojej ręki, głównie asfaltowych pump trucków. Pod koniec kwietnia zaczęły się otwierać możliwości na prowadzenie szkoleń. Zacząłem wtedy szkolić ludzi. Najpierw indywidualnie, później grupowo, bo jednak tych pięciu lub sześciu ludzi mogło się spotykać. Wtedy już realizowaliśmy szkolenia w ramach szkoły Go Bike.Pro.

Radio 90: Z obostrzeniami, ale mogłeś prowadzić szkołę.

Bartosz Giemza: Na początku nikt nie wiedział, o co naprawdę chodzi. Ciężko było z mediów cokolwiek wywnioskować. Musieliśmy się wczytać w przepisy i poświęciłem na to parę wieczorów. Z tygodnia na tydzień można było bardziej otwierać się na ludzi, na nowe możliwości.

Radio 90: Teraz przygotowujesz swoją szkołę Go Bike.Pro na kolejny sezon?

Bartosz Giemza: Tak, my nie zwalniamy tempa. Teraz czekamy, aż otworzą nam sale, otworzą siłownie, parki trampolin. Jedną z przestrzeni, jaką się zajmuje, jest prowadzenie szkółki kolarskiej dla dzieci, która działa cały rok. W sezonie letnim uczymy jak prawidłowo jeździć na rowerach, skakać, jeździć po górach czy pump truckach. W sezonie zimowym uczymy dzieci pod kątem fizycznym. Rozciągamy- z tym jest duży problem, wzmacniamy. Uczymy prawidłowego przewracania się, bo to w naszym sporcie jest bardzo ważne.

Radio 90: Założyłeś też warsztat rowerowy i świadczysz usługi.

Bartosz Giemza: Ta mechanika związana z rowerami jest ze mną od zawsze. Jak zacząłem jeździć na rowerze tak wyczynowo, ekstremalnie to miałem 17-18 lat. Pierwsze naprawy, pierwsze składanie rowerów odbywały się u mnie w warsztacie, wtedy jeszcze w domu rodzinnym. Od taty przejąłem trochę umiejętności. Później pracowałem w sklepie rowerowym. Zawsze gdzieś ta mechanika była ze mną. Jak byłem zawodnikiem, to też zawsze sam sobie przygotowywałem rower. Mam zaplecze, mam odpowiedni sprzęt i jeżeli ktoś potrzebuje, to przywozi rower do mnie i ja się nim zajmuje.

Radio 90: Poprzedni rok wbrew pozorom był dobry dla rynku rowerowego. Rowery stały się bardziej popularne, zwiększyła też się ich sprzedaż.

Bartosz Giemza: Dokładnie tak i myślę, że to jeszcze będzie trochę trwało. W maju, czerwcu w sklepach brakowało rowerów. Firma, z którą współpracuje Sport Studio z Rybnika, tam już w czerwcu nie było rowerów. Bum na rowery jest naprawdę duży, ja to widzę po szkoleniach. Myślę, że około 500 ludzi przeszkoliłem w tym roku i to jest bardzo dużo.

Radio 90: Cofnijmy się do początku. Jak zaczęła się Twoja przygoda ze sportem?

Bartosz Giemza: Hm, jak tak sobie pomyśle, to w dzieciństwie tego sportu nie było jakoś bardzo dużo. Nie było też miejsc, gdzie można by uprawiać sport. To było bardziej jeżdżenie po podwórku na rowerze (śmiech). Potem zacząłem uprawiać żeglarstwo, to były też fajne chwile. Tak naprawdę to żeglarstwo mnie wychowało. Podróże po Europie, przygody na łódce i poza nią. To ukształtowało mnie na tę osobę, którą jestem teraz i co robię w życiu. W wieku 16-17 lat zacząłem jeździć na rowerze i wszystkie te rzeczy, które nauczyłem się w żeglarstwie, przełożyłem na rower. To mi pozwoliło stać się zawodowym kolarzem ekstremalnym, co w Polsce niewielu ludziom się udaje. Nas jest garstka, może z 10 osób w całym kraju. Teraz już jestem po 30-stce, ale nadal się cieszę, że pracę udaje mi się łączyć z rowerami. To jest fajna przygoda.

Radio 90: Dlaczego zdecydowałeś się akurat na rower? Są rolki, deskorolka, hulajnoga.

Bartosz Giemza: W tych czasach kiedy ja zaczynałem był tak naprawdę tylko rower. W czasach mojego żeglarstwa Czesi jeździli na hulajnogach, ale one służyły w zasadzie tylko do przemieszczania się z punktu A do punktu B. Te hulajnogi miały duże koła, nie było wtedy hulajnóg wyczynowych. Dziś skateparki czy pump tracki są pełne młodzieży na hulajnogach. Dlaczego rower? Zawsze mnie ciągnęło do odczuwania ekstremalnych emocji. Kiedy żeglowałem, to zawsze lubiłem mocne wiatry, sztormy (śmiech). Kiedy łódka wpadała w ślizg, dodawało mi to adrenaliny. Teraz kiedy jadę na rowerze 40-60 na godzinę przez las, gdzie są duże skoki, też to dodaje mi adrenaliny.

Radio 90: Czyli to poszukiwanie adrenaliny zawęziło Ci kategorię sportu, jaką mógłbyś się zająć.

Bartosz Giemza: Myślę, że tak. Poza tym rower strasznie mnie oczyszcza. Siedząc na rowerze, nie odbieram telefonów, nie myślę o bieżących problemach, zmartwieniach. Po prostu jest rower, jest kierownica i się jedzie.

Radio 90: Poszukiwanie adrenaliny na rowerze może też być niebezpieczne.

Bartosz Giemza: Ten sport się cały czas rozwija w Polsce. Powstaje coraz więcej pump trucków, torów rowerowych. W górach bardzo dużo powstaje ścieżek, żeby można było bezpiecznie ten sport uprawiać. Założenie szkoły Go Bike.Pro było właśnie po to, aby zwiększać bezpieczeństwo, bo jest bardzo łatwo sobie zrobić krzywdę na rowerze. Z drugiej strony też można szybko nauczyć się bezpiecznego rowerowania, żeby czuć się pewnie na rowerze, co jest bardzo ważne, zwłaszcza kiedy jedziemy w cięższy teren.

Radio 90: W Rybniku rower też się staje coraz bardziej popularny.

Bartosz Giemza: Tak i ja się z tego bardzo cieszę. Ja już jestem 15 lat w tym sporcie. W Rybniku powstają nowe miejsca albo rewitalizowane są te obecne jak np. teraz Wiśniowiec. Ludzi ciągle przebywa, mnie cieszy, że to ja mogę być popularyzatorem tego sportu. Powstaje ciągle nowych ludzi i wszyscy się dobrze bawimy na rowerach.

Radio 90: Jak dobrze zacząć swoją przygodę z rowerem?

Bartosz Giemza: Jest kilka dróg, jedną z nich jest internet, my też w internecie publikujemy swoje materiały. Warto też wspomnieć, że my nie tylko skaczemy, ale też dbamy o infrastrukturę. Ja też tego uczę dzieciaki, żeby dbać o skoki, kiedy np. warunki atmosferyczne je zepsują. Poprawiamy też po sobie skoki, jeśli je zniszczymy. Jak ktoś raz spróbuje, to go to wciągnie, bo to jest bardzo wciągający sport, który też daje satysfakcję.

Radio 90: Widzisz po twoich uczniach, że łapią zajawkę i odczuwają radość z jazdy na rowerze?

Bartosz Giemza: Widać to bardzo mocno. Widzę, że 10, 12-latki z mojej szkółki nie odbiegają technicznie mi 30-letniemu zawodnikowi z bagażem doświadczeń. To jest ciągle trening i praca nad sobą, ale też przy tym dobra zabawa. Na zajęciach nie trzeba się katować, żeby się dobrze bawić i myślę, że to przyciąga dzieciaki do tego sportu.

Radio 90: Od czego zależy sukces w tym sporcie? Trenują dziesiątki, setki osób, ale najlepsza jest ta jedna.

Bartosz Giemza: Samozaparcie. Nie wiem, skąd się to u mnie wzięło, ale zawsze miałem chęć wygrywania. Nawet teraz pomimo tego, że już rzadko się ścigam, to jest zawsze chęć wygrywania. Mistrzostwo Polski, które udało mi się zdobyć, było poprzedzone bardzo ciężką pracą, po czasie się okazało, że też kosztowało mnie to dużo zdrowia. Dziś jak o tym myślę, to mogłem momentami odpuścić. Ściganie się z najlepszymi powoduje wiele wyrzeczeń.

Radio 90: Ale jeśli nie postawisz wszystkiego na jedną kartę, to nie będziesz tym najlepszym.

Bartosz Giemza: To fakt. Dzisiaj mamy też już takie czasy, że nie trzeba być na podium, żeby być rozpoznawalnym. Media społecznościowe robią swoje, wystarczy robić wygłupy na rowerze, które też się dobrze sprzedają i firmy to kupuję. Ja uważam, że to jest fajne.

Radio 90: Twoje największe sportowe osiągnięcia?

Bartosz Giemza: Najśmieszniejsze jest to, że ja przestaje pamiętać o tych rzeczach. Wiadomo, trzykrotny Mistrz Polski w BMX. Ścigałem się w pucharach świata po centrach handlowych, gdzie w jednym roku byłem trzeci. To są te momenty, które zapamiętałem. Było też dużo medali mistrzostw Polski w four cross w innych dyscyplinach. Fajnie jest być na podium, ale jak wracałem do domu, myślałem sobie: kurde, dalej muszę trenować. Teraz już wyluzowałem bardziej, zacząłem się tym bawić. Ten 2020 rok też mi uświadomił, że ja tak naprawdę lubię jeździć na rowerze. Kiedyś to była praca i obowiązek, a teraz po prostu lubię to robić.

Radio 90: Wspomniałeś o narodzinach Twojego dziecka. Będziesz chciał też w nim rozwijać pasję do roweru?

Bartosz Giemza: Myślę, że tak. Zależy, co wybierze. Mam nadzieję, że zobaczy, że tata robi fajne rzeczy i też się tym zainteresuje. Dziecko łapie, widzę to też u swoich znajomych. Trzeba też pokazać fajny świat, taki jaki ja sobie wyobrażam. Co wybierze- zobaczymy. Chciałbym, żeby moja córka też jeździła na rowerze i też skakała na rowerze, bo to jest fajna odskocznia od życia codziennego.

Radio 90: W twoim warsztacie rowerowym masz spory ruch?

Bartosz Giemza: Klientów jest coraz więcej, internet też robi swoje. Otworzyła się nisza, czego nie wiedziałem, to oklejanie rowerów. Coraz więcej ludzi kupuje rowery powyżej 10 tys. złotych i jest to normalne. Właściciele takich maszyn chcą zadbać o nie jak najlepiej i oklejają je. To oklejanie działa. Ja się w oklejaniu sprawdzam, bo od wielu lat też w ten sposób swoje rowery zabezpieczam.

Radio 90: Co dokładnie daje oklejanie swoje roweru?

Bartosz Giemza: Jeżdżąc po górach, kamieniach, krzakach rower się niszczy. Jeżeli dobrze go okleimy i zabezpieczymy po dwóch, trzech latach możemy spokojnie taki rower sprzedać praktycznie jako nowy.

Radio 90: Jakie usługi świadczysz w swoim warsztacie?

Bartosz Giemza: Głównie przeglądy roweru, przygotowanie go do kolejnego sezonu. Naprawy, wymiany linek, pancerzy, szprych, opon. Wszystko, co klient chce zrobić z rowerem, to ja to zrobię.

Radio 90: A w sezonie Twój bus ruszy w Polskę?

Bartosz Giemza: Tak, mam dużo planów na ten sezon. Zostałem ambasadorem Nie pompujesz, nie jedziesz”. Myślę, że pojeżdżę sporo w tym roku. Oprócz tego szkolenia, promuję i zachęcam, bo rower jest fajną odskocznią.

Radio 90: Bartku, dziękuję za rozmowę i do zobaczenia.

Bartosz Giemza: Dziękuję i zapraszam na rower.

Rozmawiał Przemek Niedźwiecki. Zobacz film z warsztatu Bartosza Giemzy:

Zobacz zdjęcia z naszych odwiedzin w warsztacie Bartka Giemzy:

 

Czytaj także:

Najnowsze

R E K L A M A

Polecamy dzisiaj