Jedna babcia, dwoje wnucząt i trzy promile. Takie wakacje zafundowała mieszkanka Jastrzębia-Zdroju
To miały być spokojne wakacje u babci. Zamiast beztroskiego popołudnia były łzy, upadek na ulicy, interwencja policji i wizyta w szpitalu. Wszystko dlatego, że 65-letnia mieszkanka Jastrzębia-Zdroju, która opiekowała się dwójką wnuków, była kompletnie pijana. Badanie wykazało u niej blisko 3 promile alkoholu.

Szacowany czas czytania: 01:08
Jastrzębie-Zdrój: Babcia zamieniła wakacje koszmar. Miała blisko 3 promile i opiekowała się wnukami
Do zdarzenia doszło w poniedziałek (6.07) około godziny 19.00 na ulicy 1 Maja w Jastrzębiu-Zdroju. Świadek zauważył zataczającą się seniorkę idącą z dwójką małych dzieci. W pewnym momencie kobieta przewróciła się, pociągając za sobą wnuki, które trzymała za ręce. Zaniepokojony przechodzień natychmiast powiadomił służby.
Policjanci zastali kobietę na przystanku autobusowym. Miała wyraźne problemy z utrzymaniem równowagi, była zdezorientowana i sprawiała wrażenie nieobecnej. Towarzyszył jej 7-letni chłopiec i 5-letnia dziewczynka. Dzieci były przerażone, a chłopiec płakał.
Jak ustalili mundurowi, podczas upadku 7-latek uderzył głową o chodnik. Na miejsce wezwano pogotowie ratunkowe, a oboje dzieci trafiło do szpitala na badania. O całym zdarzeniu natychmiast poinformowano rodziców.
Badanie alkomatem nie pozostawiło złudzeń – 65-latka miała w organizmie blisko 3 promile alkoholu. To właśnie pod jej opieką przebywały dzieci, które spędzały u babci wakacje.
Po zakończeniu interwencji rodzeństwo zostało przekazane rodzicom. Teraz sprawę wyjaśniają śledczy. Jeśli zebrany materiał potwierdzi, że kobieta swoim zachowaniem naraziła wnuki na niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, może jej grozić kara do 5 lat pozbawienia wolności.
3,5 promila u kobiety, która „opiekowała” się trójką dzieci w Jastrzębiu-Zdroju