JSW Jastrzębski Węgiel odprawił Zaksę z kwitkiem
JSW Jastrzębski Węgiel lepszy od ZAKSy Kędzierzyn-Koźle. Wczorajsze (23.02) hitowe spotkanie PlusLigi jastrzębianie rozstrzygnęli na swoją korzyść wygrywając przed własną publicznością 3:0.

Szacowany czas czytania: 02:49
Jastrzębski Węgiel na zwycięskim szlaku
Emocji nie brakowało, w dwóch pierwszych setach toczyła się wyrównana walka, ale w końcówkach lepsi byli gospodarze, wygrywając do 21 i 22. W trzeciej partii mistrzowie Polski zbudowali kilkupunktową przewagę i pewnie wygrali 25:19. Swoich kolegów chwalił po meczu atakujący zespołu z Jastrzębia, Łukasz Kaczmarek:
Łukasz Kaczmarek: Myślę, że nasza gra dzisiaj to było naprawdę coś niesamowitego i coś wyjątkowego, bo uważam, że jako drużyna zagraliśmy świetnie. Nie było żadnego słabego ogniwa, graliśmy w każdym elemencie bardzo dobrze. Koncertowa gra przede wszystkim na zagrywce, gdzieś tam nawet jak było na styku, to każdy z chłopaków, który wchodził na zagrywkę dodawał coś od siebie i odrzucaliśmy rywali, dużo łatwiej nam się grało, stąd też taki, a nie inny wynik końcowy.
Niepocieszony po meczu był natomiast przyjmujący ZAKSy Rafał Szymura, dla którego był to powrót do Jastrzębia, ostatnie cztery sezony spędził właśnie w Jastrzębskim Węglu:
Rafał Szymura: Fajnie się wraca, myślę, że zawsze powrót do zespołu, z którym wygrałem sporo, byłem tutaj 4 lata jest super, zostałem też fajnie przywitany przez kibiców, za co im dziękuję. Super było wrócić, ale szkoda, że taki wynik. Myślę, że walka była po dwóch stronach, trzeba przyznać, że Jastrzębie dzisiaj zagrywało, a my mieliśmy sporo problemów z tym przyjęciem. Myślę, że nie pomylili się ani raz w tym elemencie, bo tak nas „obstrzelali” po liniach, po „klatach”. Wiedzieliśmy, że tak to spotkanie będzie wyglądać, wiedzieliśmy, że oni na własnej hali solidnie zagrywają, ale myślę, że mecz był wyrównany. Końcówki znowu zaważyły o tym, że spotkania przegrywamy, stracone szanse, niewykorzystane szanse zdecydowały o tym, że te trzy punkty zostaną w Jastrzębiu.
To ważna wygrana, dodatkowo zrewanżowaliśmy się ZAKSie za ligową porażkę w ich hali – dodaje drugi trener JSW Jastrzębskiego Węgla, Leszek Dejewski:
Leszek Dejewski: Byliśmy bardzo skoncentrowani i chcieliśmy wygrać. W Kędzierzynie przegraliśmy, mimo że to była taka troszkę dla nas większa motywacja, natomiast jesteśmy bardzo zadowoleni z tego, że mimo braku pierwszego rozgrywającego, drugi rozgrywający bardzo dobrze sobie dał radę i to był chyba klucz do sukcesu. Wiemy, że zbliża się końcówka ligi, jeszcze zostało bodajże 5 meczy. Dobrze by było skończyć na pierwszym miejscu i do tego musimy dążyć.
Jastrzębianie mają na koncie 66 punktów i o 5 wyprzedzają drugi zespół z Zawiercia. W najbliższą sobotę (01.03) JSW Jastrzębski Węgiel zmierzy się na wyjeździe z ostatnim w tabeli zespołem z Będzina.
JSW Jastrzębski Węgiel – ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 3:0 (25:21, 25:22. 25:19). MVP: Juan Finoli.
JSW Jastrzębski Węgiel: Kaczmarek, Finoli, Huber, Brehme, Fornal, Carle, Popiwczak (libero)
ZAKSA Kędzierzyn-Koźle: Kurek, Janusz, Poręba, Takvam, Szymura, Szymański, Shoji (libero) oraz Kubicki, Rećko, Urbanowicz
Czytaj także: