Przejdź do menu głównego Przejdź do treści

REKLAMA

JSW Jastrzębski Węgiel z porażką w PlusLidze [FOTO]

W tym meczu było wszystko: wielkie emocje, zwroty akcji, wspaniałe akcje, zabrakło tylko jednego - zwycięstwa.

fot. Paweł Wengerski

Szacowany czas czytania: 02:54

Siatkarze JSW Jastrzębskiego Węgla przegrali wczoraj (17.01) we własnej hali z ZAKSą Kędzierzyn-Koźle 2:3. Pierwsze trzy sety kończyły się minimalną przewagą jednej z drużyn, najpierw 25:23 wygrali goście. W dwóch kolejnych kończących się w identycznym wynikiem zwyciężali jastrzębianie. Nie umieli jednak postawić „kropki nad i”. Czwartą partię rywal wygrał do 20-tu a w szalonym tie-breaku w którym „pomarańczowi” bronili piłki meczowe, ostatecznie ZAKSA wygrała 19:17.

Szkoda, bo zagraliśmy dobry mecz.

– mówił po spotkaniu atakujący Jastrzębskiego Węgla, Łukasz Kaczmarek:

Łukasz Kaczmarek: Najbardziej mnie boli wydaje mi się drużynę ten piąty set, bo przegrywamy go 19:17, ale mieliśmy bardzo dużo okazji, bardzo dużo prostych piłek, które nam wpadały w tym piątym secie, a wiadomo jak się gra na noże z taką drużyną to trzeba brać każdą okazję i my tych okazji niestety w tym piątym sezonie nie wykorzystaliśmy, bo patrząc na to, że w pierwszym secie gdzieś prowadziliśmy i przegraliśmy, odpuściliśmy to, ale drugi, trzeci set to my przegrywaliśmy czterema, pięcioma punktami, wychodziliśmy i wracaliśmy. To też jest bardzo dobry prognostyk, bo pokazuje, że walczymy do końca, że się nie poddajemy, ale myślę, że ten piąty na pewno bardzo, bardzo go szkoda. I to jest rzecz taka, którą trzeba najbardziej żałować z tego spotkania.

Łukasz Kaczmarek

Daliśmy z siebie wszystko, rywal dziś był minimalnie lepszy.

– dodawał przyjmujący Jastrzębskiego Węgla, Nicolas Szerszeń:

Nicolas Szerszeń: Dobra bitwa, dobre granie. Mi się wydaje, że już na końcu wszyscy stali trochę wyczerpani na tym boisku i wyciągnęliśmy wszystko, co mogliśmy z naszej strony. Mi się wydaje, że ZAKSA lepiej trochę fizycznie wyglądała w tym momencie. My graliśmy tak naprawdę trzy dni temu mecz w Warszawie. Oni mieli jeden dzień więcej, żeby zrobić tą siłownię, jakby wrócić w tryb treningowy. No ale walka była, trochę nam przyjęcie siadło w końcu, bo mieliśmy to prowadzenie na początku piątego seta i mi się wydaje, że tu zaważyło – cały ten ostatni set przynajmniej.

Nicolas Szerszeń

Powody do zadowolenia miał natomiast Rafał Szymura, niegdyś siatkarz Jastrzębskiego Węgla, obecnie kapitan ZAKSy Kędzierzyn-Koźle:

Rafał Szymura: Tutaj zawsze się ciężko gra. Nieważne jakie są drużyny. Te mecze zawsze elektryzowały i takie myślę, że są. Fajnie wrócić do Jastrzębia. Dużo lat tu spędziłem także lubię atmosferę tej hali i dzisiaj naprawdę ta hala żyła. I super, że udało się wygrać naprawdę ciężkie spotkanie. Walka o te play off-y cały czas trwa i jesteśmy w grze.

Rafał Szymura

Po wczorajszej wygranej ZAKSA zmniejszył do trzech punktów stratę do Jastrzębskiego Węgla. Jastrzębianie są na 8-mym miejscu w tabeli PlusLigi, zespół z Kędzierzyna-Koźla na 9-tym. W czwartek (22.01) „pomarańczowi” zagrają wyjazdowy mecz 1/8 Pucharu CEV, zmierzą się z fińskim Akaa Volley.

Poniżej galeria zdjęć autorstwa Pawła Wengerskiego. 

Autor: Robert Krzyżaniak

REKLAMA