Przejdź do menu głównego Przejdź do treści

REKLAMA

JSW wycofuje się z finasowania sportu. Co dalej z Jastrzębskim Węglem?

To wiadomość, której można było się spodziewać, ale wszyscy łudzili się, że nigdy jej nie usłyszą. A jednak. Przeżywająca ogromne problemy finansowe Jastrzębska Spółka Węglowa ogłosiła, że wycofuje się z finasowania sportu w mieście. To oznacz, że nie będzie już wspierała siatkarzy Jastrzębskiego Węgla i hokeistów JKH GKS-u Jastrzębie.

JSW Jastrzębski Węgiel / fot. Radio 90

Szacowany czas czytania: 03:05

JSW nie będzie już finansowało siatkówki

Dla tego pierwszego klubu to ogromny cios, spółka była głównym, tytularnym partnerem klubu ponad 20 lat. W tym czasie siatkarze z Jastrzębia sięgali po trofea w kraju i Europie.

To dla nas bardzo zła informacja

– komentuje prezes Jastrzębskiego Węgla, Adam Gorol:

Adam Gorol: Wycofanie się sponsora strategicznego po ponad 20 latach współpracy jest bardzo bolesne, bardzo przykre z wielu powodów. Przede wszystkim mamy świadomość tego, ile zaangażowanie finansowe Jastrzębskiej Spółki Węglowej dało jastrzębskiej siatkówce, ile sukcesów, rozwój Akademii Talentów, ale też patrzymy na to przez pryzmat budowy polskiej siatkówki. Ten moment jest dla nas bardzo bolesny, dlatego że zastąpić takiego partnera, w krótkim czasie po prostu się nie da, to trzeba otwarcie powiedzieć.

Co dalej, czy klubowi grozi upadłość? Wierzę, że do tego nie dojdzie – mówi prezes Gorol:

Adam Gorol: Co dalej – to dobre pytanie, na które dzisiaj jeszcze nie ma odpowiedzi. Jako prezes klubu pracuję nad rozwiązaniem problemu na zasadzie takiej, że wybór najmniejszego zła. Trzeba szukać rozwiązań alternatywnych, które przede wszystkim pozwolą funkcjonować dalej klubowi sportowemu Jastrzębski Węgiel. Z punktu widzenia formalno-prawnego, żeby spółka nie musiała ogłaszać upadłości – to jest jakby taki cel nadrzędny, który mi przyświeca na ten moment. Kolejnym celem jest to, żeby Akademia Talentów Jastrzębskiego Węgla przetrwała i funkcjonowała i zrobić wszystko, żeby w Jastrzębiu była siatkówka na poziomie plusligowym.

Jakie scenariusze są brane pod uwagę? Różne, nie o wszystkich mogę mówić – twierdzi prezes Gorol. Klub mógłby na przykład sprzedać licencję

Adam Gorol: Jest opcja na stole sprzedaży licencji Plusligowej. To jest jeden z kilku wariantów, który oczywiście jest tylko częścią projektu transformacji, dlatego że ewentualna sprzedaż licencji nie rozwiąże całkowicie tematu finansowego i też nie rozwiąże tematu gry w PlusLidze w kolejnych latach, dlatego to jest jeden z elementów, który jest brany pod uwagę.

Adam Gorol / fot. Radio 90

Wiadomo, że zainteresowany licencją mógłby być spadający w tym sezonie z PlusLigi klub z Częstochowy, bądź któryś z klubów pierwszoligowych aspirujący do awansu. Czy wtedy Jastrzębski Węgiel występowałby w pierwszej lidze?

Adam Gorol: Teoretycznie jest taka opcja też brana pod uwagę, dlatego, że jeżeli byśmy zbywali licencje, to na zasadzie poza rozliczeniami finansowymi mogłoby dojść do wymiany licencji, czyli w zamian za licencję plusligową otrzymalibyśmy pierwszoligową licencję. Z tym, że tutaj dodam, że udział na szczeblu rozgrywek pierwszej ligi, też jest dosyć dużym wyzwaniem finansowym. Tam po prostu też trzeba milionów złotych, żeby funkcjonować, żeby grać. Oczywiście też bierzemy pod uwagę opcję taką, że pozostajemy w lidze i gramy akademikami, ale to jest, można powiedzieć, tylko przeciągnięcie tematu o jeden sezon.

Inną z opcji, o której również się mówi miałyby być przenosiny klubu do Gliwic. Prezes Gorol stanowczo zaprzecza by takie rozwiązanie było brane pod uwagę – to ostateczność twierdzi. Jaka zatem będzie przyszłość klubu? Tego na razie nie wiadomo. Pewne jest, że siatkarze Jastrzębskiego Węgla wciąż mają szansę na grę w play-offach. Dużo zależy od dzisiejszego (19.03) meczu, na wyjeździe zmierzą się z Asseco Resovią Rzeszów.

Jastrzębski Węgiel bez strategicznego sponsora. Górniczy giganty JSW rezygnuje z finansowania sportu

Autor: Robert Krzyżaniak

REKLAMA