Gramy od 25 lat • Cieszyn 95.2 fm • Rybnik 90 fm Słuchaj Online Facebook YouTube Twitter

 

Justyna Święty-Ersetic w Raciborzu

Facebook Twitter

Justyna Święty-Ersetic spotkała się z fanami w rodzinnym Raciborzu. Nasza srebrna medalistka Mistrzostw Świata w sztafecie 4x400 metrów dzieliła się wrażeniami z tak udanego dla niej czempionatu w stolicy Kataru.

Oprócz srebra wywalczyła także ze sztafetą mieszaną 5. miejsce, a w rywalizacji indywidualnej była najlepszą europejką, zajęła 7. lokatę.

Justyna Święty-Ersetic: Byłam zmęczona, ale liczyłam się z tym, że będę miała- chciałam mieć- parę biegów. Może powiem w ten sposób: wiele kosztował mnie pierwszy bieg w sztafecie mieszanej, tam sięgnęłam po rezerwy i później czułam już trochę w nogach ten bieg w finale indywidualnym. Chciałam pobiec tam szybciej, niestety nie udało się, ale tak naprawdę cieszę się z tego wyniku. Jestem pierwszą Europejką i siódmą zawodniczką na całym świecie, więc należy się z tego cieszyć. Po raz pierwszy Polka wystąpiła w finale, w zasadzie dwie, także jest to coś wspaniałego, że mogę być częścią tej historii i mam nadzieję, że w przyszłym roku będzie jeszcze lepiej.

Ukoronowaniem całych mistrzostw dla raciborzanki było srebro w sztafecie 4×400:

Justyna Święty-Ersetic: To jest coś wspaniałego, tak naprawdę zwieńczenie całego roku, całych lat ciężkiej pracy, wyrzeczeń, więc dla takich chwil sportowiec trenuje i wszystko podporządkowuje po to, żeby na imprezie docelowej pokazać się z jak najlepszej strony i wracać z tymi upragnionymi medalami.

O sukcesie decyduje forma fizyczna, ale bardzo ważna jest też psychika – dodaje Justyna Święty-Ersetic:

Justyna Święty-Ersetic: Ja uważam, że jedno i drugie jest bardzo ważne. Myślę, że bez dobrej psychiki, bez dobrego przygotowania mentalnego ciężko jest pokazać się z dobrej strony na zawodach. Imprezy rangi międzynarodowej tak naprawdę wtedy, pomimo tego, że trenujemy już ładnych parę lat, że startujemy na tych imprezach, powinniśmy być otrzaskani, tak naprawdę stresujemy się ogromnie. Wiem, że jesteśmy dobrze przygotowani, ale przychodzi taki moment, kiedy trzeba to sprzedać na bieżni i w tym momencie dużą rolę odgrywa psychika, jak my do tego podejdziemy, jak my sobie z tym poradzimy.

Teraz przed raciborzanką czas na odpoczynek, a później przygotowania do kolejnego, tym razem olimpijskiego sezonu. Jaki będzie cel na przyszły rok?

Justyna Święty-Ersetic: Mam nadzieję, że przywiezienie kolejnego medalu do Raciborza. Tak naprawdę mam już medale mistrzostw świata, Europy, ale brakuje mi tego jednego wymarzonego medalu. To będą moje już trzecie igrzyska olimpijskie, więc mam nadzieję, że do trzech razy sztuka i wraz z dziewczynami spełnimy swoje największe marzenie i wrócimy do kraju z medalem.

Justyna Święty Ersetic nie zapomniała także o swoich fanach, słuchaczach Radia 90:

Justyna Święty-Ersetic: Serdecznie pozdrawiam wszystkich słuchaczy Radia 90, cieszę się, że byliście ze mną, jak i z reprezentacją Polski na tych mistrzostwach, że trzymaliście za nas kciuki. Pozdrawiam serdecznie.  

Zobacz naszą relację ze spotkania z Justyną Święty-Ersetic:

Najnowsze

R E K L A M A

Polecamy dzisiaj