Przejdź do menu głównego Przejdź do treści

REKLAMA

Kacper Woryna: dam z siebie wszystko, by osiągnąć kolejny sukces

Wracamy do ogromnego sukcesu Kacpra Woryny. Przypomnijmy wychowanek rybnickiego żużla świetnie spisał się w turnieju GP Challenge na torze w duńskim Holsted. Zajął w nim drugie miejsce i wywalczył awans do przyszłorocznego cyklu Grand Prix czyli zawodów w których najlepsi żużlowcy globu walczą o tytuł mistrza Świata.

Kacper Woryna
Kacper Woryna na podium Indywidualnych Mistrzostw Europy / 2 runda SEC 2024 Grudziądz - to w tym turnieju zapewnił sobie awans do Grand Prix / fot. LUKASZ TRZESZCZKOWSKI / SEC

Szacowany czas czytania: 06:27

Kacper Woryna pojedzie w Grand Prix

Robert Krzyżaniak rozmawiał z Kacprem Woryną, który prosto z Danii pojechał na ligowe zawody w Szwecji. O awans do Grad Prix nie było łatwo – mówił naszemu reporterowi:

Kacper Woryna: Była to długa droga przez te eliminacje. Kolejne etapy, nie jest lekko się dostać do tego Grand Prix. Jest to droga krzyżowa. Dużo jest przez cały sezon wymagających eliminacji po drodze, także nie jest lekko. Natomiast jest to już za mną i udało się ten cel zrealizować.

W zawodach w Danii, Kacper Woryna zajął drugie miejsce. Już po czterech startach był pewny awansu, choć do końca sam w to nie wierzył:

Kacper Woryna: Od początku dobrze mi się jechało, dobrze startowałem i tak naprawdę przez całe zawody byliśmy czujni jeśli chodzi o czuwanie nad tą prędkością i dobrymi startami. Zerówka się przydarzyła w ostatnim biegu, ale to już byliśmy pewni tego awansu Po czwartym biegu, tam w przerwie na równanie już mój menadżer do mnie podszedł i mówi, że mamy pewny ten awans. Ja tak do końca nie wierzyłem i tak jak mówię: na pewno? Pokaż mi ten program, musimy to policzyć. No ale za chwilę przyszedł też trener Dobrucki i też to potwierdził. Wszyscy zaczęli gratulować. Z jednej strony fajnie, fajny to był moment, ale jeszcze wiedziałem i ten kolejny bieg przede mną i później o tą koncentrację i skupienie na ten kolejny bieg już było ciężko, ciężko było zebrać te myśli. Tak po lekku się potraktowało ten bieg, byle go dojechać, bo już wiedziałem, że o nic nie walczę. A później na finał jednak skupiłem się troszkę bardziej i wprowadziliśmy odpowiednie korekty i udało się przejechać na drugim miejscu. Ciężkie zawody. Całe szczęście, że wszystko poukładało się po naszej myśli i to osiągnęliśmy.

Z sukcesu Kacpra Woryny cieszą się wszyscy sympatycy żużla z Rybnika i okolic. On sam mówi, że na co dzień czuje ich wsparcie:

Kacper Woryna: Jeszcze w Rybniku nie byłem po tym sukcesie, także nie wiem co będzie. Wiem, że dałem trochę radości nie tylko sobie i najbliższym, ale też właśnie kibicom z Rybnika i okolic. Także jest to mega sukces na dzień dzisiejszy i nie dziwi mnie to, że jest taka radość. Sam bardzo się cieszę i jedyne gdzie na razie to poczułem to przez ogrom wiadomości czy smsów, czy tam w social mediach jakie dostałem. To było bardzo miłe i w życiu jeszcze tyle wiadomości nie dostałem. Także bardzo mnie to cieszy i cieszę się, że nadal dużo, dużo ludzi gdzieś tam śledzi moje poczynania i mogę im dać trochę radości.

Przed Kacprem Woryną i jego teamem teraz ogromne wyzwanie logistyczne. W przyszłym roku będzie występował w Cyklu Grand Prix ale także w lidze polskiej i ligach zagranicznych:

Kacper Woryna: Na pewno wiem, z czym się to wiąże. Wiem, że troszkę logistyka będzie musiała tutaj popracować. Natomiast ja osobiście lubię takie rzeczy, lubię planować, lubię ogarniać właśnie tą logistykę i na pewno trzeba będzie się ku temu nieco mocniej pochylić. Natomiast poza tym, że GP w przyszłym roku będzie no to my nadal mamy w tym roku dużo podróżowania, dużo jazdy, dużo spania w busie, także to jest część mojego życia, którą lubię i w przyszłym roku po prostu będę miał tego więcej, więc nic przerażającego mnie nie czeka.

Jakie cele stawia przed sobą w cyklu Grand Prix Kacper Woryna?

Kacper Woryna: Ciężko mi powiedzieć, bo tak naprawdę jeszcze nie było czasu po tych zawodach dobrze poświętować. Tutaj ciąg sezonu nas goni z zawodów na kolejne zawody jedziemy, także nie było czasu, żeby do porządku poświętować, a gdzie tam, dopiero o przyszłym roku myśleć. Także nie zastanawiałem się nad tym. Wiadomo, ja raczej tak żyję tu i teraz i jestem na bieżąco, także myślę, że na to przyjdzie jeszcze czas, aby pomyśleć. Na pewno podejście moje się nie zmieni. Do każdych zawodówce chce przystąpić jak najlepiej przygotowany i dać z siebie wszystko. Cieszyć się jazdą przede wszystkim, bo to jest najważniejsze. Najważniejsze też jest to, aby zdrowie dopisywało, a wierzę, że reszta, która jest w moich rękach się poukłada na tyle, abym po prostu dobrze się zaprezentował.

Czy Kacper Woryna chciałby wrócić do reprezentacji Polski na przyszłoroczny Drużynowy Puchar Świata?

Kacper Woryna: Na pewno bardzo bym chciał wystąpić w takich zawodach. Nie jest to łatwe, aby na tyle się dobrze prezentować, aby dostać nominację do takich zawodów. Wiem, ile to kosztuje wysiłku i wiem jak dobrze trzeba się też zaprezentować, także jest to daleka droga. Na pewno będę pracował na to, aby  się w tych zawodach znaleźć i czas pokaże jak to będzie.

Przypomnijmy, że Kacper to wnuk Antoniego Woryny, jednego z najlepszych polskich żużlowców w latach 60-tych ubiegłego wieku. Gdy jeździł jego dziadek nie było jeszcze formuły Grand Prix, ale on sam dwukrotnie stawał na podium mistrzostw Świata zdobywając brązowe medale. Czy Kacper pójdzie w jego ślady?

Kacper Woryna: Właśnie dzisiaj leciałem do Göteborga, gdzie zdobył ten medal, tak się przez przypadek złożyło, że w Szwecji się znajduje i  jestem właśnie w Göteborgu, gdzie dziadek zdobył ten pierwszy brązowy medal. Jednak nie ma przypadków, są tylko znaki w życiu. Też o tym myślałem i … wiadomo, że to jest jakieś marzenia i cel powiedzmy, aby zdobywać medale, natomiast wiem, jaka się z tym wiąże też ciężka praca przede wszystkim ile rzeczy musi się poukładać, aby ten sukces został osiągnięty, więc na spokojnie robimy swoje i będziemy pracować na to w każdym aspekcie i w każdym spektrum tego sportu, aby te sukcesy osiągać. A czy będzie mi dane to osiągnąć, no to czas pokaże.

Antoni Woryna i Kacper Woryna

Przed Kacprem Woryną jeszcze końcówka tego sezonu i kilka celów do osiągnięcia. Żużlowiec nie ukrywa, że w kolejnym sezonie gdy będzie startował w cyklu Grand Prix bardzo liczy na swoich kibiców:

Kacper Woryna: Na pewno liczę  na wsparcie i będzie mi bardzo miło, jeśli będą za mnie trzymane kciuki. Wszystkie ręce na pokład, na pewno się przydadzą i damy radę.

Kacper Woryna to wychowanek miniżużlowego klubu Rybki Rybnik, który później przez wiele lat reprezentował barwy miejscowego ROW-u. Obecnie jeździ w drużynie Włókniarza Częstochowa. Na razie nie zdradza czy w przyszłym roku zmieni barwy klubowe. Pewne jest, że w gronie 15 najlepszych żużlowców świata powalczy o tytuł. Będziemy trzymali kciuki!

Czytaj także:

REKLAMA